08:12 07 Grudzień 2019
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej

„To będzie Sejm konfrontacyjny”

© Zdjęcie : Kpalion
Opinie
Krótki link
Autor
Nowy parlament RP: Sejm IX kadencji i Senat X kadencji (10)
3110
Subskrybuj nas na

Przemówienie marszałka seniora Antoniego Macierewicza na inauguracyjnym posiedzeniu Sejmu nie zapowiada dialogu politycznego i szukania mostów porozumienia – uważa prof. Tadeusz Iwiński.

Antoni Macierewicz otworzył w południe pierwsze posiedzenie Sejmu IX kadencji. Później prezydent Andrzej Duda wygłosił orędzie, a premier Mateusz Morawiecki, zgodnie z Konstytucją, złożył dymisję rządu. Kolejnego premiera desygnuje prezydent i powoła go wraz z pozostałymi członkami rządu w ciągu 14 dni od pierwszego posiedzenia Sejmu.

PiS ma w Sejmie IX kadencji 235 mandatów, Koalicja Obywatelska – 134, SLD - 49, PSL – 30, a Konfederacja 11. 176 spośród 460 posłów zadebiutuje w ławach sejmowych bądź wróci po przerwie. W ławach poselskich zasiądą 132 kobiety i 328 mężczyzn.

Minister obrony Poslki Antoni Macierewicz
© AFP 2019 / Janek Skarzynski
O inauguracyjnym posiedzeniu Sejmu Sputnik rozmawia z politykiem i byłym posłem na Sejm kilku kadencji prof. Tadeuszem Iwińskim.

– Jakie nadzieje Pan pokłada w pracy polskiego parlamentu? Mam na myśli Sejm i Senat IX kadencji.

– Powiedziałbym najkrócej, takie, żeby parlament dbał o przestrzeganie Konstytucji i działał na rzecz tego, co jest zawarte w Аrt.1. Konstytucji RP. My mamy Konstytucję ogromnie obszerną: 243 artykuły i jeszcze preambuła. Ten Art. 1. mówi, że najważniejszym zadaniem jest dbanie o dobro wspólne wszystkich obywateli. Tak, że ten Sejm powinien o to dbać. Zobaczymy, czy będzie to zupełnie nowa sytuacja, która w III RP po transformacji zaczętej w 1989 roku, nie istniała, mianowicie, może być system takiej koabitacji, jak we Francji. Natomiast przed chwilą marszałek senior Antoni Macierewicz, który ma swoje zasługi opozycyjne, użył haniebnych słów: mówiąc o zorganizowanej grupie przestępczej myślał o autorach stanu wojennego, bo stan wojenny, zdaniem większości Polaków – i to w ankietach nawet wskazują, uchronił Polskę przed wkroczeniem wojsk Układu Warszawskiego. Wojsko Polskie by walczyło, to nie była by Czechosłowacja, czy Węgry. Nazwał też Wojsko Polskie „armią okupacyjną obcego mocarstwa”, wiadomo, którego. To nie zapowiada dialogu politycznego i szukania mostów porozumienia.

– Jeszcze jeden dzisiejszy szczegół: pan prezydent Duda nie zauważył obecności byłego prezydenta Rzeczpospolitej Aleksandra Kwaśniewskiego i tylko, kiedy mu zwrócono uwagę, przywitał go.

– Tak, później rzeczywiście ten błąd naprawiono. Ale widać, że te podziały są głębokie. A ta wypowiedź, o której wspomniałem, czyli traktowanie Wojska Polskiego jako „armii okupacyjnej obcego mocarstwa”, wiadomo, o co chodziło – o Związek Radziecki, który jeszcze istniał do 1991 roku - to, brak słów. Tym bardziej, że do dzisiaj, według wszystkich badań, większość Polaków rozumie rację wprowadzenia stanu wojennego, choć to było na pewno wydarzenie dramatyczne.

– Jak Pan ocenia obecny skład Sejmu?

– Trudno powiedzieć dlatego, że to jest, z jednej strony Sejm bardzo reprezentatywny, bo zasiadają w nim przedstawiciele wszystkich komitetów ogólnopolskich. Jest w Sejmie także jedenastoosobowa reprezentacja Konfederacji, czyli ugrupowania nacjonalistyczno-prawicowego, zajmującego pozycje jeszcze bardziej na prawo od Prawa i Sprawiedliwości. Ale obawiam się, że będzie to jednak Sejm częściowo konfrontacyjny. Ponieważ jest tam dużo polityków, którzy nie myślą w kategoriach wspólnoty, tego, o czym mówiłem. De facto już toczy się kampania prezydencka, choć uprawnienia głowy państwa w Polsce nie są duże. To nie jest system prezydencki, to nie jest Rosja, to nie są Stany Zjednoczone, to nie jest Francja. Ale de facto Andrzej Duda prowadzi już kampanię prezydencką, chociaż ona nie została ogłoszona, i to wynik wyborów prezydenckich będzie w dużej mierze kształtował to, co obecny parlament może zrobić.

– Czy ton orędzia pana prezydenta Dudy nie jest częścią już rozpoczętej kampanii jego reelekcji?

– Zdecydowanie tak. To, co robi prezydent Duda od dłuższego czasu, jakoś mogę zrozumieć. To jest kampania wyborcza. On się musi przesuwać do środka po to, żeby wygrać w II turze, bo moim zdaniem nie wchodzi w grę jego reelekcja w I turze. To tylko Aleksander Kwaśniewski był w stanie to zrobić. U nas byli prezydenci, którzy niekiedy przegrywali: Lech Wałęsa, który był pierwszym prezydentem, później przegrał z Aleksandrem Kwaśniewskim, który również przegrał, tak samo, jak poprzedni prezydent, więc dla Prawa i Sprawiedliwości na najbliższe pół roku absolutnie wyzwaniem nr 1 jest wygrana w wyborach prezydenckich. Bo gdyby było tak, że prezydent będzie z opozycji i w Senacie ukształtuje się większość opozycyjna, to była by zupełnie jakościowo nowa sytuacja.

– Dziękuję za rozmowę.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Nowy parlament RP: Sejm IX kadencji i Senat X kadencji (10)

Zobacz również:

Myśliwce F-35, zniesienie wiz do USA: ten kraj idzie w ślady Polski?
Żeńskie formy smucą polski Kościół?
Polska nie ukarała grzywną niemieckiej Wintershall Dea
Tagi:
Sejm RP, Antoni Macierewicz, polityka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz