11:01 10 Grudzień 2019
Piłka nożna

Wielka gra o fotel ministra sportu

© Sputnik . Alexey Filippov
Opinie
Krótki link
Autor
0 30
Subskrybuj nas na

W czwartek prezydent Andrzej Duda mianował Mateusza Morawieckiego na premiera i powierzył mu misję tworzenia rządu. W piątek powołania otrzymają nowi ministrowie. Nazwiska większości członków gabinetu podano już wcześniej, jednak nie wszystkie resorty są obsadzone.

Nie wiadomo na przykład, kto otrzyma tekę ministra sportu. Jak donosi "Gazeta Wyborcza", na tę funkcję ciągle nie ma chętnego, ale podobno Mateusz Morawiecki chciał, by za ten resort odpowiadała kobieta

Sytuację dla Sputnika skomentował polityk, były senator Maciej Grubski.

Fotel ministerski kartą przetargową w Senacie

„Brak ministra sportu w nowym gabinecie ministrów to, moim zdaniem, kwestia pozyskania jednego z senatorów, aby utworzyć większość w klubie PiS-u. Widać, że na ten moment nie udało się osiągnąć porozumienia w tej sprawie. Ja myślę, że to stanowisko jednak zostanie uzupełnione przez PiS” – mówi Maciej Grubski.

Polski senator Maciej Grubski. Zdjęcie archiwalne
Polski senator Maciej Grubski. Zdjęcie archiwalne

Zwraca uwagę na to, że powstało bardzo ważne koło trzyosobowe, które może mieć wpływ na to, co się będzie działo: należą do niego Krzysztof Kwiatkowski, Wadim Tyszkiewicz i Lidia Staroń.

Zdaniem Macieja Grubskiego ci senatorowie wymyślili sobie następujący plan działania: podtrzymali kandydaturę marszałka, utworzyli większość.

Nie do końca jednak uzyskali od Koalicji Obywatelskiej to, czego oczekiwali, bo media podawały, że Kwiatkowski walczy o wicemarszałka. A on otrzymał tekę przewodniczącego Komisji Ustawodawczej

– utrzymuje rozmówca Sputnika.

Przypuszcza, że teraz będzie sytuacja, w której ta grupa będzie rozgrywała poszczególne uchwały Senatu. PiS zaś, nie mając większości w prezydium Senatu, nie mając marszałka, mając tylko jednego wicemarszałka Karczewskiego, będzie wygrywał poszczególne uchwały pojedynczo, targując pewne rzeczy.

Rozbudowane ego polityczne

„Lidia Staroń była funkcjonariuszem Platformy Obywatelskiej przez sporo lat. Dzisiaj startowała jako kandydat niezależny z poparciem PiS. I moim zdaniem zachowuje się w stosunku do PiS nie do końca lojalnie. Dlatego, że prowadzi faktycznie z Tyszkiewiczem i Kwiatkowskim swoją grę” – sugeruje Maciej Grubski.

Według niego osoby, które tworzą te trzyosobowe koło, mają tak rozbudowane ego polityczne, że tak naprawdę oni między sobą się nie dogadają. Dlatego że Krzysztof Kwiatkowski ma ambicje polityczne równie wielkie jak Wadim Tyszkiewicz.

Ja go osobiście nie znam, ale z tego, co słyszałem, jest człowiekiem, który chce tylko brylować, tylko prowadzić jakby szereg do boju. Więc myślę, że zgrzyt wcześniej czy później nastąpi

– dodaje polityk.

Jedyny „konsument” w Senacie

Jak uważa Maciej Grubski, jedynym „konsumentem” sytuacji w Senacie jest Krzysztof Kwiatkowski, który będzie przewodniczył bardzo ważnej komisji ustawodawczej.

Co prawda Kwiatkowski zapowiadał, że Senat zostanie zarzucony projektami uchwał Sejmu. Była taka sytuacja, kiedy Kwiatkowski, będąc senatorem VII kadencji, realizował zaległe orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. I tam była sytuacja prostowania prawa. Dzisiaj, jeżeli Kwiatkowski będzie próbował stworzyć nowe elementy w życiu politycznym, nowe ustawy, myślę, że przegra, nie da sobie rady. Chyba że uzyska zgodę za wsparciem PiS

– powiedział Maciej Grubski.

Wyjaśnia następnie najprostsze funkcjonowanie rządu.

„Załóżmy, rano zgłasza się na posiedzeniu Sejmu projekt ustawy, następnie przekazywany jest on do Senatu. Senat już w tym czasie pracuje, projekt przechodzi przez komisje, i na drugi dzień, albo jeszcze w tym samym dniu Senat głosuje. To jest szybkie. Natomiast czy to jest dobra realizacja prawa? A co się może zmienić dzisiaj? Jeżeli będzie obstrukcja i będzie większość po stronie opozycji? Tylko to, że zostaną wyczerpane terminy. Zwycięstwo w Senacie daje opozycji możliwość spowolnienia o 30 dni maszynki legislacyjnej PiS. Ale nic innego się nie zdarzy. Izba Wyższa ma 30 dni na zajęcie stanowiska w sprawie sejmowych ustaw. I tyle. Jeśli stanowiska nie zajmie, ustawę uznaje się za zaakceptowaną. Ja nie wierzę tak naprawdę, żeby PiS, mając tak duże instrumenty, jeżeli chodzi o sprawowanie władzy, dopuścił do sytuacji, gdy w Senacie będą wychodziły uchwały, które będą niekorzystne” - powiedział na zakończenie Maciej Grubski.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Macron nieszczególnie przejmie się tym, co mówi premier Morawiecki”
Test na odpowiedzialność polityków i mądrość narodu
„To będzie Sejm konfrontacyjny”
Rząd szuka pieniędzy. Ciekawe, w czyich kieszeniach
Tagi:
Koalicja Obywatelska, PiS, Krzysztof Kwiatkowski, Maciej Grubski, sport, Ministerstwo Sportu i Turystyki RP, Mateusz Morawiecki, Andrzej Duda, Sejm RP, Senat RP, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz