22:51 09 Grudzień 2019
Spektakl Świniopolis polskiego teatru ulicznego Teatr Biuro Podróży

Polski teatr chce bronić demokracji

© Zdjęcie : Facebook/Teatr Biuro Podróży
Opinie
Krótki link
Autor
4144
Subskrybuj nas na

„Forum Kultury w Petersburgu - to miejsce, gdzie trzeba być, dyskutować, uczyć się. To bardzo ważna platforma, która pozwala przedstawicielom świata sztuki z różnych krajów dyskutować o przyszłości kultury w szeroko pojętym rozumieniu”, - uważa Artur Markowski.

W Petersburgu dobiegło końca VIII Międzynarodowe Forum Kultury, na którym obecna była liczna delegacja z Polski. Wielu jej członków po raz pierwszy brało udział w tej imponującej imprezie, która wywarła na nich wielkie wrażenie rozpiętością tematyczną i różnorodnością programu kulturalnego.

Artur Markowski, ekspert muzeum POLIN natychmiast wystąpił z pomysłem na nowy panel dyskusyjny, który zjednoczyłby pracowników muzealnych Europy i Rosji.

Forum w Petersburgu jest miejscem, które daje ogromny pakiet doświadczeń dla różnych instytucji kultury. Nie być tu, znaczy nie istnieć. Inspiracje, które otrzymałem, z pewnością przekażę kolegom po powrocie do Polski

- powiedział Artur Markowski.

Przyszłość teatru: aktorstwo czy nowoczesne technologie?

Jednym z centralnych paneli sekcji „Teatr” stał się okrągły stół z udziałem polskich ekspertów i działaczy kultury, zorganizowany przy wsparciu Fundacji „Centrum rosyjsko-polskiego dialogu i porozumienia”. Znani krytycy teatralni, wydawcy czasopism poświęconych sztuce, aktorzy i reżyserzy przedstawili swój punkt widzenia na nowoczesne trendy i wyzwania, z jakimi ma do czynienia teatr w państwach Europy Wschodniej i Bałkan.

Teatr współczesny chłonie wiele nurtów kultury masowej, chce przemawiać do widza, o którym wie, że nie czyta książek, tylko ogląda filmy, jest nieustannie wpatrzony w smartfon i ekran komputera. Polski aktor, dyrektor teatru ZAR Jarosław Fret stwierdził, że mimo obecnej popularności teatru immersyjnego, jego przyszłość leży w aktorstwie, a nie we współczesnych technologiach.

© Sputnik . Wiktoria Daniłowa
Dyskusja panelowa „Współczesny teatr: problemy i osiągnięcia" z udziałem polskich ekspertów na Forum Kultury w Petersburgu

„Dzisiejsza debata pokazała, że mamy wspólne problemy. Chyba, najważniejszym z nich jest relacja teatr - kultura masowa” - podjął temat w rozmowie ze Sputnikiem Jacek Kopciński - dramaturg i krytyk teatralny, redaktor naczelny miesięcznika „Teatr”.

„Reżyserzy chcą rozmawiać z publicznością, orientują się, jaka jest ta nowa wrażliwość człowieka podłączonego do smartfonu, i często poddają się.

To znaczy przekształcają spektakl w widowisko, które coraz bardziej przypomina program telewizyjny, z ogromną stratą dla sztuki teatru. Wydawało mi się do tej pory, że teatr rosyjski jeszcze się przed tym broni. Ale dzisiejsza debata pokazała, że kultura masowa i technologia elektroniczna infekuje także teatr rosyjski. Teatr w jakimś sensie nie chce być teatrem, ponieważ wie, że wśród tych technologii i rozmaitych kultur masowych przegrywa. Chce upodobnić się do tego, czym nie jest, ze stratą dla siebie samego

- powiedział Jacek Kopciński.

Upolitycznienie współczesnego teatru

Współczesna dramaturgia i w szczególności teatr ostro reagują na zmiany społeczne oraz globalne wyzwania, świadkami których obecnie jesteśmy. Cyfryzacja, zmiany klimatu i kryzys migracyjny przenoszą się poniekąd z ulic na deski sceniczne. Ale Jacka Kopcińskiego niepokoi też rzecz inna:

„Zauważyłem, że często jest tak, że teatr w Polsce stwarza wspólnotę tylko ze swoją określoną publicznością, zaczyna się jakby profilować”, - mówi redaktor naczelny miesięcznika „Teatr”.

Teatr Wielki w Moskwie
© Sputnik . Andrey Babushkin
Rozmówca Sputnika jest przekonany, że teatr w Polsce jest bardzo upolityczniony.

„Polityczne jest to, jak wychowujemy swoje dzieci, to, czy jesteśmy ekologiczni i gotowi walczyć o demokrację.

Teatr w Polsce wybiera taki repertuar i w taki  sposób prowadzi dialog z publicznością, by uczulać Polaków na to, że tylko w demokracji można ocalić wolność, człowieczeństwo, swobodę myśli. Rzeczywiście, odchodzenie od demokracji, które my obserwujemy w tej chwili w różnych państwach, przez teatr w Polsce jest uważnie obserwowane i komentowane.

Teatr polski chce bronić demokracji, i myślę, że to jest ważne, niezależnie od tego, jakich estetyk do tego używa” - stwierdził Jacek Kopciński.

Tradycje i perspektywy współpracy Rosji i Polski w zakresie edukacji teatralnej

Zapytany o to, co Polacy wiedzą o rosyjskim teatrze, Jacek Kopciński odpowiedział, że przeciętny widz ma dość stereotypowe wyobrażenie o teatrze w Rosji jako o dość tradycyjnej, zinstytucjonalizowanej sztuce widowiskowej.

„Natomiast widzowie lepiej wykształceni, bardziej obyci, doskonale rozpoznają i reżyserów młodego, i średniego pokolenia. Znają teksty dramatyczne, które są tłumaczone na polski, drukowane w czasopiśmie „Dialog”, a także są grywane w teatrze żywego planu i w teatrze Polskiego Radia”, - powiedział Kopciński.

Wśród najbardziej znanych w Polsce rosyjskich działaczy teatru Jacek Kopciński wymienił Jewgienija Griszkowca, którego groteskowe monologi grywane były często w polskim teatrze.

„Prawdziwą karierę w Polsce zrobił Iwan Wyrypajew jako reżyser i jako dramatopisarz. Jego sztuki wystawiają inni reżyserzy. I on, rzeczywiście, stał się w Polsce w pewnym sensie ważniejszym reżyserem, niż nie jeden polski.

Konstantin Bogomołow, który w tej chwili jest niemal celebrytą w Rosji, do Polski trafił jeszcze wcześniej, kiedy proponował polskiemu teatrowi taki bardziej eksperymentalny sposób myślenia i realizowania sztuki dramatycznej

- powiedział na zakończenie Jacek Kopciński.

O znaczeniu ciągłości kultury mówiła na spotkaniu z publicznością aktorka, rektor Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie Dorota Segda. Uważa, że młodzi artyści muszą umieć zagrać dell`arte, jak również opanować podstawy metod Stanisławskiego, Michaiła Czechowa.

© Zdjęcie : Fundacja "Rosyjsko-polskie centrum dialogu i porozumienia"
Polscy uczestnicy VIII Międzynarodowego Forum Kultury w Petersburgu

„Kładziemy szczególny nacisk na to, żeby młodzi ludzie poznawali wielką literaturę oraz poezję. Ogromną wagę przywiązujemy też do jakości mówionego słowa – to jest nasza misja w świecie smartfonów i smsów.

Zawsze powtarzam studentom słowa Josifa Brodskiego, że naród, który nie czyta poezji, staje się łatwym łupem dla tyrana albo demagoga. W czasach dzisiejszych ludzie oduczają się myśleć, przestają odróżniać kłamstwo od prawdy. Łatwo jest nimi manipulować. Dzisiejsza polityka w Polsce jest tego powodem. Nie mamy na szczęście tyranów, ale mamy wielu demagogów

- zauważyła Dorota Segda.

Ortodoksyjny Żyd
© Sputnik . Walerij Melnikow
Jej zdaniem, dzieła literackie rosyjskich geniuszy wciąż są obecne na polskich scenach i w szkołach teatralnych.

„Bardzo jestem ciekawa rosyjskiego teatru dzisiaj.

Cieszę się, że moją wizytę w Petersburgu wykorzystam w ten sposób, że odwiedzę Rosyjski Państwowy Instytut Sztuk Scenicznych. Bardzo bym chciała zacieśnić kontakty między naszymi uczelniami, a może nawet zorganizować wymianę studencką.

Jestem z pokolenia, które uczyło się rosyjskiego. Kiedyś przez kilka miesięcy graliśmy w węgierskim filmie z rosyjskim aktorem Olegiem Jankowskim (red. - „Mój XX wiek”, 1989 r.), więc miałam wspaniałą możliwość, żeby ćwiczyć język. Było to wiele lat temu, ale w Petersburgu czuję, że odświeża mi się pamięć”, - powiedziała Dorota Segda.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Teatr na ekranie": polskie spektakle dla rosyjskiej publiczności
Czy Teatr Żydowski jest polski: ciąg dalszy wojny godnościowej
Polacy podyskutują o współczesnym teatrze na Forum Kultury w Petersburgu
Tagi:
dyskusja, polityka, demokracja, teatr, Teatr Powszechny, VII Międzynarodowe Forum Kulturalne w Sankt Petersburgu, kultura, sztuka, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz