06:50 05 Kwiecień 2020
Opinie
Krótki link
13671
Subskrybuj nas na

Władimir Putin szykuje sobie następcę na stanowisku prezydenta Rosji, bo nierobienie tego byłoby nieodpowiedzialne – oświadczył w środę na spotkaniu ze studentami wydziału dziennikarstwa MGU dyrektor generalny MIA „Rossiya Segodnya” Dmitrij Kisieliow, pisze RBK.

„Sam Putin mówił, że myśli o tym od rana do wieczora. Dla niego rzeczą nieodpowiedzialną byłoby odejść, zatrzaskując za sobą drzwi i nie pozostawiając po sobie następcy. Uważam, że każdy odpowiedzialny polityk powinien zapewnić ciągłość władzy” – powiedział.

Kisieliow przypomniał, że wspieranie następcy ze strony urzędującego szefa państwa jest „praktyką ogólnoświatową”. Zastosował się do niej François Hollande, gdy wspierał Emmanuela Macrona, i Barack Obama, wyrażający poparcie dla Hillary Clinton.

Odpowiedzialni politycy szykują sobie następców. To normalne (…) Naturalnie, decyzja należy do narodu, będą wybory. Tak samo, gdy Jelcyn zostawił po sobie następcę Putina, ale potem Putin został wybrany w wyborach – wyjaśnił Kisieliow.

Mandat Władimira Putina na stanowisku prezydenta wygaśnie w 2024 roku. Zgodnie z Konstytucją Rosji jedna i ta sama osoba nie może być prezydentem przez więcej niż dwie kadencje. To oznacza, że Putin, który został wybrany na szefa państwa w latach 2012 i 2018, nie będzie mógł startować w wyborach prezydenckich w 2024 roku.

Czy Putin odejdzie w 2024 roku?

Politolog, redaktor naczelny czasopisma „Rosja w globalnej polityce” Fiodor Łukjanow powiedział w wywiadzie dla Sputnika, że Putin „zacznie odchodzić, dlatego że ma już dość”.

„On nie chce być (Robertem – red.) Mugabe. On nie jest Mugabe, ani nawet (Nursułtanem – red.) Nazarbajewem (…) On oczywiście martwi się tym, żeby system, który zbudował nie posypał się po jego odejściu jak domek z kart. Wydaje mi się, że nastąpi jakiś stopniowy proces. Jeśli nie dojdzie do jakichś strasznych wstrząsów, wówczas nie nastąpi nic innego, jak tylko płynne przekazanie władzy” – powiedział Łukjanow w czasie polsko-rosyjskiego forum medialnego, który odbywał się we wrześniu w Soczi.

„Patrzymy wokół, na sąsiednie kraje. Na przykład na model Uzbekistanu, gdzie po śmierci (Isloma – red) Karimova do władzy doszedł człowiek, który przez wiele lat był jego cieniem. Ten diametralnie zmienił politykę wobec Rosji, otworzył się na współpracę (…)

Dojście do władzy uzgodnionego następcy nie oznacza więc, że wszystko pozostaje na swoim miejscu.

Jest model Nazarbajewa, uważnie przez nas (Rosję – red.) obserwowany. Choć Kazachstan i Rosja pod wieloma względami są do siebie podobne, pod względem struktury bardzo się różnimy. Kazachstan to mimo wszystko system powiązań rodowych, a u nas korporacyjnych (…) No i przykład Kirgizji, gdzie (Ałmazbek Atambajew – red.) doprowadził do władzy następcę, zostawił go, potem tego pożałował i postanowił wrócić, ale ja myślę, że u nas (w Rosji – red.) tego nie będzie. Jeśli zacznie odchodzić, to odejdzie” – zauważył Łukjanow.

Jak zmieni się Rosja po odejściu Putina?

Według eksperta nie ma podstaw ku temu, by sądzić, że w Rosji kardynalnie zmieni się model, co oznacza, że „zachowanie na arenie zagranicznej” pozostanie takie samo.

Jeśli czynnik Putina w polityce zagranicznej jest determinujący, w tym jego percepcja zagranicznych partnerów, to każda inna osoba, nawet o identycznych poglądach, nie będzie taka jak on. Będzie musiała wiele lat pracować, żeby zyskać takie uznanie jakim cieszy się (Putin – red.) – zauważył Łukjanow.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Studentka zemdlała na spotkaniu z Putinem (wideo)
„Owocna” wizyta Władimira Putina u króla Arabii Saudyjskiej
Biały Dom mógł zataić rozmowy Trumpa z Putinem
Putin chce zwiększenia obecności Rosji w Afryce
Tagi:
prezydent, Dmitrij Kisieliow, Rosja, Władimir Putin
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz