15:28 14 Listopad 2019
Ministerstwo Finansów RP

Konfederacja chce komisji śledczej w sprawie wyłudzeń VAT

CC BY 3.0 / gov.pl
Opinie
Krótki link
Autor
4381
Subskrybuj nas na

Politycy Konfederacji zapowiedzieli, że będą starać się o powołanie sejmowej komisji w sprawie „mafii VAT” w Ministerstwie Finansów. Chodzi o działalność byłych podwładnych Mariana Banasia.

Według wiceprezesa partii KORWiN, byli podwładni Mariana Banasia, będąc pracownikami resortu finansów, „wyłudzali VAT od listopada 2015 roku, czyli od momentu, kiedy PiS zaczął rządzić Polską” do sierpnia 2018.

Byli podwładni szefa NIK mają zarzuty

Jeden z nich, Arkadiusz B. przebywa obecnie w areszcie – miał kierować mafią VAT-owską w ministerstwie. Arkadiusz B. w okresie, którego dotyczą zarzuty, był dyrektorem Krajowej Szkoły Skarbowości – kuźni kadr dla Krajowej Administracji Skarbowej (utworzył ją zresztą Marian Banaś).

Drugim z kłopotliwych kolegów Banasia jest Krzysztof B. – on z kolei był wicedyrektorem Departamentu Kontroli Celnej, Podatkowej i Kontroli Gier w Ministerstwie Finansów. On także siedzi w areszcie z zarzutami wyłudzeń VAT.

Konfederacja chce komisji śledczej

Sławomir Mentzen, wiceprezes ugrupowania KORWiN wchodzącego w skład Konfederacji, domaga się powołania komisji śledczej, która miałaby za zadanie ustalić między innymi „kiedy Marian Banaś dowiedział się o tym, co robią jego pracownicy, oraz kiedy (ówczesny) minister finansów Mateusz Morawiecki dowiedział się o tym, co robią jego pracownicy”.

Janusz Korwin Mikke podkreślił natomiast, że PiS mówił, że wystarczy nie kraść. To nieprawda. Nie wystarczy nie kraść. Tym niemniej dobrze jest nie kraść i byłoby dobrze sprawdzić, kto kradnie i ile ukradł”. Według konfederatów oburzające jest to, że wyłudzeń dopuszczali się właśnie pracownicy ministerstwa odpowiedzialni między innymi za uszczelnienie systemu. Chcą osobnego projektu ustawy, zezwalającymi, aby urzędnicy państwowi, którzy złamali prawo, mogli zostać pozwani bezpośrednio przez poszkodowanych.

Mieszkał w służbowym, chociaż miał swoje

Wokół Mariana Banasia i jego majątku narastają kolejne kontrowersje. Media ujawniły, że były szef Krajowej Administracji Skarbowej przez ponad dwa lata korzystał z mieszkania służbowego w Warszawie, mimo że miał swój lokal własnościowy – również w stolicy. W grudniu 2015 roku na wniosek Banasia resort finansów przydzielił mu lokal służbowy, 35-metrowy. I chociaż dwa lata później Banaś kupił mieszkanie w stolicy i wykazał je w oświadczeniu, nadal korzystał z lokalu ministerstwa, nie musząc płacić za wynajem. Ustalenia takie poczyniło radio RMF FM.

Nowe zasady w ministerstwie

„Banaś case” jak widać na coś się przydało. Po ujawnieniu sprawy resort finansów zmienił zasady przyznawania mieszkań służbowych. Do tej pory nie było na przykład regulacji, które przewidziałby sytuację, gdy urzędnik – jak Marian Banaś - podczas najmu mieszkania służbowego kupuje własny lokal. Teraz taki zapis ma się pojawić. Zgodnie z nowymi regulacjami, pracownik, który kupi mieszkanie, będzie musiał wyprowadzić się ze służbowego.

– Chcemy, by mieszkania służbowe trafiały do tych osób, które ich naprawdę potrzebują – powiedziano w resorcie dziennikarzowi RMF.

Nad Marianem Banasiem cały czas ciąży sprawa dwóch kamienic w Krakowie – jednej wynajmowanej na godziny, kolejnej – którą Banaś kupił razem z lokatorami, ale stopniowo się ich pozbył.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Najwyższa Izba bez kontroli
„Paragon hańby” Borysa Budki – kto ma rację
Polska znów trafi przed TSUE. Tym razem chodzi o sędziów
Tagi:
VAT, Konfederacja, Agnieszka Banaś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz