11:03 28 Styczeń 2020
Opinie
Krótki link
Autor
0 196
Subskrybuj nas na

„Aborcja jest normalną częścią naszego życia seksualnego, jest powszechnym doświadczeniem. Jedna na trzy kobiety w Polsce to doświadczenie ma i będzie miała, bo aborcja jest starsza niż każde prawo, które jej zabrania” – podkreśla w rozmowie ze Sputnikiem Karolina Więckiewicz z inicjatywy „Aborcja bez granic”.

Od niedawna przeciwnicy zakazu aborcji mają więcej możliwości realizowania swoich planów. Jak podawał już Sputnik, w kraju zaczęła działać organizacja międzynarodowa Abortion Support Network, która pod hasłem inicjatywa „Aborcja bez granic”, usiłuje zmienić w Polsce stosunek do aborcji.

Tabletki poronne bądź wykonanie aborcji za granicą

Polska nie jest pierwszym krajem, którym zainteresowała się organizacja Abortion Support Network. Jeszcze niedawno organizacja urządzała i sponsorowała wyjazdy aborcyjne obywatelek Irlandii do Wielkiej Brytanii.

Ale mimo, że prawo w Irlandii się zmieniło i Irlandki już mniej potrzebują tej pomocy, nadal Abortion Support Network działa i nadal osoby, które wspierają swoimi pieniędzmi decydują się to robić dla osób spoza Wysp i dla osób z Malty, Gibraltaru i teraz z Polski

– wyjaśnia Karolina Więckiewicz.

Jest zdania, że prawo jest bardzo restrykcyjne i taka pomoc – Abortion Support Network otworzył specjalny fundusz aborcyjny, dostępny dla kobiet w Polsce – jest po prostu konieczna. O co dokładniej chodzi?

Kobiety, które zdecydowały się na sztuczne przerwanie ciąży, mogą liczyć na preparaty do przeprowadzenia aborcji farmakologicznej w warunkach domowych, a także na pomoc finansową ze strony organizacji, kiedy do przeprowadzenia zabiegu muszą wyjechać za granicę, bo nie kwalifikują się do aborcji zgodnie z polskim prawem.

Finanse bardzo często uniemożliwiają skorzystanie z zabiegu za granicą. Kobiety nie mogą w zasadzie wyjechać do Niemiec czy do Słowacji, chociaż są to kraje bardzo popularne, bo są najbliżej. I wtedy po 12. tygodniu właśnie zostaje wyjazd do Holandii albo do Wielkiej Brytanii. To się łączy z jeszcze większymi kosztami niż wyjazd do Słowacji czy do Niemiec. Dlatego to wsparcie finansowe dla wielu kobiet jest w zasadzie jedyną szansą na to, żeby ciążę przerwać

– mówi Więckiewicz.

Kobieta może wycofać się w każdej chwili

Jak wyjaśnia rozmówczyni Sputnika, wymiar pomocy finansowej, na którą może liczyć kobieta, określany jest indywidualnie i zależy od tego, w którym miesiącu ciąży, w jakim kraju planowana jest aborcja, jak duże są wydatki związane z przejazdem. Abortion Support Network jest gotowa opłacić usługi tłumacza i pomóc z noclegiem.

Karolina Więckiewicz wyjaśnia, że osoba, która zdecydowała się na aborcję, może się wycofać w każdej chwili. „Nawet kiedy wydane już zostały pieniądze i osoba pojedzie na zabieg i podczas wizyty w klinice powie: „Nie, jednak zdecydowałam, że nie chcę tego zrobić, wracam do domu” – podaje przykład Więckiewicz.

„Wiele z nas miało aborcję, możesz to robić”

Ale, jak można się było tego spodziewać, organizacje społeczne przeciwne aborcjom, odniosły się wrogo do pojawienia się w Polsce Abortion Support Network. Na prośbę Sputnika o udzielenie komentarza założyciel Fundacji Pro – Prawo do Życia Mariusz Dzierżawski wyjaśnił, że stanowisko jego fundacji przedstawione jest w stosownym artykule. Czytamy w nim między innymi: „Nakłanianie do aborcji w Polsce jest nielegalne, zamierzamy więc zgłosić akcję i jej polskich „pomysłodawców” do odpowiednich służb”.

Z kolei przedstawicielka „Aborcji bez granic” nawet nie usiłuje spierać się z pierwszą częścią tego oświadczenia.

„My wiemy, że nakłanianie do aborcji nie jest legalne. Ale my nie nakłaniamy do aborcji. My wspieramy osoby, które zdecydowały się przerwać ciążę. Nam nie zależy na tym, żeby osoby, które się wahają, przerwały ciążę, albo osoby, które nie chcą przerwać ciąży, zrobiły to. Nikogo nie nakłaniamy, nie namawiamy, nie próbujemy przekonywać do aborcji. Nie jest to naszym celem. My mówimy tylko tyle: „Jesteś w ciąży, nie chcesz w niej być, nie podpadasz pod polską ustawę – możesz skorzystać z naszej pomocy”. My akceptujemy decyzje osób, które o tym decydują” – podkreśla Karolina Więckiewicz.

Według rozmówczyni Sputnika takiej reakcji ze strony środowisk prawicowych, „które po prostu są wściekłe, że my to robimy, że się nie boimy” można się było spodziewać.

Takie organizacje, jak Ordo Iuris chcą przestraszyć i uciszyć osoby, które działają w obszarze aborcji. My mówimy wprost: „Potrzebujesz aborcji – pomożemy Ci, nie jesteś sama, wiele z nas miało aborcję, możesz to robić, nie musisz się przed nikim tłumaczyć.

Jesteśmy z tego dumne, mówimy to otwarcie i głośno. No i ta reakcja jest dosyć, taka bym powiedziała, gwałtowna w tym sensie, że zapowiadają, że złożą zawiadomienia o popełnieniu przestępstw, że to jest wszystko nielegalne i tak dalej. To jest nieprawdą, bo wszystko to, co robimy w ramach inicjatywy „Aborcja bez granic” jest całkowicie legalne” – uważa Więckiewicz.

Z rzeczywistością nie ma to nic wspólnego

Rozmówczyni Sputnika nie ma wątpliwości, że dawno temu nadszedł czas na dokonanie zmian w polskim społeczeństwie na temat aborcji.

„Nie ma znaczenia tak naprawdę, jakie jest prawo, czy są zakazy, czy nie ma zakazów, bo osoby po prostu przerywają ciążę. Zamawiają tabletki, jeżdżą po to za granicę. Debaty o tym, jakie powinno być prawo, kiedy zaczyna się życie i tak dalej, te debaty są zupełnie odrealnione, to znaczy, że one nie mają zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Ponieważ kiedy te debaty mają miejsce, kiedy dyskutujemy w mediach czy kiedy politycy rozmawiają między sobą albo z przedstawicielami kościoła, to nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. Rzeczywistość jest taka, że w tym czasie kobiety poszukują informacji albo dokonują aborcji. My próbujemy o tym mówić” – wyjaśnia Karolina Więckiewicz.

Niewykluczone, że na gorącą linię „Aborcji bez granic” będzie dzwonić jeszcze więcej kobiet. Jak informował już Sputnik, Trybunał Konstytucyjny zajmie się tzw. aborcją eugeniczną. Wnioskodawcy – 119 posłów – twierdzą, że aborcja podyktowana niepełnosprawnością płodu jest niezgodna z Konstytucją i niesie za sobą bezprawne pozbawienie życia nienarodzonych dzieci.

Obecne ustawodawstwo przewiduje możliwość legalnego przerwania ciąży w konkretnie określonych przypadkach. Tak zwany kompromis aborcyjny dotyczy ustawy z 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Akt ten wprowadził zakaz wykonywania aborcji z trzema wyjątkami: ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu, ciąża powstała z czynu zabronionego, zagrożenie życia lub poważne zagrożenie zdrowia matki.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Dlaczego najłatwiej zacząć chudnąć w styczniu?
Sponsorowane aborcje Polek: RPD w szoku, będzie zawiadomienie do prokuratury
Polak za świątecznym stołem: bez LGBT, polityki i historii
Trybunał Konstytucyjny zajmie się aborcją eugeniczną
Ekspert radzi: Jak przeżyć święta i nie przytyć?
Tagi:
depresja poporodowa, dziecko, kobieta, Polska, aborcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz