12:34 23 Styczeń 2020
Opinie
Krótki link
Autor
Turecka operacja „Źródło Pokoju” w Syrii (70)
3482
Subskrybuj nas na

Turecka operacja „Źródło Pokoju” w Syrii została wstrzymana – poinformował szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu. Jak komentują to media w Polsce?

Moskwa i Ankara przyjęły we wtorek memorandum o porozumieniu składające się z 10 punktów. Dokument dotyczy przede wszystkim kwestii, że 23 października 2019 roku od godziny 12:00 po syryjskiej stronie granicy z Turcją, poza obszarem tureckiej operacji „Źródło Pokoju”, zostaną wprowadzone jednostki rosyjskiej żandarmerii wojskowej i syryjskiej służby granicznej.

Sputnik zwrócił się z prośbą o komentarz na ten temat do eksperta w dziedzinie wojskowości Krzysztofa Podgórskiego.

— Porozumienie osiągnięto w Soczi, gdzie odbyło się spotkanie prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina i prezydenta Turcji Recepa Erdogana. Jak to wydarzenie wczoraj i dzisiaj komentowały polskie media: telewizja publiczna TVP, TVN 24, co mówiono w radiu, co piszą gazety?

— W Polsce tak zwani eksperci od tych spraw mają duży zgryz, jak to skomentować, gdyż decyzje, które teraz zapadają, zadają kłam dotychczasowej narracji, którą polskie media cały czas promowały. Pewne informacje nie przechodzą im przez usta, tudzież przez pióro. Czasami pojawiają się bardzo zdawkowe wiadomości, które dosyć szybko znikają w pewnych portalach.

Wczoraj prezydent Rosji spotkał się z prezydentem Turcji, doszło do bezprecedensowej decyzji, przede wszystkim kończącej operację wojskową armii tureckiej. To są porozumienia bardzo istotne, bo regulujące ostatnie zarzewie wojny, relacje na linii partyzantka kurdyjska - Turcja. Ta decyzja pozwoliła zatrzymać przelew krwi.

Oczywiście niektórym w Polsce nie przechodzi przez gardło sformułowanie: dzięki dyplomacji rosyjskiej kończy się wojna w Syrii, o co na szczeblu dyplomatycznym walczy prezydent Rosji. To jest też wielki sukces dyplomacji rosyjskiej, ministra spraw zagranicznych Ławrowa, również ministra obrony Szojgu, bo porozumienie na linii wojskowej z armią turecką było istotne.

 Prezydent Putin prowadził rozmowy również z prezydentem Baszarem Asadem i to jest kluczowe, bo gospodarzem tego terenu jest Syryjska Republika Arabska. To jest bardzo istotne, że rządowa strona syryjska akceptuje to porozumienie, które przewiduje utworzenie w Syrii strefy buforowej o szerokości 32 kilometrów, gdzie nie będzie sił kurdyjskich.

Wojskowe siły syryjskie już wkraczają we wskazany pas północnej Turcji Rosja przejmuje odpowiedzialność za granice i żołnierze rosyjscy i tureccy będą wspólnie patrolować 10-kilometrową strefę wzdłuż granicy. Wojskowi wyznaczyli już obszary, w których funkcjonuje armia turecka, a które przejmują Rosjanie.

— A jak w tej sytuacji zachowują sią Amerykanie? Polska prasa milczy, a to jest bardzo istotne.

— Na obszarze zajętym przez Kurdów jest 60% złóż ropy naftowej, tak zwane złoża Al-Omar w prowincji Dajr az Zaur na wschód od Eufratu. Na tym terytorium kontrolę militarną nadal sprawują wojska amerykańskie. To się mija z prawem międzynarodowym i wszystkimi decyzjami, czyli obszar sporny, konfliktowy przekazano armii rosyjskiej, która tam doprowadziła do porozumienia.

Natomiast obszary bardzo istotne z punktu widzenia odbudowy regionu kurdyjskiego z dochodów z ropy naftowej, dalej będzie kontrolować armia amerykańska. Widocznie nie zamierza stąd się wycofać. Prezydent USA Donald Trump skomentował to w ten sposób, że znaczące kompanie amerykańskie doprowadzą do wydobycia i zagospodarowania tych złóż, aby te dochody służyły również Kurdom i ich autonomii samorządowej na terenie Syrii. Zobaczymy, jak to się potoczy.

Rosja przywraca generalnie pokój, bo na ten obszar ma wrócić około 3 mln uchodźców syryjskich, którzy dzisiaj są w obozach tymczasowych w Turcji.

— Jeżeli chodzi o kwestię uchodźców syryjskich, to wielu z nich znajduje się właśnie na terytorium Unii Europejskiej. Na terenie Polski tych uchodźców nie ma, ale tak naprawdę jest to bardzo duży problem unijny...

— Ten problem był także bardzo specyficznie regulowany przez Turków: albo Turcy przymykali granice i ci uchodźcy pozostawali w Turcji, albo wprost przeciwnie, Turcy granice otwierali i ta rzeka uchodźców płynęła do Unii Europejskiej.

Miejmy nadzieję, że sukces dyplomatyczny nie zostanie storpedowany przez siły kurdyjskie, bo taka możliwość jeszcze jest. Nie zapominajmy, że jest ryzyko, że władze autonomii mogą nie zaakceptować tych porozumień i wtedy dojdzie do dalszych walk.

Ale bądźmy dobrej myśli, że tak się nie stanie i uchodźcy, którzy dzisiaj są na terenie Turcji, powrócą na swoje rodzinne ziemie do Syrii. I zagrożenia dalszej fali migrantów do Unii Europejskiej nie będzie. To jest istotne dla bezpieczeństwa Unii Europejskiej i zażegnania kryzysu uchodźców.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Turecka operacja „Źródło Pokoju” w Syrii (70)

Zobacz również:

Rosyjska żandarmeria rozpoczęła patrol w Syrii
Inicjatywa Niemiec w sprawie Syrii rozzłościła NATO
Turcja wstrzymuje operację w Syrii
Erdogan: USA nie wywiązały się w pełni z zobowiązań ws. Syrii
Tagi:
Robotnicza Partia Kurdystanu, Kurdowie, Syria, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz