08:07 07 Grudzień 2019
Akcja „Nieśmiertelny pułk” w Warszawie

Radzieccy żołnierze spoczęli w warszawskiej ziemi - wideo

© Sputnik . Aleksiej Witwicki
Opinie
Krótki link
Autor
5351
Subskrybuj nas na

W Warszawie na Cmentarzu Żołnierzy Radzieckich przy ulicy Żwirki i Wigury miał miejsce pochówek odnalezionych żołnierzy Armii Czerwonej zamordowanych w niewoli niemieckiej.

Podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych przez polski Instytut Pamięci Narodowej w Nowym Dworze Mazowieckim, na cmentarzu jeńców wojennych niemieckiego obozu Stalag I-B Hohenstein, położonym w pobliżu miejscowości Olsztynek, znaleziono szczątki 14 radzieckich żołnierzy.

Obóz był jednym z największych w Europie Wschodniej. Pierwsi do obozu przybyli jeńcy polscy, już w pierwszych dniach września 1939 r. W 1940 r. do Stalagu I-B dotarły pierwsze transporty jeńców francuskich, od połowy 1941 r. przywożono tam jeńców radzieckich. Zimą 1941/1942 w obozie zginęło ok. 25 tysięcy osób. Zmarłych grzebano na cmentarzu w Sudwie. Oblicza się, iż pochowano tam zwłoki 55 tysięcy jeńców w ponad 500 mogiłach. Pamięć zmarłych uczczono postawieniem pomnika. Od 1980 r. czynna jest w Olsztynku wystawa dokumentów i pamiątek obozowych.

Żołnierze Armii Czerwonej zostali schwytani latem i jesienią 1941 r. Zmarli w obozie wiosną 1942 r. Są mieszkańcami różnych regionów Związku Radzieckiego i należą do różnych narodowości.

Wszechrosyjski społeczny ruch mający na celu utrwalenie pamięci obrońców ojczyzny, o nazwie „Poszukiwawczy Ruch Rosji” wykonał wiele pracy w poszukiwaniu krewnych jeńców wojennych. W ciągu dwóch tygodni znaleziono krewnych 8 bojowników.

W uroczystym pogrzebie uczestniczyli: członek rady koordynacyjnej, doradca ds. współpracy międzynarodowej Poszukiwawczego Ruchu Rosji Anton Torgaszew, szef przedstawicielstwa Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej w zakresie organizowania i prowadzenia prac związanych z ochroną pamięci w ambasadzie rosyjskiej w Polsce Andriej Fomiczew, przedstawiciele Międzynarodowego Stowarzyszenia Poszukiwań „Wojenna Archeologia”, którego celem jest utrwalanie pamięci o obrońców ojczyzny, prawnuk odnalezionego żołnierza Armii Czerwonej Nikity Jackowa Andriej Boczakarew, Jerzy Tyc - Prezes Stowarzyszenia "Kursk", polski politolog Mateusz Piskorski, dyrektor Biura Spraw Pamięci Instytutu Pamięci Narodowej Polski, Adam Siwek.

Andriej Boczkarew podziękował za wykonaną pracę: „Jako przedstawiciel wszystkich potomków Nikity Jackowa, żołnierza Armii Czerwonej, który oddał życie za Ojczyznę, pragnę wyrazić głęboką wdzięczność dla jednostek poszukiwawczych „Wojennej Archeologii” i osobiście Antonowi Torgaszewowi, za ich żmudną i trudną pracę w znalezieniu i pochowaniu naszych żołnierzy.

Dziękuję stronie polskiej za zorganizowanie uroczystego ponownego pochówku na Radzieckim Cmentarzu Wojennym w Warszawie. My, potomkowie, szanujemy i pamiętamy naszych dziadków, którzy oddali życie za ojczyznę, za nas

– powiedział Andriej Boczkarew.

Anton Torgaszew z kolei zauważył, że pomimo czasami trudnych relacji między Rosją a Polską, prace poszukiwawcze w Polsce, których celem jest utrwalenie pamięci o poległych za Ojczyznę, będą kontynuowane.

Takie prace bez żadnych problemów prowadzone są zarówno w Polsce przez Rosjan poszukujących swoich zaginionych żołnierzy, a także przez Polaków w Rosji poszukujących tam naszych żołnierzy. Co ciekawe, takich prac nie możemy prowadzić na ponoć przyjaznej nam Ukrainie

– stwierdził Anton Torgaszew.

Ceremonie pogrzebowe odprawił polski prawosławny ksiądz.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Armia Czerwona na radzieckich plakatach
„Armia Czerwona to nie byli tylko Rosjanie"
Pochówek po 100 latach
Tagi:
II Wojna Światowa, ZSRR, cmentarz, Warszawa, pochówek, grób, Stowarzyszenie KURSK, Jerzy Tyc, Mateusz Piskorski, współpraca, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz