10:37 18 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
18747
Subskrybuj nas na

Pierwszy prezydent Ukrainy Leonid Krawczuk podjął próbę wyjaśnienia słów Wołodymyra Zełenskiego na uroczystościach w Oświęcimiu o tym, że winę za wybuch II wojny światowej ponoszą ZSRR i faszystowskie Niemcy.

Według Krawczuka Zełenski miał na myśli, że wojnę wywołał układ między Związkiem Radzieckim i Niemcami. Krawczuk twierdzi, że Hitler i Stalin mieli spotkać się we Lwowie w październiku 1939 roku.

„To przecież dokument, nie tajemnica. Oni usiłowali się porozumieć” – powiedział Krawczuk na antenie programu „60 minut”.

Daną wypowiedź skomentował dla Sputnika dyrektor naukowy Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego (RWIO) Michaił Miagkow.

„W istocie rzeczy były prezydent Ukrainy Leonid Krawczuk powtarza wymysły rosyjskich dziennikarzy sprzed 25-30 lat. Można odnieść wrażenie, że zatrzymał się w latach 90. Wiadomo, że to była fałszywa informacja, szerzona w naszych mediach, które lubiły wtedy serwować naszemu niedoświadczonemu społeczeństwu takie nieprawdziwe wiadomości. W rzeczywistości ten falsyfikat znalazł się w obiegu z inicjatywy Amerykanów” – powiedział.

„Za powód do sensacji posłużyło opublikowane zawiadomienie szefa FBI Edgara Hoovera do Adolfa Berle’a Juniora. W dokumencie urzędnik nadmieniał fakt spotkania Józefa Stalina i Adolfa Hitlera 18-19 października 1939 roku we Lwowie. W wyniku tego spotkania podpisano pewne tajne porozumienie, którego tekst jest do tej pory nieznany.

Potem szereg mediów rozpowszechnił wiadomość o tym, jak to Stalin prowadził z ambasadorem Niemiec w ZSRR Wernerem von der Schulenburgiem korespondencję na temat spotkania z Hitlerem” – mówi Michaił Miagkow.

© Sputnik . Vladimir Trefilov
Dyrektor naukowy Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego Michaił Miagkow.

Historyk twierdzi, że po przeczytaniu tej „korespondencji” każdy specjalista dojdzie do wniosku, że to nieautentyczny dokument.

„To nie są słowa Stalina, to nie jego maniera prowadzenia korespondencji. Twórcom tego falsyfikatu radzę przeczytać korespondencję Stalina z Franklinem Rooseveltem i Winstonem Churchillem z okresu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej.

Jeśli porównać, co pisał wtedy Stalin, z tą fałszywką, to na jaw wychodzą diametralne różnice. Każdy początkujący historyk, znający tę epokę i pracujący z dokumentami, od razu by to zauważył.

Ale wtedy, w latach 90. nasze społeczeństwo było niedoświadczone i wierzyło wszystkiemu, co znalazło się w druku. Oczywiście Krawczuk dał się złapać na tę przynętę rosyjskich i ukraińskich dziennikarzy” – zaznacza.

Wedug Miagkowa z dziennika wizyt Stalina jasno wynika, że 18. i 19. października 1938 roku pracował i spotykał się z członkami Biura Politycznego.

Ze szczególną mocą Michaił Miagkow podkreśla fakt, że już we wrześniu 1938 roku, przed Monachium, z Hitlerem na terytorium Niemiec spotykał się dwukrotnie premier Wielkiej Brytanii Neville Chamberlain. A potem razem z premierem Francji Edouardem Daladier spotykał się w Monachium, gdzie podpisali haniebny układ monachijski o podziale Czechosłowacji.

Sprzedali swojego sojusznika właściwie za „trzydzieści srebrników” i przypłacili to hańbą i wojną. I polscy przywódcy wielokrotnie spotykali się z Hitlerem, Göringiem, Ribbentropem, a w 1934 roku doszło do podpisania porozumienia – de facto paktu Piłsudski-Hitler. Podpisał się pod nim co prawda minister spraw zagranicznych Niemiec i polski ambasador w Niemczech Józef Lipski, znany ze swoich antysemickich poglądów, i chodziło w nim między innymi o zabór ziemi Związku Radzieckiego, w którym mogła wziąć udział także Polska – podsumował.

Po rozpętaniu burzliwej reakcji swoim oświadczeniem o tym, że Adolf Hitler i Józef Stalin jakoby spotykali się we Lwowie, Leonid Krawczuk usiłował wyjaśnić swoje słowa w programie radia „Komsomolskiej prawdzie”. Powiedział, że czytał o tym w mediach, podkreślając, że osobiście nie widział dokumentu archiwalnego, który mógłby potwierdzić fakt spotkania.

Nie zajmowałem się tym zagadnieniem dogłębnie, nie badałem go, przekazałem to, co pisze prasa – wyjaśnił pierwszy prezydent Ukrainy.

„Ci, którzy piszą, ponoszą przecież jakąś odpowiedzialność, prawda?” – skonkludował Krawczuk.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Putin przypomniał o pomyśle postawienia pomnika Hitlera w Warszawie
Przeprosiny za słowa o Hitlerze na pogrzebie Piłsudskiego
„Mamy taki dyskretny las koło Katynia”. Burza po publikacji PFN „dialogu Hitlera ze Stalinem”
Tagi:
historia, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, Auschwitz-Birkenau, nazizm, Niemcy, III Rzesza, Rosja, Ukraina, ZSRR, rewizja historii, II wojna światowa, Leonid Krawczuk, 75. rocznica wyzwolenia Auschwitz, Wołodymyr Zełenski
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz