22:41 13 Grudzień 2019
Nord Stream 2

Czy USA zatrzymają Nord Stream 2?

© Zdjęcie : Nord Stream 2 / Axel Schmidt
Opinie
Krótki link
Autor
9344
Subskrybuj nas na

Amerykański senator Ted Cruz domaga się nowych sankcji, które albo opóźnią o rok wdrożenie do eksploatacji Nord Stream 2, albo nawet doprowadzą do wstrzymania budowy. Ale czy Waszyngton może wpłynąć na termin zakończenia projektu? I dlaczego wiceprezydent Rosji Dmitrij Kozak twierdzi, że rurociąg zostanie wypełniony dopiero latem przyszłego roku?

Statki trafią na czarną listę

Występując przed senacką komisją spraw zagranicznych, Ted Cruz kolejny raz powtórzył tradycyjną mantrę, że Nord Stream 2 przyniesie Moskwie miliardy dolarów, które „podsycą rosyjską agresję”, podważą bezpieczeństwo energetyczne Europy i zadadzą druzgocący cios ukraińskiej gospodarce, pozbawiając Kijów dochodów z tranzytu gazu.

Zdaniem senatora Waszyngton ma dwie możliwości. Po pierwsze – skorzystać z ustawy „O przeciwdziałaniu amerykańskim przeciwnikom za pomocą sankcji”. Po drugie – w trybie pilnym przyjąć nową ustawę w sprawie sankcji, które uderzą w firmy uczestniczące w jego budowie.

W najgorszym przypadku sankcje opóźnią Nord Stream 2 o ponad rok. Optymistyczny scenariusz, który wydaje mi się bardziej prawdopodobny, zakłada, że wspólnie powstrzymamy budowę rurociągu. W każdym razie wygrywamy w każdym układzie – podkreślił Cruz, dodając, że to ostatnia szansa na zatrzymanie Nord Stream 2.

Ted Cruz już w maju opracował projekt ustawy sankcyjnej przeciwko uczestnikom budowy Nord Strem 2. W dokumencie jest mowa o europejskich firmach, które sprzedają lub wynajmują Gazpromowi statki do układania rur. Pracownicy takich firm mogą zostać objęci zakazem wjazdu do Stanów Zjednoczonych, a samym firmom grozi zamrożenie wszystkich aktywów na terytorium tego kraju.

Senator jest przekonany, że sankcje zmuszą armatorów do rezygnacji z projektu, a budowa zostanie wstrzymana, ponieważ Rosja nie ma własnych statków do układania rur.

„Jeśli Kongres zatwierdzi ustawę, Nord Stream 2 stanie w miejscu” - powiedział.

Bumerang wróci

Eksperci oceniają perspektywy inicjatywy legislacyjnej Cruza bardzo sceptycznie - przede wszystkim ze względów politycznych. Sankcje gwałtownie pogorszą już napięte stosunki z europejskimi partnerami. W pierwszej kolejności z Niemcami, które zamierzają zrealizować projekt nawet wbrew opinii USA i niektórych krajów UE.

W ubiegłym tygodniu szef Wschodnioeuropejskiego Stowarzyszenia Gospodarki Niemieckiej (OAOEV) Oliver Hermes kolejny raz potwierdził twarde stanowisko Berlina w tej kwestii.

Niemcy potrzebują zarówno gazociągu Nord Stream 2, jak i tranzytu gazu poprzez terytorium Ukrainy do dywersyfikacji dostaw źródeł energii w Europie – podkreślił. Jak dodał, Niemcy rezygnują z węgla i energii atomowej, dlatego rośnie znaczenie gazu ziemnego.

„Nowy gazociąg zapewni nam dodatkowy import surowców energetycznych i pomoże ustabilizować ich ceny” – mówił Hermes.

W ubiegły poniedziałek przedstawiciel frakcji Die Linke w Bundestagu ds. polityki zagranicznej Alexander Neu zagroził Waszyngtonowi sankcjami odwetowymi.

Ale jeśli nawet Bundestag nie zdecyduje się na to, efekt bumerangu i tak dosięgnie Amerykanów. Chodzi o to, że Stany Zjednoczone też nie mają własnych statków do układania rur. Jeśli będą chciały położyć gazociąg na dnie morza, wówczas zostaną zmuszone do skorzystania z usług tych firm. Po sankcjach nie mogą liczyć na współpracę z nimi.

Czas minął

I co najważniejsze: Ted Cruz beznadziejnie się spóźnił. 30 października Duńska Agencja Energetyczna ogłosiła wydanie zezwolenia na budowę Nord Stream 2 w wyłącznej strefie ekonomicznej kraju. Dokument nabierze mocy prawnej w ciągu czterech tygodni - w tym okresie można go zakwestionować.

Nikt nie podważył decyzji Duńczyków, więc 27 listopada rozpocznie się budowa ostatniego odcinka Nord Stream 2. Według portalu nawigacyjnego MarineTraffic statki do układania rur Solitaire i Pioneering Spirit znajdują się w estońskim porcie Muuga i norweskim Kristiansand. Czyli kilka dni drogi od miejsca prac.

Zakończenie budowy zajmie około pięciu tygodni. W tym czasie projekt Teda Cruza musi zostać zatwierdzony przez Senat USA, a następnie podpisany przez prezydenta.

Biorąc pod uwagę, że dokument nie został jeszcze włączony do planu prac Senatu, jest to po prostu nierealne. A po zakończeniu układania rur sankcje wobec armatorów stracą wszelką rację bytu.

Prawdopodobnie doszliśmy do etapu, w którym, pomimo naszych działań, Rosja ma zasoby i możliwości, aby dokończyć budowę. Sankcje nie zatrzymają gazociągu - powiedział podsekretarz stanu John Sullivan.

W czwartek Komisja do Spraw Zagranicznych amerykańskiego Senatu zatwierdziła go na stanowisko nowego ambasadora USA w Rosji.

Nowe przeszkody

Nord Stream 2 zostanie oddany do eksploatacji w połowie 2020 roku – poinformował wicepremier Rosji Dmitrij Kozak, nie wyjaśniając, w którym dokładnie miesiącu do tego dojdzie. Wcześniej eksperci twierdzili, że gaz popłynie rurociągiem na wiosnę.

Chodzi o to, że po zakończeniu budowy konieczne jest przeprowadzenie serii testów, które potrwają kilka tygodni. W przypadku gazociągu Siła Syberii, o długości porównywalnej do dwóch nitek Nord Stream 2, zajęło to prawie dwa miesiące. Oznacza to, że faktyczny okres oddania do eksploatacji to marzec-kwiecień.

Odroczenie do połowy roku prawdopodobnie wynika z tego, że rosyjski rząd spodziewa się nowych przeszkód ze strony Danii, która ma wydać certyfikat zgodności potwierdzający, że gazociąg odpowiada przepisom prawa i standardom technicznym tego kraju.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Europoseł z PiS utknął na dachu PE: próbował wyważyć drzwi „kopnięciem a la Bruce Lee”
Nie będzie odwołania KE od decyzji w sprawie gazociągu OPAL
Zeman: Działania NATO popchną do stworzenia nowego centrum terroryzmu w Afganistanie
Tagi:
gazociąg, gospodarka, stosunki dyplomatyczne, konflikt, współpraca, Nord Stream-2, Rosja, Ted Cruz, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz