14:20 14 Listopad 2019
Zbigniew Ziobro

PiS rzuci resort środowiska „na pożarcie” Ziobrze i Gowinowi

© REUTERS / Kacper Pempel
Opinie
Krótki link
Autor
125
Subskrybuj nas na

Informatorzy związani z Kancelarią Premiera przekazali dziennikarzom RMF FM, że ministerstwo, na którego czele stał najpierw Jan Szyszko, a potem Henryk Kowalczyk, przestanie istnieć w obecnym kształcie. Ma zostać podzielone na dwie części. Ostrzą sobie na nie zęby politycy Porozumienia i Solidarnej Polski.

Henryk Kowalczyk ma zniknąć z politycznej układanki PiS. Z nieoficjalnych doniesień medialnych wynika, że jego resort ma zostać podzielony. Kwestie kierowania Lasami Państwowymi mają zostać oddzielone od spraw dotyczących klimatu, paneli słonecznych, programów walki ze smogiem. Pierwsza część ma przypaść ugrupowaniu Zbigniewa Ziobry, druga – Solidarnej Polsce.

Resort rzucony na pożarcie

Koalicjanci PiS w Zjednoczonej Prawicy już ponoć ostrzą sobie zęby na Ministerstwo Środowiska. Jak donosi Interia, część resortu związaną z klimatem, energetyką i zanieczyszczeniem powietrza przejąć ma albo minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz, albo obecny prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska Piotr Woźny. Jeśli chodzi o Lasy Państwowe, zrezygnowano z pierwotnej koncepcji przekazania ich pod kuratelę nowego resortu Jacka Sasina, zajmującego się państwowymi spółkami. Pojawiła się potrzeba obłaskawienia środowiska ministra Ziobry – twierdzą nieoficjalnie informatorzy. A zatem Lasy trafią pod kuratelę Solidarnej Polski.

Mimo wszystko informatorzy związani z PiS podkreślają, że ustalenia te są aktualne „na teraz” i wszystko może zmienić się wraz z oficjalnym ustaleniem składu nowego rządu. Poznamy go prawdopodobnie do końca tygodnia.

Morawiecki obiecuje święty spokój, Duda zakłopotany

Oprócz układania klimatycznych puzzli trwają też negocjacje dotyczące nominacji do Trybunału Konstytucyjnego. Jarosław Gowin przyznał się, że kandydatury Stanisława Piotrowicza, Krystyny Pawłowicz i Elżbiety Chojny-Duch nie były wcześniej konsultowane. Zakłopotany nimi ma być ponoć także prezydent Andrzej Duda. Z związku z tym „Rzeczpospolita” prognozuje, że jedna z tych kandydatur może zostać przez PiS wycofana. Zwłaszcza, że budzą one kontrowersje.

Tymczasem prezes PiS Jarosław Kaczyński w trakcie posiedzenia klubu w Ożarowie zapowiedział, że umiarkowany kurs partii „ma zostać utrzymany”. W podobnym tonie wybrzmieć ma expose Mateusza Morawieckiego na kolejną kadencję. Być może zostanie ono wygłoszone 12 listopada. Premier ma gwarantować „europejski poziom życia” oraz „święty spokój” przez najbliższe 4 lata. 

Rodzą się tu automatyczne skojarzenia z „polityką ciepłej wody w kranie” Donalda Tuska. Jednak na „święty spokój” raczej nie ma co liczyć: rewolucja szykuje się z pewnością w nowym resorcie, który obejmie Jacek Sasin. Już teraz spekuluje się o jego „miotle”, która wymiecie część osób z kierowniczych stanowisk w Spółkach Skarbu Państwa.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Wałęsa u Gorbaczowa. Internet wrze: „Wilka ciągnie do lasu”
PiS stworzy superministerstwo od bezpieczeństwa?
Magdalena Środa: Brak praktyki zaangażowania obywatelskiego jest zbawieniem dla PiS – wideo
Były radny PiS dorabiał się na kontenerach PCK? Media: Zaopatrywał lumpeksy
Tagi:
Jarosław Gowin, Zbigniew Ziobro, PiS, polityka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz