21:58 30 Marzec 2020
Opinie
Krótki link
Autor ,
Sytuacja ze Sputnikiem w Estonii (30)
7463
Subskrybuj nas na

Polscy działacze społeczni i polityczni potępili ultymatywne oświadczenia estońskiego rządu, grożącego pracownikom Sputnika Estonia sprawami karnymi, jeśli w krótkim czasie nie przerwą pracy na rzecz rosyjskiej agencji informacyjnej.

W środę służba prasowa Międzynarodowej Agencji Informacyjnej „Rossiya Siegodnya” oświadczyła, że agencja zwróci się do międzynarodowych organizacji, w tym ONZ, OBWE, UNESCO i ETPC w celu podjęcia kroków na rzecz zapewnienia dziennikarzom prawa do prowadzenia działalności zawodowej.

Poza rosyjskimi przedstawicielami mediów i specjalistami z zakresu prawa sprawę skomentowali także polscy eksperci.

Oburzająca próba zastraszenia, naruszenia praw obywatela i dziennikarza

Prezes Stowarzyszenia Europejska Rada na rzecz Demokracji i Praw Człowieka, publicysta Janusz Niedźwiecki w rozmowie ze Sputnikiem nazwał działania estońskiego Departamentu Policji i Straży Granicznej „bezprecedensowym aktem łamania elementarnych praw człowieka i ograniczania swobody słowa”.

Rozmówca podkreślił przy tym, że art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka gwarantuje wszystkim obywatelom prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe.

„O ile wiem, estońscy dziennikarze Sputnika nie złamali obowiązującego w Estonii prawa, a pisma, które otrzymali stanowią ewidentną próbę zastraszenia, łamią prawa przysługujące im zarówno jako zwykłym ludziom, jak i osobom wykonującym zawód dziennikarza. Bez względu na nasze sympatie i antypatie w stosunkach dwustronnych, Polska nie powinna się godzić na tego typu praktyki, ponieważ nie tylko stanowią one poważne nadużycie władzy, ale też przyczyniają się do erozji wartości leżących w samym centrum tego czym jest Europa” – powiedział Janusz Niedźwiecki.

Do obowiązków państwa europejskiego należy przestrzeganie zasad demokracji

Według byłego posła na Sejm, publicysty i działacza społecznego Mirosława Orzechowskiego, nie można nazywać kogoś z jakiegoś powodu zakazanym tylko dlatego, że przynależy do państwa ważnego w geopolityce międzynarodowej.

Każda informacja powinna być przekazywana do wiadomości publicznej, co nie jest naruszeniem prawa. W związku z tym żadne rządy nie powinny podejmować inicjatyw zagrażających wymianie poglądów – jest to bowiem istotą demokracji. Obowiązkiem państwa europejskiego jest bronić zasad demokracji, nie utrudniać, a ułatwiać przekaz informacji – uważa.

Walka z rosyjskimi dziennikarzami w Europie

To nie pierwszy przypadek naruszenia elementarnych praw rosyjskich dziennikarzy, oficjalnie akredytowanych i wykonujących pracę w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Wcześniej w państwach bałtyckich zablokowano portale Sputnik Lietuva i Baltnews.lv, a także niektóre strony, transmitujące programy rosyjskich kanałów. Redaktor naczelny Sputnik Lietuva Marat Kasem otrzymał zakaz wjazdu na Litwę.

W maju tego roku ETPC zajął się skargą rosyjskiego dziennikarza agencji MIA „Rossiya Siegodnya” Leonida Swiridowowa na decyzję władz Polski, które postanowiły pozbawić go statusu rezydenta Unii Europejskiej i zabronić mu wjazdu do strefy Schengen na okres 5 lat. MSZ Polski 24 października 2014 roku bez wyjaśnienia przyczyn anulowało akredytację dziennikarską Swiridowowa, który pracował w Warszawie od 2003 roku.

Kijów również niejednokrotnie ograniczał pracę rosyjskich mediów na Ukrainie, między innymi zakazując wjazdu do kraju dziennikarzom z Rosji. W marcu 2015 roku odebrano akredytację przy organach władzy państwowej Ukrainy 115 rosyjskim mediom, na Ukrainie zakazano także nadawania programów najważniejszych rosyjskich stacji telewizyjnych.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Sytuacja ze Sputnikiem w Estonii (30)

Zobacz również:

Kiedy Polska pożegna się ze złotym?
Format normandzki znów bez Polski
Czarzasty: „Amerykanie na terenach niemieckich gwałcili tak samo jak Rosjanie”
„Polska to chory kraj”: TVP „zbanowała” kontrowersyjny spot – wideo
„Nowa okupacja”: Krzysztof Bosak czasami coś palnie...
Tagi:
Polska, Estonia, Sputnik
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz