21:26 30 Październik 2020
Opinie
Krótki link
Autor
Przyjęcie przez Sejm uchwały ws. wypowiedzi prezydenta Władimira Putina (15)
25699
Subskrybuj nas na

W czasie debaty o praworządności w Parlamencie Europejskim doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy polskimi europosłami. Zaczęło się od wystąpienia Beaty Szydło, która zapewniała zgromadzonych na sali, że sądy w Polsce są niezależne i wolne. Oponował jej Radosław Sikorski.

W tym samym czasie około 50 eurodeputowanych wzięło udział w dyskusji na forum Parlamentu Europejskiego, która dotyczyła słów prezydenta Władimira Putina o polskiej historii. Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Vera Jourová, podsumowując dyskusję, stwierdziła, że należy odrzucić fałszywe stwierdzenia, które próbują zniekształcić historię II wojny światowej lub przedstawić ofiary takie jak Polska jako sprawców. Vera Jourová podkreśliła też, że historia jest złożona i nie wolno zapominać o roli żołnierzy radzieckich w zwycięstwie nad Trzecią Rzeszą.

Ta prawda, niestety, w wystąpieniach polskich polityków i mainstreamowych mediach jest negowana bądź też przemilczana. Dlaczego tak się dzieje? Na ten temat Sputnik rozmawiał z Januszem Niedźwieckim, politologiem, prezesem Stowarzyszenia Europejska Rada na rzecz Demokracji i Praw Człowieka.

„Polska konsekwentnie realizuje tak zwaną politykę historyczną napisaną przez funkcjonariuszy PiS i bliskie otoczenie tej partii”.

W ramach tej polityki historycznej przyjmuje się taką narrację, że Związek Radziecki i ideologia komunistyczna, z jednej strony, a z drugiej strony Trzecia Rzesza i ideologia nazistowska to de facto dwa równorzędne totalitaryzmy, których Polska była ofiarą”

– mówi Janusz Niedźwiecki.

Janusz Niedźwiecki
Janusz Niedźwiecki

Próby przepisania kwestii ideologicznych na historyczne nie zdobywają poklasku na Zachodzie

Według niego pod tym względem nie ma absolutnie żadnej różnicy między liberalną opozycją a neokonserwatywnym rządem polskim – wszyscy jakby się w tę neosanacyjną politykę historyczną wpisują. Zdaniem politologa to nie znajduje jednak zrozumienia na Zachodzie, ponieważ Zachód aż tak radykalnie tej tezy nie stawia.

„Przede wszystkim dlatego, iż nikt na Zachodzie nie neguje tego, iż Związek Radziecki był sojusznikiem w walce z nazistowskimi Niemcami i bez udziału ZSRR pokonanie Trzeciej Rzeszy nie było możliwe. W związku z tym, jeśli nawet na Zachodzie nie brakuje osób, które chciałyby potępić komunizm, ale gdy próbuje się przepisać kwestie ideologiczne na historyczne lub na geopolityczne i razem z komunizmem potępiać Związek Radziecki, jego udział w II wojnie światowej, to do końca, że tak powiem, takiego poklasku już nie zdobywa” – stwierdził rozmówca Sputnika.

Sugestia, jakoby Rosja oskarżała Polskę o to, że jest winna wybuchu II wojny światowej, pojawiła się w Polsce

Niedźwiecki uważa, że wypowiedź Very Jourovej należy odczytywać jako pojednawczą.

„Nie można obarczyć Polski winą za wybuch II wojny światowej. Rzeczywiście, polska polityka zagraniczna przed II wojną światową była nieporadna, zła i szkodliwa, jednak samo to, iż Polska prowadziła błędną politykę zagraniczną, nie da się przepisać wprost na tezę, że Polska jest winna wybuchu II wojny światowej. Co więcej, tak jak przyglądałem się wypowiedziom Władimira Putina, on tej tezy aż tak nie formułuje, lecz wskazuje na pewne niewygodne z punktu widzenia Polski fakty historyczne”.

Natomiast interpretacja tych faktów, jakoby Rosja oskarżała Polskę o to, że jest winna wybuchu II wojny światowej, została napisana w Polsce, nie w Rosji, i jest to dość histeryczna reakcja.

„No trudno się trochę dziwić takiej reakcji w Polsce po tej, że tak powiem, całej wojnie historycznej, którą prowadziliśmy jakiś czas temu z Izraelem i różnymi osobami w Stanach Zjednoczonych, na Zachodzie, który używały sformułowania „polskie obozy śmierci”. Wszystko, co się tyczy tak zwanej polityki historycznej, jest w Polsce uprawiane w tonie bardzo histerycznym, w związku z tym ciężko o racjonalną i wyważoną debatę” – uważa Janusz Niedźwiecki.

Podkreśla przy tym, że polscy partnerzy na Zachodzie, w Unii Europejskiej, którzy, jak uważa, będą jednak Polski bronili w imię solidarności europejskiej, chcieliby bardziej wyważonego i bardziej racjonalnego podejścia.

„W moim odczuciu to jest nie do końca możliwe, ponieważ tak jak wielu publicystów zauważyło, Polska faktycznie wykorzystała wypowiedzi Władimira Putina do tego, aby oficjalnie otworzyć kolejny front walki z Rosją, tym razem front historyczny. Otworzyć oficjalnie, dlatego że nieoficjalnie ta wojna trwała już od dłuższego czasu”.

Wystarczy przypomnieć los pomników poświęconych żołnierzom Armii Radzieckiej, a także los pomników poświęconych wspólnym wysiłkom polskich żołnierzy armii Berlinga i żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zginęli na ziemiach polskich w walce z hitleryzmem. Te pomniki są bezlitośnie niszczone od dłuższego czasu.

„Tak że wojna nieoficjalnie trwała. A wypowiedź Władimira Putina posłużyła pretekstem do tego, żeby Polska niejako weszła w taką nową (ja bym nie nazwał tego debatą na temat historyczny) bardziej histeryczną pyskówkę” – stwierdził Janusz Niedźwiecki.

Czy cała historia Polski Ludowej to historia zniewolenia?

Nawiązując do 75. rocznicy wyzwolenia Warszawy, o której władze miejskie zapomniały, politolog zwrócił uwagę, że neosanacyjna teza o tym, że żadnego wyzwolenia nie było, lecz była tylko zamiana jednego zniewolenia na drugie, jest wspierana również przez ośrodki liberalne.

„Warszawa pod kierownictwem pana Trzaskowskiego odchodzi od obchodów tej rocznicy. Jest to dość, w moim odczuciu, niepokojące. Bo jeżeli uznajemy, że wyzwolenia nie było, to w takim razie trzeba przyznać, że dalej jesteśmy pod okupacją. Chyba że, jak niektórzy próbują stwierdzić, upadek muru berlińskiego i „okrągły stół” były wyzwoleniem Polski. Ale to taka dość karkołomna teza, żeby przyznać, że cała historia Polski Ludowej to historia zniewolenia”.

Niestety, część osób bezmyślnie, część osób ze zwykłego koniunkturalizmu politycznego, a część z wyrachowania, próbuje w ten sposób przepisywać w Polsce historię. I odejście od obchodów wyzwolenia Warszawy wpisuje się po prostu w tego typu praktykę –

reasumował Janusz Niedźwiecki.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Przyjęcie przez Sejm uchwały ws. wypowiedzi prezydenta Władimira Putina (15)

Zobacz również:

Ariadna Rokossowska: „Paweł Adamowicz był człowiekiem symbolem”
Czego Polska nie mówi o początkach II wojny światowej
Czy można było nie wyzwalać Warszawy w 1945 roku?
Zimna woda i brak tlenu: polski pływak opowiada, jak przepłynął ponad 10 km w jeziorze Titicaca
Jak na Łotwie zamykane są konta niepokornych dziennikarzy
Tagi:
Beata Szydło, Parlament Europejski, Polska, praworządność
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz