15:48 14 Listopad 2019
Grzyby zebrane przez mieszkańców obwodu nowogrodzkiego w lesie

Afera grzybiarska? Zniknęły głosy w komisji wyborczej. Protest Piotra Zygarskiego zasadny

© Sputnik . Konstantin Chalabov
Opinie
Krótki link
Autor
0 191
Subskrybuj nas na

Kandydat Koalicji Obywatelskiej Piotr Zygarski złożył protest wyborczy po tym, jak w komisji w Kawęczynie zniknęło 19 oddanych na niego głosów, a wynik wyniósł zero. Sąd Najwyższy właśnie uznał, że Zygarski miał rację, choć wyniku wyborów to oczywiście dla niego nie zmieni.

Sąd Najwyższy przyznał rację pokrzywdzonemu kandydatowi z Lubelszczyzny. Uznał, że Piotr Zygarski, który startował do Sejmu z listy Koalicji Obywatelskiej w Chełmie został pokrzywdzony przez komisję liczącą głosy. Kandydat wraz z rodziną oddał na siebie głosy w Kawęczynie, poza miejscem zamieszkania. I chociaż rodzina zapewnia, że na niego głosowała, to po podliczeniu okazało się, że przy jego nazwisku w tej akurat komisji postawiono zero krzyżyków. Jak informuje RMF FM, Zygarski wraz z krewnymi i znajomymi zbierali grzyby poza miejscem zamieszkania i zawczasu zaopatrzyli się w specjalne zaświadczenia umożliwiające zagłosowanie. Dokonali tego w lokalu wyborczym w Wiejskim Domu Kultury w Kawęczynie.

Sąd Najwyższy uznał skargę za zasadną: „Bez wpływu na wynik wyborów”

Protest ten został rozpoznany przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN w środę. - Sąd Najwyższy wyraził opinię, że zarzuty tego protestu są zasadne, ale stwierdzone naruszenia pozostają bez wpływu na wynik wyborów – powiedział Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN.

Zygarski stwierdził, że choć nie dostał się do Sejmu, chodziło mu o najzwyczajniejszą uczciwość. W sumie oddano na niego 254 głosy. To pierwszy raz, gdy SN uznał za zasadny protest dotyczący tegorocznych wyborów parlamentarnych.

Zygarski jest prezesem fundacji

Jak informuje dziennik Fakt, Piotr Zygarski jest prawnikiem, mieszka w Warszawie. Jest także prezesem Fundacji Pomagania Dzieciom. W wyborach parlamentarnych startował z okręgu nr 7 (Chełm), bo w Kawęczynie jego fundacja prowadzi ośrodek dla niepełnosprawnych dzieci. Zygarski w razie odrzucenia jego wyborczego protestu już szykował się do procesu w Trybunale Sprawiedliwości w Luksemburgu.

Zygarski jest znany władzom PiS. Wygrał z Lechem Kaczyńskim proces

W 2009 roku Piotr Zygarski złożył zawiadomienie przeciwko Lechowi Kaczyńskiemu, który miał dyskryminować podwładnych. Zygarski wtedy wiceburmistrzem gminy Wawer i razem z burmistrzem Dariuszem Godlewskim zarzucił ówczesnemu prezydentowi Warszawy mobbing i dyskryminację.

Tego pierwszego zarzutu Sąd Okręgowy w Warszawie nie uznał, drugi jednak – jak najbardziej. Na rzecz Godlewskiego i Zygarskiego zasądzono jednak od urzędu miasta odpowiednio 131 i 127 tys. zł. odszkodowania.  Za co konkretnie? Sędzia uznał, że dwaj skarżący byli przez Lecha Kaczyńskiego traktowani gorzej niż włodarze innych dzielnic Warszawy. Prezydentowi zarzucano uniemożliwienie korzystania z samochodu służbowego, nieprzyznanie ryczałtu, brak dostępu do szkoleń oraz niezapraszanie na spotkania.

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
© AFP 2019 / Janek Skarzynski
Już w w 2003 roku, kiedy Dariusz Godlewski i Piotr Zygarski zostali wybrani odpowiednio na burmistrza i wiceburmistrza Wawra, Lech Kaczyński nie uznał tej nominacji i wprowadził w dzielnicy swojego pełnomocnika. Tak zaczęła się wojna podjazdowa między samorządowcami.

Teraz Zygarski znów wygrał sądową potyczkę, choć zdecydowanie mniejszego kalibru.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Polska: „żółte kamizelki” protestują na autostradzie A2
Nowy pomnik lidera UPA na Ukrainie: Polska i Izrael protestują
Polska bez węgla: Kolejny protest Greenpeace w Gdańsku
Tagi:
Centralna Komisja Wyborcza, głosowanie, protest, sejm, polityka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz