04:07 30 Listopad 2020
Opinie
Krótki link
Autor , ,
Kontrowersje w związku z rezygnacją prezydenta Andrzeja Dudy z udziału w Światowym Forum Holocaustu (24)
132017
Subskrybuj nas na

Można się tylko domyślać, czy Andrzej Duda pojechałby do Izraela, aby wziąć udział w wydarzeniach poświęconych 75. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, które, nawiasem mówiąc, odbędą się na Placu Getta Warszawskiego w Yad Vashem, gdyby prezydent Rosji nie nazwał polskiego dyplomaty Józefa Lipskiego „antysemicką świnią”.

Jak wiadomo, że formalnym powodem odmowy uczestnictwa Dudy w V Światowym Forum Holokaustu jest to, że nie otrzymał on możliwości publicznego wystąpienia. Podczas gdy decyzją organizatorów (Fundacji Światowe Forum Pamięci Holokaustu we współpracy z Instytutem Yad Vashem i Światowym Centrum Pamięci o Holokauście) zabiorą głos przedstawiciele zwycięskich krajów, przywódcy Izraela i prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier.

Tak czy inaczej, Putin mówił o politycznym przedstawicielu przedwojennej Polski, nie uogólniając na cały naród i antysemityzm „wyssany z mlekiem matki”.

Powinniśmy pamiętać o polskich bohaterach

Zdaniem Leonida Toruszkina, dyrektora Archiwum i Muzeum Fundacji Naukowo-Edukacyjnej Holokaust, to „bardzo dziwna i niezrozumiała historia”.

„Osobiście uważam, że polski prezydent został obrażony przez rosyjskiego prezydenta i dlatego postanowił nie jechać do Izraela. Cóż, wciąż rozumiem, gdyby polski prezydent obraził się na rosyjskiego prezydenta i powiedział, że nie pojedzie do Moskwy. Ale co mają z tym wspólnego wydarzenia w kraju trzecim?” – zastanawia się Toruszkin.

Jego zdaniem Władimir Putin rozpatrywał postać Józefa Lipskiego w kontekście historii wydarzeń przed II wojną światową i podał przykład dwuznacznych poglądów przedstawicieli polskich władz w tym czasie:

Prezydent Rosji mówił o konkretnym polskim ambasadorze. Nie mówił o całym polskim społeczeństwie. Ten polski ambasador opuścił padół ziemski wiele lat temu. Raczej nie ma on znaczenia dla współczesnej Polski.

Mówiąc o antysemityzmie w przedwojennej Polsce, Leonid Toruszkin wolał spojrzeć na problem z innej perspektywy.

„Prawie 7 tys. Polaków jest Sprawiedliwymi wśród Narodów Świata. To ci, którzy, ryzykując życiem, ratowali Żydów w okupowanej przez nazistowskie Niemcy Polsce. Uważam, że przede wszystkim powinniśmy pamiętać o tych ludziach. Być może tym ludziom, bohaterom, nie poświęcamy zbyt wiele uwagi” – mówił Leonid Toruszkin.

Naród żydowski też jest daleki od ideału

Zdaniem starszego wykładowcy na Ariel Univeristy, dyrektora Centrum Historii Holokaustu (Izrael) Kiriła Fefermana, nie ma ani jednego narodu, ani jednego państwa, który miałyby nienaganną reputację pod każdym względem.

„Mój naród – żydowski – jest bardzo daleki od ideału. W moim rozumieniu, jako historyka, i Polska, podobnie jak inne państwa, i Polacy, o ile możliwe są tutaj uogólnienia, również mieli nie najlepsze karty w swoich stosunkach z Żydami. Był to między innymi okres przedwojenny (szczególnie po czasach Piłsudskiego). Były te karty również podczas II wojny światowej, kiedy Polacy zostali poddani niewiarygodnej próbie, ale wykazywali się wytrwałością i heroizmem.

Ale nie wszyscy byli sprawiedliwymi, pomagali Żydom i walczyli z Niemcami. Byli też inni, w tym ci, którzy walczyli z Niemcami, ale zabijali Żydów. Moim zdaniem możemy i powinniśmy mówić o tych dwóch kategoriach.

Historycznie rzecz biorąc, błędem jest mówienie tylko o 100-procentowych „porządnych ludziach”. „Nie może to i nie powinno umniejszać znaczącego wkładu Polski w ogólne zwycięstwo” – podkreślił Feferman w rozmowie ze Sputnikiem.

Żydom żyło się lepiej i dlatego drażnili

Eksperci, z którymi rozmawiał Sputnik, nie zaprzeczają obecności nastrojów antysemickich w międzywojennej Polsce, ale podkreślają, że gwałtowne zaostrzenie kwestii narodowej dotknęło nie tylko tego kraju.

Profesor, kierownik Katedry Historii Słowian Zachodnich i Południowych Uniwersytetu Moskiewskiego im. Łomonosowa Giennadij Matwiejew wyjaśnił:

Szykanowanie Żydów w latach 30. ubiegłego wieku było w dużej mierze spowodowane trudną sytuacją gospodarczą w kraju, w którym rdzenną ludność drażnili żyjący w dostatku – ich zdaniem – Żydzi zajmujący się głównie handlem i finansami. Było to charakterystyczne nie tylko dla Polski, ale także dla innych krajów europejskich o znacznej populacji żydowskiej, szczególnie Węgier czy Rumunii.

Docent Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego, historyk Oleg Ajrapetow powiedział w rozmowie ze Sputnikiem, że antysemickie tendencje były związane z próbami budowania przez Polskę państwa narodowego na terytorium, na którym mieszkali nie tylko Polacy.

„W sumie, według statystyk, Żydzi stanowili około jednej trzeciej populacji w każdym mniejszym lub większym polskim mieście. To wywoływało irytację w polskim społeczeństwie. Jednym z ideologów polskiego antysemityzmu był, na przykład, Roman Dmowski. Odbywały się kampanie mające na celu bojkot żydowskiego handlu, miało miejsce kilka pogromów. Ale musimy oddać sprawiedliwość Piłsudskiemu, który nie popierał takich nastrojów. Jednak po jego śmierci, po 1935 roku, nastroje te nabrały rozpędu” – mówił.

Piłsudski chciał Polski dla wszystkich

Giennadij Matwiejew zgadza się, że polityka szykanowania mniejszości narodowych zaczęła nabierać rozpędu po śmierci Piłsudskiego, który – zdaniem rozmówcy Sputnika – chciał stworzyć państwo, w którym wszyscy obywatele czuliby się Polakami, bez względu na to, do jakiej grupy etnicznej należą. Jego zdaniem z dojściem do władzy Narodowych Demokratów była związana fala nacjonalizmu i różnego rodzaju zakazy, np. Numerus nullus (dyskryminujący zakaz dostępu kandydatów narodowości żydowskiej do studiów wyższych).

„Narodowi Demokraci zaczęli tworzyć bojówki, oddziały, które terroryzowały ludność żydowską. Co prawda, zaczęły się pojawiać już w latach 1919-1920, gdy z Poznania na ziemie obecnej Ukrainy i Białorusi Zachodniej zaczęli przyjeżdżać dawno zgermanizowani ortodoksyjni Żydzi. Piłsudski gasił nastroje nacjonalistyczne, ale po jego śmierci antysemityzm zaczął nabierać rozpędu, przenikając na szczyty władzy” – wyjaśnił Matwiejew.

Jak dodał, nie było jasno określonej polityki państwa polskiego wobec Żydów, ale istniała polityka „przemilczenia”, korzystna dla tych, którzy tworzyli atmosferę strachu, zmuszając Żydów do opuszczenia kraju i wyjazdów, szczególnie do Palestyny. Jednak liczba Żydów podróżujących do Palestyny została ograniczona przez rząd brytyjski do 70 tysięcy rocznie.

Z kolei Oleg Ajrapetow przypomniał, że pomysł przesiedlenia Żydów na Madagaskar, za który zagorzały germanofil i „bardzo specyficzny człowiek” Józef Lipski obiecał postawić pomnik Hitlerowi, pojawił się już pod koniec lat 20. XX wieku i początkowo miał dotyczyć polskich chłopów, ale po 1938 roku rozszerzono go na Żydów. Co prawda, potem przyszedł wrzesień 1939 roku i Polska już nie myślała o Madagaskarze.

Czy Warszawa zostanie oskarżona o antysemityzm?

Jak powiedział w rozmowie z ukraina.ru redaktor naczelny polskiego portalu Strajk.eu Maciej Wiśniewski, swoją wypowiedzią o antysemityzmie Lipskiego prezydent Rosji uderzył Polskę w bardzo czułe miejsce, które trudno osłonić, bo antysemityzm nadal jest obecny w polskim społeczeństwie. Dziennikarz podkreślił, że stanowisko polskiego dyplomaty nie było oficjalnym wyrazem polskiego antysemityzmu, a sam Lipski walczył z bronią w ręku przeciwko Niemcom.

Prognoza Wiśniewskiego dotycząca dalszego rozwoju wydarzeń jest wyjątkowo niekorzystna. Obawia się on, że podczas forum w Jerozolimie Polska zostanie zaprezentowana jako państwo antysemickie, „na co Warszawa zareaguje kolejną porcją agresji”.

Zresztą, jak uważa historyk Holokaustu, pracownik naukowy państwowego muzeum Yad Vashem w Izraelu Aaron Schneier, nie jest to forum, na którym powinna odbywać się dyskusja polityczna.

Oddać hołd pamięci ofiarom Holocaustu, oprócz Władimira Putina, uznało za swój obowiązek prawie 50 wysokiej rangi urzędników, w tym 25 przywódców państw. Wśród nich znaleźli się prezydent Francji Emmanuel Macron, prezydent Niemiec Frank‑Walter Steinmeier, prezydent Włoch Sergio Mattarella, prezydent Austrii Alexander Van der Bellen, król Hiszpanii Filip VI, następca brytyjskiego tronu książę Karol, wiceprezydent USA Mike Pance, poinformowano na stronie Yad Vashem.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Kontrowersje w związku z rezygnacją prezydenta Andrzeja Dudy z udziału w Światowym Forum Holocaustu (24)

Zobacz również:

Rosjanie nadzorują „niebezpieczny pociąg” z Korei Południowej do Polski
Polskie MSZ nazywa rosyjską narrację „jaskrawym kłamstwem”
Niemieckie odszkodowania dla polskich ofiar wojny: „To żenująco mała kwota”
Izraelska gazeta: Polscy Żydzi prosili o pomoc przed wybuchem II wojny światowej
Krowy w pasiakach ofiar Holokaustu: burza wokół polskiej europosłanki
Tagi:
Władimir Putin, Andrzej Duda, Światowe Forum Pamięci Holokaustu, Holokaust, Żydzi, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz