21:23 21 Styczeń 2020
Opinie
Krótki link
Autor
3516
Subskrybuj nas na

Według nieoficjalnych ustaleń Wirtualnej Polski Krzysztof Szczerski ubiega się o stanowisko audytora Europejskiego Trybunału Obrachunkowego. Na to, by opuścić Pałac Prezydencki miał już nawet dostać zgodę od prezesa Kaczyńskiego. Czy to aby na pewno dobry moment?

Stoimy u progu kolejnej wojny w Iraku, nad Bliskim Wschodem latają rakiety, Polska dopiero co skonfliktowała się z prezydentem Putinem, konflikt z Izraelem również wisi w powietrzu. Mimo że dla Polski to naprawdę gorący okres, media donoszą, że szef Kancelarii Prezydenta Krzysztof Szczerski akurat teraz postanowił zmienić pracę.

Wirtualna Polska podała nieoficjalnie, że polityk ubiega się o stanowisko audytora Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (stanowisko to jest do wzięcia po Januszu Wojciechowskim, który został unijnym komisarzem do spraw rolnictwa). Na odejście z kancelarii Szczerski miał już nawet uzyskać zgodę od prezydenta i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Tak powiedział dziennikarzom bliski współpracownik ministra.

Hej ho, hej ho, do Luksemburga by się szło

Właśnie tam znajduje się siedziba Europejskiego Trybunału Obrachunkowego. Trybunał składa się z 28 rewidentów: przedstawicieli państw członkowskich UE. Kadencja każdego z nich trwa 6 lat. Kandydatury zgłaszane są przez konkretny kraj – i zapełnienie luki po Januszu Wojciechowskim leży w kompetencjach polskiego rządu.

W ubiegłym roku Szczerski ubiegał się o stanowisko wiceszefa NATO, jednak bez powodzenia. Posadę dostał przedstawiciel Rumunii, Mircea Geoana.

Wirtualna Polska zapytała Kancelarię Prezydenta o plany Krzysztofa Szczerskiego, ale dostała taką odpowiedź: „Pytania w tym zakresie pozostają poza zakresem ustawy o dostępie do informacji publicznej. Jednocześnie informujemy, ze Pan Minister nie będzie komentował powyższych doniesień”.

Dobra zmiana finansowa

Nie da się ukryć, że jeśli informacja się potwierdzi i Krzysztof Szczerski faktycznie trafi do Luksemburga, będzie to dobra zmiana również pod kątem finansowym. To oczywiście nie jest zarzut, wielka odpowiedzialność powinna być odpowiednio „wyceniana”. Pensja europejskiego rewidenta wynosi ok. 20 tys. euro miesięcznie. Ale to nie koniec! Jak informuje WP, w „pakiecie” jest również 15 proc. dodatku zagranicznego, zwrot kosztów związanych z przeprowadzką i urządzeniem służbowego mieszkania, a nawet świadczenia rodzinne, np. dodatek przedszkolny na dziecko. Do tego dożywotnia emerytura i odprawa.

Rozwój kariery zawodowej to oczywiście ważna rzecz. Polska może poszczycić się jednak niewielką liczbą specjalistów docenianych w europejskich strukturach. Już sama kwota 20 tys. euro robi wrażenie. I w zasadzie rozumiemy, że w obliczu konfliktu na Bliskim Wschodzie, a także tradycyjnych już nieporozumień ze wschodnim sąsiadem, chciałoby się uciec jak najdalej…

Tylko po co było naparzać Donalda Tuska, że „ucieka do Brukseli” i „zostawia Polskę w potrzebie”? 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Redaktor Forum Żydów Polskich ostro o nieobecności Dudy na forum w Jerozolimie
Polski dziennikarz zamordowany w sylwestrową noc
Kolejne państwa wycofują żołnierzy z Iraku. Co z polskim kontyngentem?
Konflikt na Bliskim Wschodzie: Polska nie jest na pierwszej linii frontu
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz