13:11 12 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
0 70
Subskrybuj nas na

W wielu miejscach wokół stadionu J-Village w mieście Naraha w prefekturze Fukushima, skąd latem 2020 roku ma rozpocząć się sztafeta ognia olimpijskiego i paraolimpijskiego Igrzysk Olimpijskich w Tokio, odkryto źródła promieniowania – 71 μSv/h na powierzchni ziemi. To 1775 razy więcej niż przed awarią w elektrowni jądrowej Fukushima-1.

Materiał ze wstrząsającymi liczbami pojawił się w japońskim dzienniku „Sankei Shimbun”.

Jak się okazało, „gorące punkty” (ogniska) zostały odkryte przez ekspertów ds. monitorowania jądrowego i ochrony przed promieniowaniem Greenpeace Japan 26 października podczas corocznego badania. 18 listopada wysłano list do japońskiego ministra środowiska Koizumi Shinjiro z żądaniem podjęcia natychmiastowych działań w celu ochrony ludzi przed promieniowaniem podczas Igrzysk Olimpijskich na stadionie J-Village. Kopie listu wysłano do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, japońskiego Narodowego Komitetu Olimpijskiego i gubernatora Fukushimy.

Obawy ekologów z Greenpeace Japan wywołało to, że podczas gdy ogólny poziom promieniowania był niski, punkty przekroczenia wszystkich norm odkryto w miejscach skupisk ludzi, głównie na parkingu obok J-Village. Istnieje ryzyko, że ulewny deszcz rozprzestrzeni skażenie radioaktywne na drogach publicznych, a tym samym ponownie zanieczyści już odkażone powierzchnie – głosi komunikat prasowy Greenpeace Japan.

Ogniska mają niewielkie rozmiary

© Sputnik . Valeriy Melnikov
Hayashi Seiji, kierownik grupy badawczej oddziału Fukushimy Instytutu Środowiska, podzielił się ze Sputnikiem swoją opinią na temat poziomu zanieczyszczenia i zagrożenia dla zdrowia:

– Poziom promieniowania na powierzchni ziemi 71 µSv/h można oczywiście nazwać wysokim. Myślę, że jeśli takie „gorące punkty” zostaną znalezione w zaludnionym obszarze, należy je natychmiast dezaktywować. W miarę oddalania się punktów pomiarów od epicentrum dawka radioaktywnego zanieczyszczenia powietrza zmniejsza się, ale ślad promieniowania nie rozprasza się wszędzie, ale koncentruje się w małym punkcie, dlatego uważam, że „gorące punkty” ograniczają się do małych rozmiarów. Z tego powodu, jeśli opieramy się jedynie na pomiarach w „gorących punktach”, niemożliwe jest dokładne określenie faktycznej dawki promieniowania i stopnia jego wpływu na zdrowie ludzi. Należy w pełnym wymiarze uwzględnić przemieszczanie się ludzi, na przykład czas spędzony w takim miejscu – powiedział ekspert.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują

Z kolei redaktor naczelny rosyjskiego portalu Atominfo Aleksander Uwarow w wywiadzie dla Sputnika powiedział, że liczby dotyczące poziomu promieniowania w „gorących punktach” przerażają przeciętnego człowieka, ale w rzeczywistości nie jest tak źle:

- Przeciętnie w ciągu roku z przyczyn naturalnych człowiek otrzymuje dawkę od 1000 do 2000 µSv. W odkrytych ogniskach norma jest przekroczona 500 razy. Ale tę dawkę można wchłonąć, jeśli dosłownie usiądzie się na tym punkcie i będzie się siedzieć tak przez rok. To, że pozostały takie „gorące punkty”, mogące mieć wielkość 1 cm kw. i mniej, należy uznać za coś nieuchronnego. Przecież odkażano ogromne przestrzenie, można było przeoczyć jakiś niewielki obszar. Ale sportowcy, którzy przyjadą tam, osoby, które pobiegną w sztafecie z ogniem olimpijskim, nie powinny obawiać się o swoje zdrowie – zapewnił Uwarow.

Według powszechnej opinii, ludzie nie powinni obawiać się o swoje zdrowie przy promieniowaniu na poziomie 0,57 μSv/h. Jednak jest to górna granica, najbezpieczniejszy poziom powinien być o połowę mniejszy. Jednak w połowie ubiegłego stulecia jeden z twórców radiobiologii, szwedzki naukowiec Rolf Sievert (od jego nazwiska pochodzi nazwa jednostki pomiaru) powiedział, że promieniowanie nie ma poziomu progowego. Czyli określonej wartości, przy której nie można doświadczyć oczywistych lub ukrytych uszkodzeń. Nawet najmniejsze dawki promieniowania mogą powodować zmiany genetyczne i somatyczne u ludzi, które nie od razu wpłyną na zdrowie i pozostaną niezauważone przez długi czas. Dlatego nie istnieją absolutnie bezpieczne wskaźniki promieniowania. Możemy mówić tylko o jego dopuszczalnych granicach.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Plany USA zwiększają ryzyko wojny nuklearnej?
Rosja zaproponowała USA przyjęcie porozumienia o niedopuszczalności wojny nuklearnej
Chiny: USA zaplanowały wycofanie się z traktatu INF
Tagi:
igrzyska olimpijskie, elektrownia atomowa, olimpiada, promieniowanie, Fukushima, Japonia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz