13:49 15 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
75. rocznica wyzwolenia Warszawy - 17 stycznia 1945 roku (19)
10463
Subskrybuj nas na

„Do tej pory rozpiera mnie duma, że informację o wyzwoleniu Warszawy po raz pierwszy przekazano z Moskwy w języku polskim. Pamiętam naszą niepohamowaną radość i fajerwerki na moskiewskim niebie” - wspomina świadek styczniowych wydarzeń z 1945 roku, zasłużony pracownik radia, komentator Sputnika Leonid Sigan.

Od tego czasu upłynęło 75 lat, a koryfeusz międzynarodowego dziennikarstwa nadal jest na swoim stanowisku: codziennie przychodzi do pracy, przeprowadza wywiady z polskimi ekspertami, udziela konsultacji młodszym kolegom we wszystkich kwestiach dotyczących historii i bieżących spraw Polski.

O czym mówiła Moskwa w języku polskim?

Leonid Sigan rozpoczął swoją działalność zawodową w 1943 roku jako spiker. 20-letni wówczas student Leonid zamierzał iść na front jako ochotnik. W jego dokumentach odnotowano jednak znajomość języka polskiego i zamiast na front wysłano go na barykadę informacyjną – ponownie tworzoną w Moskwie stację radiową Związku Patriotów Polskich, stworzoną przez Wandę Wasilewską, polską pisarkę i działaczkę społeczną.

Komentator MIA Rossiya Segodnya, dziennikarz i prezenter radiowy Leonid Sigan
© Sputnik . Vladimir Trefilov
Komentator MIA "Rossiya Segodnya", dziennikarz i prezenter radiowy Leonid Sigan

Audycje były skierowane do polskich słuchaczy w okupowanej Polsce i do Polaków w ZSRR, którzy wyszli z obozów, znaleźli się w rezultacie przesiedleń na Dalekim Wschodzie, w Kazachstanie, Uzbekistanie.

Stacja radiowa Związku Patriotów Polskich pracowała do lipca 1944 roku. W tym czasie wyzwolono już Lublin, w którym zaczęła działać pierwsza polska stacja radiowa o nazwie „Pszczółka”.

Z Moskwy w dalszym ciągu nadawano programy w języku polskim. Były to głównie relacje z frontu Radzieckiego Biura Informacyjnego (Sowinformbiuro).

Jak informacja o wyzwoleniu Warszawy wyprzedziła rozkaz dowódcy

Jak powiedział Leonid Sigan, w rozgłośni panowała niewzruszona reguła, zgodnie z którą każdy rozkaz głównego dowódcy na antenie stacji krajowej najpierw odczytywał legendarny spiker Jurij Lewitan. I tylko jeden raz uczyniono wyjątek.

„Był styczeń 1945 roku. Rozpoczęła się największa ofensywa Armii Czerwonej, znana jako operacja wiślańsko-odrzańska. Trwały zacięte walki z przeważającymi siłami Wehrmachtu. Wojska pod dowództwem marszałka Iwana Koniewa z przyczółka pod Sandomierzem po ciężkich walkach ruszyły naprzód, rozbijając skoncentrowane tu hitlerowskie dywizje, a 14 stycznia wojska pod dowództwem marszałka Gieorgija Żukowa ruszyły, by wyzwolić Warszawę" - wspomina Leonid Sigan.

17 stycznia pojawiła się informacja o tym, że Warszawę wyzwolono. Wiadomość od razu przekazano polskiej redakcji „Moskiewskiego Radia”. To nie był rozkaz głównego dowódcy, a zaledwie informacja o tym, że instancjom doniesiono o wyzwoleniu Warszawy. Nawet Sowinformbiuro jeszcze o tym nie poinformowało. Ale my otrzymaliśmy papier i trzeba go było odczytać na antenie – są wszystkie stemple, pozwolenia, adnotacja cenzora. Okazało się, że informacją o wyzwoleniu Warszawy wyprzedziłem samego Lewitana” - dodaje.

Pozwolenie z Kremla?

 Leonida Sigana zawsze zastanawiało, kto wydał taki rozkaz?

Jak mówi komentator Sputnika, według jednej z wersji do Wandy Wasilewskiej zadzwonił dowódca 1. Armii Wojska Polskiego gen. Stanisław Popławski, który uczestniczył w walkach o polską stolicę i powiedział jej o wyzwoleniu Warszawy. Przewodnicząca Związku Patriotów Polskich miała być może telefon do Stalina. I prawdopodobnie zadzwoniła do Kremla i powiedziała, że byłoby dobrze przekazać tę wiadomość polskim słuchaczom w trybie pilnym. W taki sposób wiadomość zabrzmiała na antenie radia zanim jeszcze informację o wyzwoleniu stolicy przekazał główny dowódca.

Pamięci nie może zetrzeć kłamstwo

Dziś Leonid Sigan szczerze ubolewa nad tym, że pamiętna data – 75-lecie wyzwolenia polskiej stolicy pozostanie w Warszawie niezauważona.

„Pamięć o czerwonoarmistach i żołnierzach Wojska Polskiego, którzy walczyli z hitlerowskimi okupantami i oddali swoje życie, aby ocalić Europę od nazizmu, nie może z upływem czasu umrzeć i być wyparta przez kłamstwo. Dlatego my, świadkowie tych wydarzeń, będziemy opowiadać obecnym pokoleniom o zapomnianych kartach historii XX wieku i walczyć z podejmowanymi za granicą próbami jej fałszowania, aby nie dać splamić pamięci naszych przodków, którzy zwyciężyli w II wojnie światowej, do powtórzenia której nie mamy prawa...” - powiedział na zakończenie Leonid Sigan.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
75. rocznica wyzwolenia Warszawy - 17 stycznia 1945 roku (19)

Zobacz również:

Czy można było nie wyzwalać Warszawy w 1945 roku?
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ nie rozumie, dlaczego Polska ignoruje rocznicę wyzwolenia Warszawy
Moskwa uczci pokazem fajerwerków 75. rocznicę wyzwolenia Warszawy
Duma Państwowa: Polsce trzeba przypomnieć o znaczeniu 75. rocznicy wyzwolenia Warszawy
Tagi:
II wojna światowa, Wyzwolenie Warszawy, Leonid Sigan
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz