10:59 10 Grudzień 2019
Awangard

Jak Ukraina pomogła Rosji bronić się przed USA

© Sputnik . The Ministry of Defence of the Russian Federation
Opinie
Krótki link
Autor
4744
Subskrybuj nas na

Na przełomie listopada i grudnia dwa pociski UR-100N UTTH (według klasyfikacji NATO SS-19 mod.1 Stiletto), wyposażone w hiperdźwiękowy szybujący blok manewrowy z pierwszego pułku systemów „Awangard”, obejmą dyżur szkoleniowo-bojowy.

Obecnie prowadzone są prace mające na celu przygotowanie obu pocisków i ich załadowanie do silosów (...) – poinformowały rosyjskie media, powołując się na źródła w kompleksie wojskowo-przemysłowym Federacji Rosyjskiej.

Państwowe media piszą, że system, który rosyjski prezydent Władimir Putin zapowiedział w marcu 2018 roku, sprawia, że każdy zagraniczny system obrony powietrznej jest bez znaczenia. Sceptycy zaznaczają, że rosyjski przemysł zbrojeniowy zmierza w złym kierunku: jak na przykład inżynier lotnictwa Mark Solonin w wywiadzie dla „Novaja Gazeta” ironicznie zauważa: „zwykłymi głowicami możemy zniszczyć Amerykę 67 razy, a nowymi (...) – 72 razy”, a trzeba rozwijać zupełnie inne elementy sił zbrojnych. Przekonajmy się, do czego zdolny jest ten kompleks, który, zgodnie z oficjalnymi oświadczeniami, może osiągnąć prędkość do 27 Machów, czyli około 33 000 km/h”.

Blok bojowy ze skrzydełkami

Główną częścią systemu „Awangard” jest kierowana hiperdźwiękowa głowica 15Y71, która w prasie często nazywana jest „hipersonicznym szybowcem”.

Ma skośną konstrukcję z korpusem nośnym i być może nawet małe kontrolne powierzchnie aerodynamiczne („skrzydła”). „Szybowiec” jest wystrzeliwany przez balistyczną rakietę nośną na niższą, niż konwencjonalna balistyczna, trajektorię lotu do celu i jest przyspieszany przez rakietę do prędkości, które mogą być wyższe niż prędkość konwencjonalnej głowicy balistycznej.

Ponadto „szybowiec”, wykorzystując własne elementy sterujące i manewrując wzdłuż kursu i wysokości, porusza się po samej granicy atmosfery, na wysokości około 60 kilometrów w kierunku celu. Czasami on jakby rykoszetem odbija się od atmosfery w bliski kosmos, gdzie może „rozejrzeć się” i otrzymywać, na przykład, informacje z korektą z satelitów lub z naziemnego punktu dowodzenia. Dlaczego „się odbijać”?

Kto nie skacze, ten nie jest rosyjską rakietą

Ponieważ podczas poruszania się w atmosferze chmura plazmy, powstająca w wyniku tarcia bloku hipersonicznego o powietrze, ekranuje odbiór i wysyłanie sygnałów radiowych, a urządzenie w tym czasie jest całkowicie autonomiczne i jest kontrolowane tylko przez swój własny inercyjny system sterowania. Dlaczego urządzenie powinno odbierać informacje z zewnątrz? W celu sprecyzowania współrzędnych celu, sprawdzenia własnych współrzędnych, obsługi systemu samonaprowadzania za pomocą mapy radiolokacyjnej obszaru lub na podstawie informacji od postronnego „celowniczego” – samolotu lub satelity. Trajektoria takiego lotu przebiega na znacznie niższej wysokości niż konwencjonalna trajektoria balistyczna, dlatego taki obiekt pojawi się później nad horyzontem radiowym i obrona przeciwrakietowa będzie mieć mniej czasu na odparcie ataku. Oczywiście przy zbliżaniu się do celu, takie urządzenie może wykonywać manewry przeciwrakietowe, co znacznie komplikuje pracę systemów przeciwrakietowych zaprojektowanych do rażenia atakujących głowic balistycznych, których trajektorię lotu można obliczyć i przewidzieć.

„Awangard” jest często krytykowany za zbyt dużą widoczność: mówi się, że blok bojowy będzie nagrzewać się do półtora tysiąca stopni i silnie świecić w zakresie podczerwieni. To prawda. Jednak, po pierwsze, podczas przeskakiwania w przestrzeń okołoziemską będzie ostygać. Po drugie, rzeczywiście będzie zauważalny – ale co z tego? To i tak nie pozwoli na jego zestrzelenie z powodu ogromnej prędkości manewrowania.

Dla jasności: blok bojowy leci, system obrony przeciwrakietowej wykrywa go, oblicza trajektorię, biorąc pod uwagę możliwości antyrakiet, oblicza punkt „spotkania-przechwycenia” i wystrzeliwuje rakietę. I wtedy blok wykonuje manewr. Antyrakieta już go nie sięgnie, system obrony przeciwrakietowej przelicza nową trajektorię, przygotowuje nową antyrakietę i znów manewr, przeliczenie, wystrzał antyrakiety. Ponowny manewr – antyrakieta ponownie nie trafia i tak w kółko.

Historia projektu

Prace nad stworzeniem „szybujących” głowic bojowych rozpoczęły się w ZSRR w pierwszej połowie lat 80. w odpowiedzi na zapowiedź przez USA programu SDI (Strategiczna Inicjatywa Obronna – Strategic Defense Initiative), który obiecał „położyć kres” możliwościom konwencjonalnych pocisków balistycznych. W połowie lat 80. „Jednostka Badawczo-Rozwojowa Budowy Maszyn” rozpoczęła prace nad projektem systemu rakietowego „Albatros” z kierowanym manewrującym blokiem bojowym. W 1988 roku rozpoczęto przygotowania do testów tego bloku bojowego na poligonie Bajkonur. Pierwsze uruchomienie programu testowego odbyło się 28 lutego 1990 roku. Do 1997 roku, kiedy program stworzenia manewrującego bloku bojowego został zamknięty, przeprowadzono jeszcze kilka wystrzałów.

Na samym początku lat 2000. wznowiono prace nad programem stworzenia hipersonicznego kierowanego bloku. 18 lutego 2004 roku miał miejsce pierwszy wystrzał prototypu obecnego systemu „Awangard”. Start został przeprowadzony przez rakietę UR-100N UTTH z silosu na poligonie Bajkonur w ramach ćwiczeń sił strategicznych „Bezpieczeństwo 2004”.

Dług za gaz – zapłać rakietami

Następnie rozpoczęto prace nad stworzeniem i testowaniem już współczesnej wersji „hipersonicznego szybowca” 15Y71. Pierwszy udany wystrzał współczesnej wersji obiektu miał miejsce 27 grudnia 2011 roku. Następnie przeprowadzono kilka kolejnych startów nowego systemu uzbrojenia, a na początku 2019 roku poinformowano o planach rozmieszczenia dwóch pułków systemów rakietowych „Awangard” z pociskami UR-100N UTTH w już gotowych wyrzutniach w silosach.

Mówiąc o rakietach. Na początku lat 2000. Rosja za długi za dostawy ropy i gazu otrzymała od Ukrainy 30 międzykontynentalnych pocisków UR-100N UTTH, które były przechowywane w arsenałach i były zupełnie nowe, jak to się mówi – „jeszcze w folii”. Właśnie dzięki tym rezerwom planowane jest rozmieszczenie blisko piętnastu rakiet „Awangard” do 2027 roku. Ale to nie wszystko.

Dla tych, którzy lubią mocniej

Kierowany blok bojowy 15Y71 ma wyraźnie większy rozmiar niż konwencjonalne głowice bojowe i dlatego dość potężny pocisk klasy średniej UR-100N UTTH jest w stanie przenosić tylko jeden taki blok bojowy. Ale rozpoczynają się testy cięższej rakiety na paliwo płynne RS-28 „Sarmat”, która, jak się uważa, będzie w stanie wyprowadzać na międzykontynentalną odległość od trzech do pięciu bloków hipersonicznych 15Y71.

Zniszczenie przy pierwszej próbie

Jakie miejsce zajmą systemy rakietowe z takim wyposażeniem wojskowym we współczesnej strukturze strategicznych sił jądrowych? Istnieją co najmniej dwie opcje. Po pierwsze, można je używać z wystarczająco silnym ładunkiem niejądrowym, a dzięki wysokiej celności trafienia będą w stanie rozwiązywać problemy zniszczenia niektórych ważnych celów punktowych w dowolnej części planety w ciągu pół godziny po podjęciu odpowiednich decyzji. Może to być ważne na przykład w operacjach antyterrorystycznych.

Po drugie, w ramach tradycyjnego rakietowo-jądrowego odstraszania takie kompleksy mogłyby rozwiązać problem niszczenia najważniejszych i chronionych obroną przeciwrakietową celów. Ich główną zaletą jest prawie gwarantowana penetracja przez każdą nowoczesną obronę przeciwrakietową, wysoka celność zniszczenia i dość potężna głowica bojowa. Wymiary urządzenia pozwalają na umieszczenie głowicy bojowej megatonowej klasy, co przy wysokiej dokładności zagwarantuje rażenie dowolnego celu przy pierwszej próbie. Teoretycznie jest to bardzo skuteczna broń. Oczywiście pierwsze dwa pułki takich systemów to tylko 12 pocisków. Najwyraźniej pierwszy pułk zostanie w pełni rozmieszczony w obwodzie orenburskim do końca 2021 roku.

Co dalej?

W oświadczeniach rosyjskich przywódców wojskowych czasami pojawia się informacja, że program rozmieszczenia systemów „Awangard” może być dostosowany w zależności od aktualnej sytuacji wojskowo-politycznej na świecie.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Awangard skomplikuje stosunki Rosji i USA w dziedzinie kontroli zbrojeń"
Tagi:
Rosja, Ukraina, Awangard, hiperdźwiękowy, pociski, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz