08:01 07 Grudzień 2019
Gazprom

Córka PGNiG i Gazpromu w tarapatach

© Sputnik . Maxim Blinow
Opinie
Krótki link
Autor
0 345
Subskrybuj nas na

Historia z zatrzymaniem przez CBA top managerów firmy EuRoPol GAZ wygląda na próbę uzyskania korzystniejszych warunków od Gazpromu – uważa Aleksander Frołow.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego Polski (ABW) na żądanie prokuratury zatrzymała w Katowicach trzech byłych członków zarządu EuRoPol GAZ, wspólnej „córki” Gazpromu i polskiej firmy paliwowej PGNiG. Dowiadujemy się o tym ze strony Prokuratury Krajowej.

Byli członkowie zarządu EuRoPol GAZ oskarżani są o wyrządzenie spółce szkody majątkowej w wielkich rozmiarach. Polska odstąpiła między innymi od pozwu przeciwko rosyjskiemu partnerowi z żądaniem opłaty za usługę przesyłu rosyjskiego gazu przez terytorium Polski, a także zapewniła o wykonaniu przez Gazprom wszelkich zobowiązań dotyczących przesyłu gazu w okresie od 2006 do 2009 roku. Według danych prokuratury zatrzymani mieli przyczynić się do wyrządzenia spółce EuRoPol GAZ szkody majątkowej w wysokości 848 mln złotych. Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Teraz kolej na EuRoPol GAZ

Sytuację komentuje dla Sputnika Aleksander Frołow, wicedyrektor Instytutu Narodowej Energetyki.

„W ostatnim czasie polskie środowiska polityczne szczególnie pilnie przyglądały się działalności polsko-rosyjskiego operatora gazowego EuRoPol GAZ. O ile wiem, porozumienie z 27 stycznia 2010 roku, którego stronami były EuRoPol GAZ, Gazprom Export i PGNiG S.A., przewidywało zamiast opłaty za tranzyt zgodnie z taryfą wydłużenie okresu amortyzacji aktywów trwałych i zwrot inwestycji” – mówi Aleksander Frołow.

Ekspert nie wyklucza, że Polska chce uzyskać od Gazpromu korzystniejsze warunki. Według niego Warszawa odmawia przy tym przedłużania długoterminowego kontraktu z Gazpromem i za wszelką cenę usiłuje przeszkodzić w budowie Nord Stream 2.

​Zaprzepaszczone szanse

Rozmówca Sputnika przypomina, że w 2014 roku Rosja proponowała Polsce wspólną budowę gazociągu „Jamał-Europa-2”, tzn. ułożenie na jej terytorium drugiej nitki gazociągu.

Jednak strona polska odmówiła, licząc być może na długie perswazje i lepsze warunki. Gazprom znalazł alternatywę wobec polskich spółek i zawarł z europejskimi spółkami porozumienie o budowie Nord Stream 2. Widocznie zaprzepaszczona szansa niczym ból fantomowy do tej pory daje się we znaki polskim władzom, co tłumaczy „szczególny” stosunek do wszystkiego, co ma związek z dostawami rosyjskiego gazu do Europy – uważa ekspert.

„Do tego Polacy muszą w jakiś sposób uzasadnić istnienie swojego terminala LNG, który z finansowego punktu widzenia nie przynosi państwu korzyści. Bez wątpienia jest on mniej opłacalny niż dostawy z Rosji i usprawiedliwić jego istnienie można tylko drogą umyślnego utrudniania realizacji dostaw z Rosji. Tym nie mniej terminal został zbudowany. Jedyna rzecz, która może wyjaśnić zasadność jego utworzenia, to teoretyczne umocnienie bezpieczeństwa energetycznego, które dla Polski jest jak wiadomo bardzo ważne: znacznie więcej gazu kupuje od „agresywnej, strasznej, bezdusznej Rosji”, która w każdej chwili może zakręcić kurek z gazem” – ironizuje Aleksander Frołow.

Terminal gazowy w Świnoujściu nie jest dziś dostatecznie obciążony, a amerykański gaz ciekły nie może wyprzeć jak na razie rosyjskiego gazu ziemnego… Myślę, że nie ma sensu pokazywać palcem, komu to jest na rękę – podsumował Frołow.

Zapowiedź kolejnego kryzysu?

Aleksander Frołow dopuszcza też myśl, że obecna historia z EuRoPol GAZ może doprowadzić do kryzysu gazowego, choć być może nie na taką skalę, jak na Ukrainie. Rosyjski ekspert uważa, że jeśli Moskwa i Kijów porozumieją się mimo wszystko w kwestii tranzytu gazu, Polska może stworzyć nowy problem, przy czym nie tylko dla Rosji, ale też dla Europy.

EuRoPol GAZ jest właścicielem polskiej części gazociągu „Jamał-Europa”, którym rosyjski gaz przez Białoruś trafia do UE. Rosja i Polska posiadają po 48% akcji, pozostałe 4% należy do spółki Gaz Trading SA.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Nord Stream 2: coraz mniej przeszkód w zakończeniu budowy
Po górnikach hutnicy: prognozy nie napawają optymizmem
Rosyjski gaz i tak znajdzie drogę do Polski?
Tranzyt rosyjskiego gazu przez Ukrainę bolesny, lecz nieunikniony
Doing Business po polsku
Tagi:
zatrzymanie, Polska, Rosja, PGNiG, Gazprom
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz