14:30 21 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
1113
Subskrybuj nas na

W niedzielę zastępca ministra obrony Izraela Avi Dichter ostrzegł przed kolejną operacją wojskową w Strefie Gazy.

Ma to związek z tym, że Izrael i Hamas, kontrolujący Strefę Gazy od 2007 roku, nie mogą porozumieć się w kwestii długofalowego rozejmu, który położyłby kres wrogości pomiędzy walczącymi stronami.

Dla wielu Izraelczyków oznacza to często ból i zniszczenia. Inaczej podchodzą do tego Yedidya Harush i jego żona Shira, którzy leczą rany poprzez wykonywanie ozdób z padających na ich osiedle rakiet.

Jak nastolatek Yedidya mieszkał w Gush Katif – bloku składającym się z 21 żydowskich osiedli w południowej części Strefy Gazy: w 2005 roku na jego oczach wybuch rakiety obrócił w ruiny jego dom. Ale niedługo po odbudowie domu jego rodzina musiała się z niego ewakuować, a to z powodu planu Ariela Szarona dotyczącego budowy tzw. bariery antyterrorystycznej, która położyła koniec obecności Żydów w enklawie. Właśnie wtedy rodzina chłopca razem z kilkudziesięcioma innymi rodzinami założyła Shlomit – wieś w odległości około trzech kilometrów od granicy ze Strefą Gazy, gdzie spadały setki rakiet odpalanych z enklawy.

Właśnie w Shlomit z pomocą miejscowego pracownika służby ochrony para zbiera szczątki rakiet, usuwa rdzę i błoto, poleruje ostre krawędzie, kroi fragmenty na nadające się do noszenia kawałki, pokrywa je srebrem lub złotem i ozdabia kamieniami półszlachetnymi.

Następnie sprzedaje te kawałki przez Internet, przy czym spora suma utargu ze sprzedaży idzie na budowę schronów na południu Izraela, które często padają ofiarą ostrzałów rakietowych ze Strefy Gazy.

Jeśli życie nie skąpi ci cytryn, zajmij się produkcją lemoniady

Inicjatywa o nazwie „Rakietowa biżuteria” zrodziła się w 2014 roku, kiedy to Yedidya, pracujący w Żydowskim Centrum Narodowym, przyniósł fragment rakiety na narodową konferencję organizacji jako prezent dla ówczesnego gubernatora Kalifornii Jerry’ego Browna.

Szybko zrozumiałem, że transport fragmentów rakiet przez granicę nie będzie rzeczą łatwą, dlatego postanowiłem zrobić z nich dzieła sztuki

- wspomina Yedidya i dodaje, że jego żona udoskonaliła design, tworząc 30 naszyjników, które Yedidya mógł zabrać ze sobą do Nowego Jorku.

Choć pierwsze produkty były zardzewiałe, odniosły fenomenalny sukces.

„Sprzedałem 30 naszyjników, które z sobą zabrałem, za bardzo niewielkie pieniądze, ale kiedy wróciłem do domu, dostałem mnóstwo zapytań z USA, Kanady, Izraela, Australii i wielu innych miejsc” - wspomina Yedidya.

W samym tylko 2014 roku para sprzedała ponad 200 wyrobów z rakiet wystrzelonych w jego wieś w czasie izraelskiej operacji „Nieporuszona skała”, której celem było powstrzymanie ciągłego ostrzału izraelskich miast. Ale nie zechcieli na tym poprzestawać, rozkręcając biznes, ale też znajdując w tym szczególną formę terapii.

Właśnie tak z rodziną radzimy sobie ze stresem. Bierzemy coś szpetnego i destrukcyjnego, i robimy z tego coś pięknego, pozytywnego i krzepiącego

- mówi Yedidya.

Od 2001 roku bojownicy Hamasu wystrzelili ponad 20 000 rakiet w kierunku południowych osiedli Izraela. Sytuacja pogorszyła się po wyjściu Izraela ze Strefy Gazy w 2005 roku i przejęciu rządów przez Hamas w 2007 roku, kiedy to obalono poprzedni rząd enklawy – Fatah – i ustanowiono pełną kontrolę nad miejscowymi instytucjami rządowymi.

Naprawić przeszłość

Choć Yedidya z własnego doświadczenia wie, jak bardzo niebezpieczny jest Hamas, mówi, że wspomnienia z przeszłości nie zniszczyły go. Nie wytrąciły go z równowagi starania ruchu BDS, które dopiero niedawno osiągnęło sukces, kiedy to Trybunał Sprawiedliwości UE podjął decyzję o oznaczaniu towarów wyprodukowanych w izraelskich osiedlach.

„Czasem otrzymuję informacje, w których oskarża się nas o to, że wykorzystujemy palestyńską broń, aby się wzbogacić. Ale ja z szacunkiem odpowiadam tym ludziom, że mieszkańcy Gazy stali się zakładnikami Hamasu, który bardziej dba o władzę i pieniądze aniżeli o ludzi” - mów Yedidya i dodaje, że ruch BDS w żaden sposób nie wpłynął na jego sprzedaż. Nie obawia się konkurencji ze strony innych graczy, oferujących analogiczne produkty.

Kiedy szerzycie coś pozytywnego i czynicie dobro, nie ma miejsca na zazdrość

- reasumuje Yedidya.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

ONZ żąda od Izraela opuszczenia okupowanych Wzgórz Golan
Izrael przetestował nowy silnik rakietowy
Izraelskie wojsko zestrzeliło dwa pociski wystrzelone z Gazy
Tagi:
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Hamas, ostrzał, Australia, Kanada, USA, Żydzi, uchodźcy, ewakuacja, Bliski Wschód, operacja, Izrael, Strefa Gazy, biżuteria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz