17:50 28 Styczeń 2020
Opinie
Krótki link
Wypowiedzi Władimira Putina o Polsce i II wojnie światowej (66)
9533
Subskrybuj nas na

Na antenie Polskiego Radia Jan Pietrzak odniósł się do niedawnych wypowiedzi Władimira Putina, dotyczących sytuacji w Europie w przededniu wybuchu II wojny światowej oraz postawy Polski.

Jan Pietrzak na antenie Polskiego Radia odniósł się do niedawnych wystąpień Władimira Putina, w których prezydent Rosji w mocnych słowach krytykował wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego nt. wybuchu II wojny światowej oraz oceniał polską politykę zagraniczną w przededniu wybuchu wojny. Polski ambasador w Niemczech z lat 30 Józef Lipski został przez rosyjskiego przywódcę nazwany „swołoczą” i „antysemicką świnią”.

- Obawiam się kłamstw, które krążą w przestrzeni publicznej, m.in. dzikiej napaści ze strony Rosji, napaści propagandowej. Prezydent uruchomił łańcuch wypowiedzi różnych rosyjskich polityków, którzy równie paskudnie wypowiadają się o Polsce, co świadczy, ze stosunki z naszym sąsiadem są bardzo liche - powiedział Jan Pietrzak.

Mam świadomość , że prezydent Rosji nie wypowiada takich słów bezcelowo, to człowiek, który doskonale wie w którym momencie prowokować. Pytanie dlaczego to mówi, i co z tego ma wyniknąć. Musimy my, jako Polacy znaleźć sposób na reagowanie na tego rodzaju agresję słowną. W czasach, w których żyjemy agresja medialna jest tez rodzajem wojny, nazywanej hybrydową. Celuje w niej właśnie Rosja. Teraz jej prezydent osobiście się włączył do tej wojny - oświadczył Pietrzak.

Jan Pietrzak podkreślił, że Polska powinna prowadzić konsekwentną politykę historyczną i powinna się zmobilizować w obliczu oświadczeń, płynących z Rosji.

- Obawiam się, ze nasza reakcja na te oskarżenia nie będzie odpowiednia, że trochę pomarudzimy a tu trzeba się zmobilizować, przypomnieć, kto ją wywołał. W Rosji wmawia się pewien rodzaj kłamstwa, oni sądzą czasami, że wyzwolili Białoruś i Ukrainę z łap polskich panów. Musimy prowadzić własną politykę historyczną przynajmniej w ramach własnego narodu - powiedział Jan Pietrzak.

Wcześniej na słowa Władimira Putina zareagował wicepremier Jarosław Gowin, który na swoim koncie w Twitterze nazwał je „histerycznym atakiem”. Polskie MSZ w związku z wypowiedziami prezydenta i innych rosyjskich polityków wezwało ambasadora Rosji w Polsce Siergieja Andriejewa. Dyplomacie przekazano „w imieniu polskich władz stanowczy sprzeciw wobec insynuacji historycznych, których dopuścili się kilkukrotnie w ciągu ostatnich dni przedstawiciele najwyższych władz Federacji Rosyjskich”.

Władimir Putin mówi o postawie Polski przed wybuchem II wojny światowej

Kilka dni temu w trakcie posiedzenia Ministerstwa Obrony Rosji Władimir Putin opowiedział o wsparciu polskich polityków dla hitlerowskich planów przesiedlenia Żydów z państw Europy do Afryki w 1938 roku. 

„Swołocz, antysemicka świnia, nie można powiedzieć inaczej” – takimi słowami Władimir Putin skomentował stwierdzenie polskiego ambasadora w Niemczech z lat 30., który zaproponował wzniesienie pomnika Hitlera w Warszawie za wypędzenie Żydów.   

Przemawiając na rozszerzonym kolegium Ministerstwa Obrony Rosji, Władimir Putin odniósł się do zacytowanego przez niego podczas nieformalnego posiedzenia WNP, które odbyło się w piątek 20 grudnia 2019 roku, dokumentu archiwalnego, a mianowicie do raportu ambasadora Polski w Niemczech Józefa Lipskiego dla ministra spraw zagranicznych Polski Józefa Becka z dnia 20 września 1938 roku. Adolf Hitler zaproponował wysłać Żydów z krajów europejskich do Afryki. Na to ówczesny ambasador Polski w Niemczech odpowiedział: „Jeśli do tego dojdzie, jeśli zostanie to zaaprobowane, postawimy mu piękny pomnik w Warszawie”.

Tymi słowami Putin podjął na nowo wątek zapoczątkowany na szczycie WNP w Petersburgu, na którym prezydent Rosji obalał wnioski rezolucji Parlamentu Europejskiego o 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. W rezolucji totalitarne reżimy – nazizm i stalinizm – obarczono odpowiedzialnością za rozpętanie wojny.

„Prawda o II wojnie światowej jest celowo przemilczana we współczesnej Europie, próbuje się przerzucić winę za jej rozpętanie z nazistów na komunistów. Zachodni działacze robią to w tym celu, aby ukryć niewygodne momenty w ich własnej historii” – mówił m.in. prezydent Rosji w Petersburgu.

W trakcie swojego przemówienia rosyjski lider zacytował fragmenty niektórych dokumentów archiwalnych, w tym związanych z Układem monachijskim z 1938 roku. Przytoczył m.in. słowa premiera Francji: „Nie tylko nie można polegać na polskim wsparciu, ale nie ma też pewności, że Polska nie uderzy od tyłu”.

„To, że Polska wyraziła swój apetyt, gdy poczuła, że zbliża się moment podziału zdobyczy, nie może być zaskoczeniem dla tych, którzy wiedzieli o zamiarach pana Becka, ministra spraw zagranicznych Polski, który w ostatnim czasie był coraz bardziej ostrożny wobec Niemiec” – zacytował Putin fragment dokumentu. Jego zdaniem jest to bardzo znamienne i odzwierciedla to, jak główni gracze na arenie międzynarodowej ocenili Układ monachijski.

Kwestie związane z II wojną światową były także poruszane przez Putina podczas corocznej konferencji prasowej, na której Putin mówił m in. o Putin o zajęciu przez wojska radzieckie Brześcia w 1939 roku oraz o okolicznościach podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow.

Reakcja IPN i polskiego MSZ na wypowiedzi Władimira Putina

Wypowiedzi prezydenta Rosji Władimira Putina wywołały zdecydowaną reakcję polskiego MSZ oraz Instytutu Pamięci Narodowej.

„Z niepokojem i niedowierzaniem odnotowujemy wypowiedzi przedstawicieli władz Federacji Rosyjskiej, w tym prezydenta Władimira Putina dotyczące genezy i przebiegu II wojny światowej, które prezentują fałszywy obraz wydarzeń. Nawiązują one do propagandowego przekazu z czasów totalitaryzmu stalinowskiego, który potępił przecież już nawet sowiecki przywódca Nikita Chruszczow” – oświadczył polski resort spraw zagranicznych.

W związku z wypowiedziami prezydenta Putina i innych rosyjskich polityków polskie MSZ w trybie pilnym wezwało ambasadora Rosji w Polsce Siergieja Andriejewa, któremu „przekazano w imieniu polskich władz stanowczy sprzeciw wobec insynuacji historycznych, których dopuścili się kilkukrotnie w ciągu ostatnich dni przedstawiciele najwyższych władz Federacji Rosyjskich”.

Instytut Pamięci Narodowej w odpowiedzi na słowa rosyjskiego prezydenta oświadczył z kolei, że „dzisiaj każdy szanujący fakty rozumie, jak wielkie znaczenie dla rozpalenia światowego konfliktu miała współpraca Związku Sowieckiego i Rzeszy Niemieckiej. Podobnie dla każdego człowieka szanującego fakty jest oczywistością wiedza na temat milionów ofiar sowieckiego komunizmu w XX wieku”. 

IPN zaznacza, że II wojna światowa zaczęła się od agresji Niemiec i ZSRR na Polskę w 1939 roku, po czym przechodzi do paktu Ribbentrop-Mołotow jako przyczyny zbrojnej agresji. Według IPN celowo użyto sformułowania „pakt o nieagresji”, żeby wprowadzić w błąd światową opinię.
Istotą zmowy dwóch agresorów był dołączony do paktu tajny protokół, który zawierał postanowienia o podziale stref wpływów, ukierunkowane na zagarnięcie terytoriów niepodległych państw: Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii i Rumunii. To tajny protokół faktycznie czyni z tego porozumienia dokument, który był podwaliną dokonywanej przez oba państwa od września 1939 roku agresji – pisze IPN, przedstawiając szczegółową analizę wydarzeń aż do końca wojny i lat powojennych.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Wypowiedzi Władimira Putina o Polsce i II wojnie światowej (66)

Zobacz również:

Izraelskie media piszą o postawie polskiego rządu w czasie II wojny światowej
Tagi:
II wojna światowa, Władimir Putin, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz