08:17 07 Grudzień 2019
Otwarcie Sejmu RP IX kadencji

Krzysztof Bosak mówi o Rosji. W Polsce następuje dobra zmiana?

CC BY 2.0 / Sejm RP / 73. posiedzenie Sejmu - dzień pierwszy
Opinie
Krótki link
Autor
6872
Subskrybuj nas na

„Rosyjska elita polityczna jest dużo mniej polonocentryczna niż polska elita polityczna jest rusocentryczna. U nas prawie każda dyskusja o polityce międzynarodowej sprowadza się do Rosji. Tymczasem Rosja ma obiektów politycznego zainteresowania wiele i prowadzi politykę dużo bardziej globalną niż Polska” - uważa poseł Konfederacji Krzysztof Bosak.

W Radiu Wnet Krzysztof Bosak zaznaczył, że polacy powinni w polityce międzynarodowej „przestać kierować się strachem, a zacząć kierować się własnym interesem”.

Nas nie może obchodzić, czy się ktoś cieszy, czy smuci w zagranicznych stolicach, niezależnie, czy to jest Moskwa, Berlin, Waszyngton, Bruksela czy Tel Awiw. Musimy myśleć samodzielnie, na własny rachunek

– powiedział poseł Konfederacji.

Czy w Polsce naprawdę następuje dobra zmiana? Z polskim politologiem dr. Mateuszem Piskorskim rozmawiał na ten temat komentator Agencji Sputnik Leonid Swiridow.

— Przeczytałem na stronie internetowej Rzeczpospolitej bardzo przyjemne rzeczy dla rosyjskiego ucha - to, co mówił poseł Konfederacji Krzysztof Bosak, że „w polskim interesie jest bezpieczeństwo państwa, a nie wkurzanie Rosji”. Generalnie rzecz biorąc, to słuszna uwaga, ale z innej strony znam dosyć długo pana Bosaka, który jest bardzo umiarkowany w stosunku do Rosji. Co się dzieje w państwie polskim?

— Myślę, że takich rzeczy nie powinniśmy przeceniać. Bo poseł Bosak w jednej ze swoich wypowiedzi, przytoczonej przez Rzeczpospolitą mówił, że Rosja nie jest państwem tak do końca normalnym, porównywalnym z innymi. Dlatego nawet takie realistyczne, neutralne w sumie w stosunku do Rosji spojrzenie, jakie zaprezentował Bosak, w Polsce - zresztą w Rosji też - jest odbierane jako coś rewolucyjnego, jako coś zupełnie nowego. Faktycznie tak jest.

Mateusz Piskorski
© East News / Anna Abako
Mateusz Piskorski

A jakie są źródła takiej wypowiedzi? Ja myślę, że poseł Bosak jest dość pragmatycznym politykiem Konfederacji. O ile w wypowiedziach Janusza Korwina-Mikke czy w wypowiedziach Grzegorza Brauna już wcześniej brzmiały takie realistyczne postulaty podejścia do Rosji, (nawet wtedy, kiedy jeszcze nie było to modne), i mogło to narazić na krytykę i oskarżenia bycia agentem wpływu, agentem Kremla, o tyle to, że stwierdził dotychczas zachowawczy i ostrożny Krzysztof Bosak, może wskazywać, że tak naprawdę Konfederacja chce zająć coraz większą niszę polskiego elektoratu. Niszę tych, którzy są sceptyczni wobec wiszenia u klamki Waszyngtonu i całkowitego zdania się na łaskę i niełaskę administracji amerykańskiej. Chyba o to tutaj chodzi.

Widzieliśmy, jaka była entuzjastyczna reakcja bardzo wielu komentatorów na wypowiedź polityka zupełnie przeciwnej strony, z lewicy – Adriana Zandberga – w debacie nad exposé Mateusza Morawieckiego, który też sceptycznie odnosił się do zależności od Stanów Zjednoczonych.

Myślę, że Krzysztof Bosak wyciąga z tego określoną lekcję iwidzi, że zależność od USA jest przez coraz większe sektory polskich wyborców i polskich obywateli dostrzegana.

— Czy to nie jest związane z tym, że pan Bosak będzie kandydować w prawyborach prezydenckich Konfederacji i, jak rozumiem, będzie konkurować z Braunem i Korwinem-Mikke?

— Zdecydowanie tak, czyli musi się zwrócić również do sympatyków Janusza Korwina-Mikke, do sympatyków Grzegorza Brauna, którzy stanowisko w stosunku do Rosji mają dość jednoznaczne. Jest to stanowisko realistyczne. Nie powiedziałbym, że jest ono w jakiś sposób nadmiernie ciepłe. Ono jest po prostu realistyczne.

W związku z tym myślę, że to może być też związane z wewnętrzną rywalizacją w Konfederacji i z próbą przekonania części zwolenników Grzegorza Brauna i Janusza Korwina-Mikke w właśnie prawyborach. Czyli próbą wewnętrznej walki, może, pewnej licytacji pomiędzy poszczególnymi politykami Konfederacji.

Wiemy dobrze, śledząc choćby profile internetowe w mediach społecznościowych, że sympatycy Konfederacji za rzecz niezwykle istotną uznają poprawne ułożenie relacji z Rosją. Wszyscy politycy Konfederacji muszą brać to pod uwagę.

Ja myślę też, że, gdybyśmy porozmawiali z szeregowymi działaczami Konfederacji – a ja miałem taką okazję – to okazałoby się, że ich poglądy dotyczące stosunków polsko-rosyjskich są jeszcze bardziej jednoznaczne, niż poglądy reprezentowane nie tylko przez Krzysztofa Bosaka, ale nawet przez Grzegorza Brauna czy Janusza Korwina-Mikke.

— Pan także był posłem i zna osobiście pana Krzysztofa Bosaka, jeżeli dobrze pamiętam, akurat w tej samej kadencji byliście razem w parlamencie. Jakie są Pana odczucia, dlaczego pan Bosak został taki nie tyle prorosyjski, ile realistyczny? Bo przecież od razu przykleiła się do niego łatka, że to jest „ruski onuca” i „ruski agent”.

— Ta łatka została przyklejona do całej Konfederacji niezależnie od tego, czy Krzysztof Bosak zajmowałby teraz stanowisko antyrosyjskie czy prorosyjskie, czy neutralne, to i tak już jest odpowiednio klasyfikowany przez polskie media głównego nurtu.

Tutaj mówimy zarówno o mediach tak zwanej opozycji, czyli mediach zbliżonych, powiedzmy, do Gazety Wyborczej, jak i do Gazety Polskiej – czyli mediach prorządowych. One mówią jednym głosem. I na łamach Gazety Wyborczej, i na łamach Gazety Polskiej możemy przeczytać artykuły potępiające rzekomo prorosyjską postawę Konfederacji.

Z drugiej strony, podkreślam, że pan Krzysztof Bosak jest człowiekiem bardzo pragmatycznym, bardzo pragmatycznym politykiem skutecznie śledzącym również zmiany nastrojów społecznych. Myślę, że to też wynika z pewnych kalkulacji.

Krzysztof Bosak przez wiele lat nic nie mówił na temat Federacji Rosyjskiej, na temat w ogóle polskiej polityki wschodniej. Starał się tego tematu unikać, a jeśli już mówił, to raczej w duchu bliższym chyba PiS-owi, niż aktualnie Konfederacji. Czyli musiał zmienić pogląd pod wpływem dwóch czynników: po pierwsze, tego wewnętrznego, czyli rywalizacji w prawyborach przed wyborami prezydenckimi, po drugie, w wyniku tego, że jednak w Polsce następują zmiany nastrojów społecznych. 

I prawdopodobnie, już niedługo rusofobia będzie, przynajmniej w części elektoratu takich partii, jak Konfederacja, passe.

— Bardzo mnie to cieszy, bo wydaje mi się, że w Polsce następuje dobra zmiana...

— Tak, cieszmy się, że mamy taki parlament, w którym na pewno takie głosy politycznego realizmu będą zdecydowanie częstsze, niż w parlamencie poprzedniej kadencji.

Bo poprzedni Sejm był pod tym względem kompletnie jałowy, nie było w nim w ogóle żadnych dyskusji dotyczących ułożenia relacji z Rosją. 

— Dziękuję za rozmowę.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Jak się żyje Polakom w „państwie dobrobytu”? – wideo
Daur Kowe: „Mogę opisać jednym słowem, jak widzimy przyszłość z Gruzją – dobrosąsiedztwo”
Liberał Jarosław Kaczyński
Polska młodzież może wyemigrować. Czy będzie dokąd?
Tagi:
Leonid Swiridow, Krzysztof Bosak, Grzegorz Braun, Janusz Korwin-Mikke, Mateusz Morawiecki, Adrian Zandberg, Mateusz Piskorski, Sejm RP, rusofobia, Konfederacja, Polska, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz