07:48 15 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
482
Subskrybuj nas na

W najnowszym sondażu Kantar poparcie dla prezydenta Dudy nieco spadło. W pierwszej połowie stycznia zagłosowałoby na niego 38 procent respondentów. Gonią go kandydaci partii opozycyjnych, Małgorzata Kidawa-Błońska i Robert Biedroń. Szymon Hołownia na razie znajduje się poza podium.

O najnowszym sondażu Kantar Radio Zet poinformowało 22 stycznia wieczorem. Okazuje się, że na Andrzeja Dudę zagłosowałoby 38 proc. ankietowanych, co stanowi spadek w stosunku do poprzednich sondaży, gdzie obecna głowa państwa zyskiwała nawet 43 do 45 procent.

Kantar: Duda prowadzi, ale już poniżej magicznej „czterdziestki”

Kandydatka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska powoli goni Dudę. W sondażu Kantar może liczyć na 20 proc. poparcia. Na podium znajduje się także Robert Biedroń, kandydat Lewicy. Dostał 7 procent.

Dalsze miejsca zajmują kolejno: Szymon Hołownia (6 proc. poparcia), Władysław Kosiniak-Kamysz (4 proc.) i Krzysztof Bosak (1 proc.). 22 proc. badanych jeszcze nie zdecydowało, na kogo odda w maju swój głos. Badanie trwało od 9 do 15 stycznia.

Natomiast jeszcze tydzień temu, 14 stycznia, sondaże wskazywały na większą przewagę Dudy. 

„Według sondażu United Survey Company dla DGP i RMF FM w najbliższych wyborach w pierwszej turze największe poparcie będzie miał Andrzej Duda - 43 procent.

Następna w kolejności jest Małgorzata Kidawa-Błońska z poparciem 23,3 procent. Z kolei w drugiej turze wyborów - gdyby doszło do pojedynku Andrzeja Dudy z Małgorzatą Kidawą-Błońską Duda mógłby liczyć na 47,8 proc. poparcia, zaś Kidawa-Błońska na 40,8 proc

czytamy w serwisie Polskiego Radia.

Wypowiedzi Dudy ws. sędziów źle przyjęte

Z pewnością nie pomaga mu fala protestów, która przetacza się przez kraj w związku z kolejnymi zmianami dotyczącymi sądownictwa.

W ostatnią sobotę Andrzej Duda przemówił do górników. Wezwał ich do „obrony” przed „kastą sędziów”, która według niego „posiada nietykalność”. Nie spodobało się to Włodzimierzowi Czarzastemu, który wytknął prezydentowi, iż ten napuszcza na siebie różne grupy obywateli.

– Z głębokim niesmakiem słuchaliśmy – jako ekipa lewicowa – słów pana prezydenta Andrzeja Dudy wpuszczającego górników na sędziów - powiedział we wtorek przewodniczący SLD. - Chcemy powiedzieć, że bardzo nam się to nie podoba i wiemy, że nie podoba się to również górnikom. To nie jest dobry pomysł – wracanie do lat 60. czy jakichkolwiek z przeszłości z wpuszczaniem jednej grupy na drugą grupę – ocenił lider SLD.

Również promotor pracy doktorskiej prezydenta  Jan Zimmermannn nie krył przerażenia jego wypowiedziami dotyczącymi sędziów. W ostatnich dniach, jak podaje „GW”, Andrzej Duda „opowiadał o ich eliminacji i oczyszczaniu do końca naszego polskiego domu, tak żeby był czysty, porządny i piękny i dalej wzrastał nam zdrowo”.

Biedroń wbija Dudzie szpilę

Podczas inauguracji swojej kampanii prezydenckiej kandydat Lewicy ostro skrytykował Andrzeja Dudę.

Nie powinien jeździć na nartach czy odpoczywać sobie nad morzem. Miejsce prezydenta jest tam, gdzie trzeba bronić naszych praw i interesów. Prezydent musi mieć swój kręgosłup, a nie kierować się poleceniami partii, z której wyszedł.. Nie może bać się zwoływać Rady Bezpieczeństwa Narodowego, bo może go tam spotkać krytyka. Mąż stanu musi mieć odwagę

– powiedział.

Z kolei Biedroniowi szpilę wbiła, nieco niesłusznie, Izabela Leszczyna z PO, sugerując, iż to jej ugrupowanie pomogło mu dostać się do europarlamentu.

Wpis już jednak zniknął z sieci.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Kidawa-Błońska: „Jestem bardzo twarda”. Rozmawiałam już z Putinem
Prezydent Biedroń – oto plan polskiej lewicy
Andrzej Duda ze zdecydowaną przewagą w II turze
Tagi:
Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń, wybory prezydenckie, wybory, Małgorzata Kidawa-Błońska, Andrzej Duda, polityka, Sejm RP, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz