01:35 04 Czerwiec 2020
Opinie
Krótki link
Autor
5158
Subskrybuj nas na

Zgodnie z ustaleniami Wielka Brytania ma opuścić Unię Europejską 31 stycznia. Po jej wyjściu zacznie się 11-miesięczny okres przejściowy, podczas którego Londyn i Bruksela powinny uzgodnić nowe dwustronne porozumienie handlowe. W jaki sposób Brexit odbije się na polskiej gospodarce i finansach?

Po Brexicie można się spodziewać mocnego ograniczenia polskiego eksportu do Wielkiej Brytanii, do której trafia ok. 8 proc. polskich towarów i usług - wskazują eksperci Banku Gospodarstwa Krajowego. Wymianę handlową mogą ograniczać m.in. kontrole celne, sanitarne, fitosanitarne. Jak podaje BGK, powołując się na niedawne analizy, zgodnie z opublikowaną przez Brytyjczyków taryfą polski eksport do Wielkiej Brytanii mógłby zmniejszyć się o ok. 3,2 proc.

Sputnik Polska zwrócił się do prof. Mariana Nogi z Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu z prośbą o przedstawienie własnych prognoz w związku z opuszczeniem przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej.

- Czy Polska odczuje następstwa Brexitu?

- Z tego, co wiemy, gospodarka brytyjska już wyraziła zgodę na to, że ten rok będzie rokiem przejściowym. Mało tego, musi być przejściowy. I nawet nie chodzi o Polskę, bo słyszałem, że w Niemczech mogłoby upaść 4 tys. przedsiębiorstw, gdyby nagle przerwano więzy gospodarcze między Wielką Brytanią a Niemcami, bo mają silne związki przemysłowe. Teoretycznie Wielka Brytania poza Unią Europejską będzie podlegała cłom. To spowoduje wzrost kosztów produktów. Jednak firmy nie upadną.

Czyli mówiąc krótko: na jeden rok jest „zawieszenie broni” - jest rok przejściowy. Wszyscy mają przed sobą – można użyć różnych określeń - dostosowanie, akomodację, przysposobienie, zmianę kierunków eksportu, importu. Wszyscy mają jeden rok. I liczenie: ile będą wynosiły koszty ewentualnego eksportu do Wielkiej Brytanii w 2021 roku? Wszystkich, którzy mają kontakty z Wielką Brytanią, czekają analizy.

Wielkiej Brytanii nie będzie w Unii, więc ten wspólny kosz czy worek pieniędzy przecież się pomniejszy…

- Budżet Unii Europejskiej jest opracowywany zawsze na siedem lat. Obecnie kończy się ten okres 2014-2020. Teraz nowy budżet będzie na lata 2021-2027. I ten rok jest właśnie rokiem przejściowym, i stanie się wiadome, jak będą wyglądać dochody budżetu unijnego po wyjściu Wielkiej Brytanii. Wielka Brytania już w 2019 roku, nie chciała wpłacać. Pamiętam te pierwotne obliczenia - były na 60 mld euro.

Czyli tyle Wielka Brytania miała zapłacić niezależnie od tego, czy będzie w Unii, czy nie. Chyba zapłaciła, ale o ile wiem, mniej niż 60. To było dogadane. Od 2021 r. Wielka Brytania nie wpłaci ani jednego euro. Co do tego musimy mieć pełną jasność. Dochody budżetu Unii Europejskiej oparte na czterech źródłach. Nie będziemy wchodzić w szczegóły, np. tam uwzględnia się 1,4% PKB. PKB w Polsce rośnie, to my więcej płacimy. Jego wzrost we Francji czy Niemczech jest aktualnie szacowany, natomiast podział tych środków będzie dosyć nerwowy. Myślę, że cały rok będziemy na ten temat dyskutować.

Powiem też, że jest coś w Unii Europejskiej takiego, jak klub członków strefy euro i są państwa, które są poza nim. I tutaj możemy do woli zaklinać, że jest zjednoczona Europa samodzielnych suwerennych państw, wszystko jest pięknie, ładnie, ale przecież wiadomo, o co chodzi. Ja myślę, że nie odkryję Ameryki, jeżeli powiem, że tych środków dla Polski będzie mniej, niż było i dla wszystkich innych też. Jak mówimy o naszej gospodarce, to musimy to uwzględniać. Nie umiem powiedzieć o ile dokładnie będzie mniej. Moje szacunki są takie, że to może być nawet do 10 proc. mniej.

I to, oczywiście, przez siedem lat. Jedna siódma dochodu budżetu polskiego pochodziła z Unii Europejskiej. A teraz to się obniży do jednej ósmej. Tak mi się wydaje.

- To znaczy, że jeszcze do końca roku ten temat będzie na agendzie i kraje unijne będą walczyć o jak największe subsydia?

- Są różnego rodzaju priorytety. Na pewno jest to w pierwszej kolejności digitalizacja gospodarki, na pewno jest to tzw. gospodarka kreatywna. Tu może być mowa o 2 mld, ale też o wszystko się walczy. Jest to problem instrumentów, narzędzi IV rewolucji przemysłowej i ich stosowania. Potrzebne są też nakłady na badania naukowe – w Unii Europejskiej priorytetów jest kilka.

- Po prostu gospodarka musi się przystosować do tych możliwych zmian.

- Tak, ale pieniędzy będzie mniej.

Przypomnijmy, że do zawarcia Umowy o wystąpieniu z UE konieczna jest zgoda Parlamentu Europejskiego i Rady UE, jednak nie przewiduje się trudności w jej uzyskaniu. Głosowanie w PE jest zaplanowane na 29 stycznia br.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Czy Moskwa popiera Brexit? „To nie nasza sprawa”
Brexit za pasem: Londyn kombinuje jak przyspieszyć negocjacje handlowe z UE
Brexit: został tylko jeden podpis
Tagi:
budżet, PKB, Niemcy, handel, porozumienie, Bruksela, Unia Europejska, UE, Wielka Brytania, Brexit, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz