16:57 15 Listopad 2019
Demontaż mogiły radzieckich żołnierzy w Trzciance

„Kursk” rusza do ataku w sprawie Trzcianki. Są pierwsze sukcesy

© Zdjęcie: Official site of Trzcianka city
Opinie
Krótki link
Autor
Trzcianka: Kontrowersje wokół likwidacji Mauzoleum Armii Czerwonej (9)
6754
Subskrybuj nas na

Nowy projekt stowarzyszenia „Kursk” to interaktywna mapa Polski na dużą skalę. Jakie miejsce zajmie na niej braterska mogiła w Trzciance i czy prawnicy będą w stanie wybronić w sądzie mauzoleum żołnierzy radzieckich?

Pół roku do 75. rocznicy zwycięstwa w II wojnie światowej organizacja społeczna „Kursk” rozpoczyna kilka nowych inicjatyw mających na celu zachowanie i uwiecznienie pamięci wspólnego szlaku bojowego polskich i radzieckich żołnierzy podczas II wojny światowej. Prezes stowarzyszenia Jerzy Tyc podzielił się ze Sputnikiem ambitnymi pomysłami.

Mapa wyzwolenia

Najbardziej złożonym i globalnym projektem jest interaktywna mapa „Polska. Mapa wyzwolenia”, na której zaznaczono znajdujące się w kraju pomniki żołnierzy wyzwolicieli.

„Z oficjalnych polskich dokumentów wynika, że obecnie w kraju znajduje się 561 obiektów pamięci należących do kategorii «pomniki Armii Czerwonej», ale według naszych danych jest ich około 600” – podkreślił Jerzy Tyc na piątkowej konferencji prasowej w MIA „Rossija Siegodnia”.

Chcemy stworzyć docelowo mapę interaktywną, która zawierać będzie wszystkie pomniki, miejsca pamięci poświęcone żołnierzom radzieckim i polskim, którzy oswobodzili Polskę od faszyzmu w II wojnie światowej. Po naciśnięciu na wybraną pozycję pojawi się zdjęcie pomnika, krótki opis, kto go zbudował, kiedy oraz które wydarzenie upamiętnia. A także informację, czy pomnik znajduje się na swoim miejscu, czy został zlikwidowany. Następnie chcielibyśmy, jeśli znajdziemy na to sponsora, żeby było to w formie interaktywnej, żeby można było ściągać mapę na smartfon jako aplikację

- mówi Jerzy Tyc.

Pomysłodawcy uważają, że będzie to wspaniały materiał do nauki historii. W przyszłości mapa również może pomóc w odbudowywaniu bezprawnie niszczonych pomników.

„Dla mnie byłoby wielkim wyróżnieniem, żeby nasz projekt rozszerzył się na inne kraje Europy, co, oczywiście, łączy się z włączeniem do naszej pracy wolontariuszy z innych krajów. Jest to ogromna robota, ponieważ trzeba dotrzeć do setek miejsc, sprawdzić, zdobyć zdjęcia, dowiedzieć się, gdzie rzeczywiście znajduje się pomnik - na cmentarzu albo w muzeum. To swojego rodzaju praca detektywistyczna. Proszę wyobrazić, jaka to jest zdobycz, niezwykła informacja dla ludzi, którzy tym się interesują. Czasu jest niewiele, ale wolontariusze w Polsce już działają, już tworzymy to i na pewno zdążymy” - powiedział współrozmówca Sputnika.

© Sputnik . Nina Zotina
Konferencja prasowa "Polska. Mapa wyzwolenia" przewodniczącego stowarzyszenia "Kursk" Jerzego Tyca w MIA Rossiya Segodyia

Czy Koniew rzeczywiście ocalił Kraków?

Również z planach „Kurska” na przyszły rok jest rekonstrukcja kilku miejsc pochówku żołnierzy radzieckich na okolicach Warszawy i uzyskanie pozwolenia na zbudowanie pomnika w Krakowie radzieckim saperom i polskim partyzantom, którzy nie dopuścili do unicestwienia zabytków Miasta Królów.

Najpierw chcemy przeprowadzić historyczne śledztw w tej sprawie. Niech badacze, uzbrojeni w obiektywne dane i źródła dokumentalne zgromadzą się przy okrągłym stole i ustalą, czy faktycznie marszałek Koniew uratował Kraków? Płyniemy pod prąd, ale nie ma inne drogi. Jeśli tego nie zrobimy, mogą nadejść takie czasy, że Polacy, którzy służyli w armii w PRL, zostaną zaliczeni do zwolenników władz radzieckich i mogą być prześladowani

– mówił Jerzy Tyc.

Członkowie stowarzyszenia liczą na to, że jeszcze przed Dniem Zwycięstwa uda się zakończyć remont czterech radzieckich cmentarzy, a także wyremontować pomnik w Rzeszowie.

"Mamy zamiar jeszcze w tym roku kontynuować akcję pod nazwą „Powrót do domu”, która polega na przewożeniu ziemi z mogił radzieckich żołnierzy do Rosji, dla rodzin, które o to do nas się zwrócą. W tamtym roku byliśmy na Uralu, w tym roku jedziemy do Wołgogradu, przewozimy ziemię z mogiły żołnierza, który poległ w Polsce, wyzwalając naszą Ojczyznę. Na pewno jeszcze uda się zorganizować nam jedną konferencję, a być może dwie. Tematem pierwszej będzie „Współczesny sposób ustalania tożsamości żołnierzy radzieckich i polskich zaginionych bez wieści”. A drugiej, chciałbym to zrobić przed samym świętem 9 maja, - konferencja, która przypomni wszystkim, co to był „plan Wschód” wymyślony przez Hitlera, który zakładał unicestwienie nas, Słowian, praktycznie wszystkich», - powiedział w rozmowie ze Sputnikiem Jerzy Tyc.

Trzcianka: wojewoda stwierdził, że „Kursk” ma rację

Na konferencji prasowej poruszono też drażliwy problem – toczący się proces sądowy w sprawie zniszczonego Mauzoleum Żołnierzy Armii Czerwonej w Trzciance. Prezes „Kurska” potwierdził, że w tej sprawie odniesiono już pierwsze zwycięstwo.

"Równolegle z oddaniem sprawy do sądu administracyjnego, żądamy od starosty trzciankowskiego, aby wznowił administracyjne postępowanie, na bazie którego burmistrz Trzcianki dostał zgodę na remont tego placu. Ponieważ powstały nowe okoliczności, zdobyliśmy ekspertyzy, które potwierdzają, że badania, zrobione przez burmistrza Trzcianki, były niewłaściwe i w żaden sposób nie udowodniły braku szczątków żołnierzy pod mauzoleum. A na bazie takiej właśnie jego opinii został, można powiedzieć, wprowadzony w błąd starosta, który wydał zgodę na remont. Wojewoda stwierdził, że „Kursk” ma rację. I teraz starosta ma obowiązek przyjąć sprawę, rozpatrzeć ją, i liczymy na to, że wznowi postępowanie i na tym postępowaniu my zmusimy go do powstrzymania pracy na placu. Jeśli wygramy, to decyzja wojewody o wykreślenie przestaje być aktualna, mogiła znowu staje się mogiłą chronioną przez państwo polskie, a tym samym automatycznie trzeba przywrócić jej stan poprzedni. Dla mnie nie ma najmniejszej wątpliwości, że sprawa w sądzie powinna zakończyć się dla nas pozytywnie" – powiedział na zakończenie Jerzy Tyc.

Przypomnimy, że we wrześniu 2017 roku w Trzciance, pomimo zobowiązań wynikających z porozumień dwustronnych i międzynarodowych o zachowaniu miejsc pochówku żołnierzy Armii Czerwonej, polscy urzędnicy zezwolili na zniszczenie mauzoleum żołnierzy Armii Czerwonej, pod którym znajdował się masowy grób, w którym pochowano 56 czerwonoarmistów, a następnie wydali pozwolenie na przeprowadzenie prac budowlanych bezpośrednio na cmentarzu.

Wydarzenia w Trzciance odbiły się szerokim echem zarówno w Rosji, jak i w Polsce i przyciągnęły uwagę organizacji społecznych, które nie były obojętne na zachowanie pamięci historycznej. Polska wspólnota „Kursk”, zajmująca się m.in. remontami pomników żołnierzy radzieckich, od samego początku uważała, że obiekt został zniszczony z naruszeniem prawa, ponieważ władze Trzcianki nie dostarczyły żadnych dowodów na brak ciał w zbiorowej mogile.

 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Trzcianka: Kontrowersje wokół likwidacji Mauzoleum Armii Czerwonej (9)

Zobacz również:

Pakt Ribbentrop-Mołotow: To Polska była zagrożeniem dla ZSRR?
MSZ Rosji przypomina Polsce: ZSRR udzielał wam wsparcia
Pomnik Braterstwa Broni w Czechowicach-Dziedzicach zniknie: „Propaguje komunizm”
Rosja protestuje: w Estonii zburzono pomnik żołnierzy Armii Czerwonej
Tagi:
mogiły, wyzwolenie, Wyzwolenie Warszawy, II Wojna Światowa, Trzcianka, pomnik, Armia Czerwona, Polska, Jerzy Tyc, Stowarzyszenie KURSK
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz