22:44 08 Grudzień 2019
F-35

Ekspert: F-35 dla Polski bez rozmów handlowych

© flickr.com / Gonzalo Alonso
Opinie
Krótki link
Autor
4385
Subskrybuj nas na

Polskie Lobby Przemysłowe im. Eugeniusza Kwiatkowskiego publicznie domaga się skompensowania kosztów zakupu 32 amerykańskich samolotów F-35A Lightning inwestycjami i zamówieniami w polską gospodarkę.

Za „Błyskawice” (jak powszechnie nazywają te myśliwce) Polska ma zapłacić ponoć ok. 6,5 mld dolarów. Formą rekompensaty za fundusze wyłożone na zakup uzbrojenia jest offset – rodzaj transakcji zawieranej między państwami w sytuacji, gdy jeden z partnerów oczekuje kompensacji za poniesione wydatki za granicą. W przypadku Polski podstawę prawną kontraktu miałaby stanowić umowa offsetowa między amerykańskim dostawcą a Skarbem Państwa.

W zasadzie od rządu oczekuje się ogłoszenia przetargu na takiego rodzaju transakcje. Ale wygląda na to, że konkursu ofert nie będzie.

Czy Polskie Lobby Przemysłowe ma szanse przekonać rząd co do konieczności obrony własnej gospodarki? Niezależny ekspert lotniczy Tomasz Hypki wątpi w skuteczność tego apelu. „To organizacja raczej o małych wpływach” – powiedział w rozmowie ze Sputnikiem.

Offset poza zasięgiem

Ekspert uważa, że jeżeli płaci się z budżetu ogromne kwoty na uzbrojenie kupowane w innym państwie, to domaga się albo równoważnych zakupów własnego sprzętu, transferu technologii, albo inwestycji kraju dostawcy w przedsiębiorstwa kraju nabywcy sprzętu.

„Polska kupuje w Stanach Zjednoczonych uzbrojenie faktycznie bez offsetu: wydając pieniądze, wspierając przemysł amerykański.

W Polsce bardzo niewiele było zakupów z realnym offsetem, z transferem realnych technologii: dla przykładu wymienię kołowe transportery opancerzone Rosomak, produkowane w wielu wersjach i sukcesywnie modyfikowane w Polsce w oparciu o licencję bazową pojazdu AMV XC-360P, konstrukcji fińskiej firmy Patria.

Natomiast, jeśli chodzi o sprzęt lotniczy, to przy zakupie F-16 faktycznie nie było żadnego offsetu, a przy zakupie F-35 zdaje się offsetu w ogóle się nie planuje” – mówi Tomasz Hypki.

Biznesowa przewaga dla amerykańskiego producenta

W opinii eksperta, jeżeli prowadzący rozmowy od początku bez dyskusji gotowi są kupić sprzęt, najwyżej omówią cenę, to sprawa offsetu pozostaje za burtą.

„Gdyby to był normalny przetarg i kilka ofert, wtedy można by było wymuszać na oferentach gospodarczo korzystne warunki kontraktu. Bez przetargu nie ma takiej możliwości. Na jakiej podstawie polski rząd nie przeprowadza przetargów, to jest w ogóle osobna kwestia. Zakup bez przetargu zdany jest na zakup na bardzo niekorzystnych warunkach. Brak konkurencyjnych ofert ze strony innych producentów uniemożliwi rozeznanie, która z nich faktycznie byłaby najkorzystniejsza dla polskich Sił Zbrojnych, budżetu państwa i rodzimego przemysłu obronnego i lotniczego. Daje też biznesową przewagę amerykańskiemu producentowi” – przekonuje Tomasz Hypki.

Spora część polskiego sektora lotniczego żyje z utrzymania MiG-29 i Su-22

To zdanie podziela Bogusław Mazur, autor artykułu zamieszczonego na portalu Polskatimes. Ekspert twierdzi:

„Nasze zakłady nie uzyskają z tych pieniędzy nic albo prawie nic i w efekcie mogą zniknąć z rynku. Jest to tym bardziej realne, że pozyskanie nowych maszyn wiąże się z wycofaniem samolotów MiG-29 i Su-22, z których remontów i utrzymania żyje spora część polskiego sektora lotniczego. Jeżeli stracą one środki uzyskiwane za obsługę tych maszyn i jednocześnie nie dostaną nic w zamian, to 48 obecnie posiadanych samolotów F-16 nie będzie w stanie ich utrzymać” – pisze Bogusław Mazur.

Z kolei Mariusz Cielma, redaktor naczelny Nowej Techniki Wojskowej, twierdzi, że choć kontrakt na „Błyskawice” będzie negocjowany w ramach amerykańskiego państwowego programu eksportu uzbrojenia Foreign Military Sales, to jest szansa, że uda się uzyskać rekompensaty od zbrojeniowego giganta Lockheed Martin. Producent i integrator systemu F-35 może zaoferować dostęp do rozwiązań w dziedzinach, które z JSF nie mają bezpośredniego związku.

Rozmówca Sputnika Tomasz Hypki uważa, że F-35 Polsce są w ogóle niepotrzebne, ponieważ nie są przystosowane do funkcjonowania w warunkach państwa brzegowego, czyli państwa, które może być zaatakowane i którego lotniska mogą być zlikwidowane w ciągu kilku minut. To znaczy, że te samoloty mogłyby nigdy nie wejść z powrotem do hangarów.

Teraz Polsce nikt nie zagraża. Więc robi się to po prostu pod dyktando Amerykanów. Tu nie ma żadnych rozmów handlowych – powiedział Hypki.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

F-35 z usterkami: Polska ma powody do obaw?
Kolejny europejski kraj kupuje F-35. Trump: „Fenomenalnie”
Myśliwce F-35 tanieją
Media: Turcy lawirują między myśliwcami Su-35 a F-35
Tagi:
zakup, F-35, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz