15:06 14 Listopad 2019
Sąd

Stefan Niesiołowski: Walka w Polsce o niezależne sądownictwo dopiero się zaczyna

© Fotolia / Izzetugutmen
Opinie
Krótki link
Autor
155
Subskrybuj nas na

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej poinformował, że przepisy dotyczące wieku przejścia w stan spoczynku polskich sędziów i prokuratorów są niezgodne z prawem Unii.

Trybunał w składzie Wielkiej Izby (czyli 15 sędziów) podkreślił, że polskie sądy powszechne mogą orzekać w kwestiach związanych z prawem Unii, a zatem powinny spełniać wymogi, aby zapewnić skuteczną ochronę prawną. Za kluczowe w tym kontekście uznane zostało zachowanie niezawisłości przez sądy

O skomentowanie zaistniałej sytuacji Sputnik zwrócił się do polityka, byłego posła na Sejm kilku kadencji prof. Stefana Niesiołowskiego.

– Jak Pan profesor odebrał wyrok Trybunału Sprawiedliwości i na czym polega wina strony polskiej?

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
© AFP 2019 / Janek Skarzynski
– Ja ten wyrok odbieram bardzo pozytywnie. Zresztą dotyczy on historii dosyć dawnej, a podkreśla bardzo wyraźnie, że pewne przepisy tutaj nie zostały uwzględnione. Chodzi o kwestię odprawy emerytalnej. Wyrok w tej sprawie już był sygnalizowany i, na przykład, pani Gersdorf została przywrócona. Czyli Polska częściowo wypełniła ten wyrok. Ale, ze względu na to, że te przepisy dają obecnie duże uprawnienia ministrowi, Trybunał Europejski (TSUE) uznał, że one są częściowo niezgodne z prawem Unii Europejskiej. Więc jest to krok w kierunku niezawisłości sądownictwa w Polsce, czyli przeciwny władzy PiS. To jest dobre orzeczenie. Jestem bardzo wdzięczny i oczekuję podobnych orzeczeń, przede wszystkim w sprawie KRS, bo Krajowa Rada Sądownictwa jest organem całkowicie politycznym, który w gruncie rzeczy powoduje, że sądownictwo w Polsce ciągle jest w dużym stopniu albo zagrożone, albo już podporządkowane konstytucyjnie rządzącej partii politycznej. Jest to krok w kierunku walki o praworządność w Polsce.

– Czy ten wyrok stawia kropkę w temacie, czy też dalszy ciąg tej sprawy może jeszcze nastąpić?

– W Polsce toczy się walka nie o kwestię przechodzenia na emeryturę sędziów, tylko o niezależny wymiar sprawiedliwości. Czyli istnienie takiego organu, ściśle politycznego, jak KRS, czy ten fakt, że Trybunał Konstytucyjny, który staje się właściwie farsą (bo jeżeli te kandydatury pana Piotrowicza i pani Pawłowicz wejdą do tego trybunału, to będzie już zupełna parodia tego organu), sygnalizują, że walka w Polsce o niezależne sądownictwo trwa. I ta walka nie tylko się nie skończyła, ale ona jeszcze na dobrą sprawę się nie zaczęła.

Senat Rzeczypospolitej Polskiej. Warszawa.
© Sputnik . Krzysztof Żurek
– Panie profesorze, jest jedna sprawa, która dzisiaj bulwersuje opinię publiczną. 3 grudnia kończy się kadencja trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych w czasach rządów PO-PSL. W poniedziałek ogłoszono kandydatury Prawa i Sprawiedliwości do Trybunału: Krystynę Pawłowicz, Stanisława Piotrowicza i Elżbietę Chojny-Duch, o czym Pan profesor już wspomniał. Media nie ukrywają, że są poważne kontrowersje wokół tych kandydatów. Mają one być zatwierdzone przez Sejm. Czy Sejm przepuści te kandydatury?

– Jest bardzo poważne zagrożenie, że Sejm, w którym PiS ma niewielką, ale większość, przegłosuje te kandydatury. To są kandydatury prowokacyjne, kandydatury ściśle polityczne, to są osoby bardzo agresywne, skompromitowane swoją działalnością w komunistycznych strukturach państwa, jak Piotrowicz, który działał jeszcze w Związku Młodzieży Socjalistycznej. Ale już nawet nie chodzi o przeszłość, lecz o obecne działania pani Pawłowicz, takie jej ordynarne wypowiedzi jak nazywanie flagi unijnej szmatą. A także o wypowiedzi pana Piotrowicza, o jego działania zmierzające do likwidacji polskiego niezależnego sądownictwa. Są to osoby, które absolutnie w Trybunale Konstytucyjnym nie powinny zasiadać. Ja nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, czy PiS-owski Sejm zatwierdzi te kandydatury, obawiam się; że tak. Natomiast te kandydatury mają charakter prowokacji publicznej, zaczepki, drażnienia opinii publicznej i przeciwników PiS w Polsce.

– Wicepremier Jarosław Gowin dziś oświadczył, że kandydatury nie były konsultowane z jego partią.

– Gowin wielokrotnie pozwalał sobie na wypowiedzi czasami lekko dystansujące się od niektórych działań PiS. A następnie często kończyło się tak, że mówił, iż głosował „za”, ale nie był zachwycony. Więc ja nie wiem, co zrobi pan Gowin. Nie przeceniałbym raczej jego odwagi i demokratycznych poglądów, zobaczymy. Obawiam się, że wiązanie demokracji w Polsce z osobą pana Gowina może się okazać bardzo złudne i bardzo błędne.

– Dziękuję Panu za rozmowę.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Niesiołowski o inicjatywie prezydenta Dudy
Niesiołowski o swojej decyzji specjalnie dla Sputnika
Stefan Niesiołowski o powyborczej rzeczywistości w Polsce
Tagi:
Unia Europejska, UE
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz