03:56 30 Marzec 2020
Opinie
Krótki link
7441
Subskrybuj nas na

Turcja udzieli Ukrainie pomocy w wysokości około 36 milionów dolarów na zakup tureckiego sprzętu wojskowego o podwójnym przeznaczeniu. Jak przekazała kancelaria prezydenta Ukrainy, pomoc finansową przewidują dokumenty międzyrządowe podpisane w poniedziałek w Kijowie w czasie wizyty prezydenta Turcji Tayyipa Erdogana.

„Dokumenty (międzyrządowe o współpracy wojskowej i finansowej – red.) przewidują wydzielenie przez stronę turecką na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy 200 milionów lir tureckich (około 36 mln dolarów) w celu nabycia tureckich towarów o przeznaczeniu wojskowym i podwójnym” – głosi oświadczenie.

Dany krok Ankary budzi pytanie, jaki to cel przyświeca Turcji i jakie mogą być oczekiwania Ankary od ukraińskich władz? Ten temat w wywiadzie dla Sputnika skomentowali turecki komentator polityczny Ceyhun Bozkurt i ekonomista Şevket Apuhan.

Obaj eksperci wskazali na to, że podejmując kroki w dwustronnych relacjach z Ukrainą Turcja powinna zwracać szczególną uwagę na to, żeby nie naruszyć kruchej równowagi sił, przy której USA trzymają się na odległość od akwenu Morza Czarnego.

W związku z tym konieczne jest uwzględnienie pozycji Ukrainy, która jest nastawiona na przyciągnięcie Ameryki do regionu Morza Czarnego, co można było zaobserwować w czasie eskalacji w Cieśninie Kerczeńskiej – podkreślił Ceyhun Bozkurt. „Jeśli Ukraina znowu zademonstruje zachowanie przypominające to, co obserwowaliśmy w czasie incydentu kerczeńskiego, będzie to cios dla stabilności i współpracy w regionie Morza Czarnego.

W minionych latach było już niemało tego typu przykładów. Mając to na uwadze, Turcja musi zacieśniać współpracę z państwami Morza Czarnego i ostrzec Ukrainę przed możliwymi konsekwencjami tego typu inicjatyw z jej strony, bowiem ta sytuacja może w przyszłości rzutować napięciem w tureckich cieśninach. Aby zapobiec temu zagrożeniu należy podejmować kroki mające na celu podtrzymanie istniejącego status quo na Morzu Czarnym i w Cieśninach” – powiedział Bozkurt.

Co się tyczy udzielenia przez Ankarę pomocy finansowej Ukrainie na potrzeby wojskowe, to zdaniem Bozkurta Turcja chce w ten sposób wysłać Rosji określony sygnał.

„Relacje z Ukrainą to swego rodzaju as w rękawie, który Turcja może wykorzystać dla zdobycia przewagi nad Rosją. Ankara może go od czasu do czasu wykorzystać w przypadkach, kiedy dochodzi do jakiegoś napięcia, jak teraz w Idlibie. Jak wiadomo, region Morza Czarnego ma zasadnicze znaczenie strategiczne. Znaczne rozbieżności między Turcją a Rosją dotyczą Krymu.

Wcześniej Ankara działała bardzo ostrożnie i wyważenie, żeby nie wywołać niezadowolenia Moskwy sprawą Krymu. Na przykład delegacja z Krymu, która nie tak dawno pojechała z wizytą do Turcji, została ciepło i radośnie przyjęta, w związku z czym Ukraina wystosowała notę protestu do tureckich władz.

Teraz natomiast Ankara dąży do tego, by wysłać Moskwie określony sygnał, stąd demonstruje pewne zbliżenie z Ukrainą. I pomoc dla ukraińskiej armii w wysokości 200 mln lir tureckich należy rozpatrywać właśnie w tym charakterze. Na pytanie, czy przyniesie to korzyść Turcji, ja odpowiem, że w dyplomacji wykorzystywane są różne asy” – powiedział turecki komentator polityczny.

Jednocześnie, ciągnie Bozkurt, zbliżenie między Ankarą i Kijowem nie położy się cieniem na turecko-rosyjskich relacjach, gdyż Turcja będzie działać z rozwagą, żeby nie stracić takiego sojusznika jak Rosja.

Z kolei ekonomista Şevket Apuhan zauważył, że Turcja może dążyć do tego, by Kijów popadł w zależność gospodarczą od Ankary. „Jeśli tak się sprawy mają, to dany krok Ankary (tj. udzielenie pomocy finansowej – red.) jest zupełnie zbędny” – zauważył ekspert.

„Na początku ubiegłego roku Ukraina kupiła od tureckiej firmy Baykat 6 dronów za 69 milionów dolarów. Jednocześnie wysunięto inicjatywę w sprawie utworzenia razem z Baykat wspólnej turecko-ukraińskiej państwowej korporacji zbrojeniowej. Jeśli decyzja o udzieleniu pomocy finansowej na potrzeby ukraińskich sił zbrojnych została podjęta po to, żeby silniej „przywiązać” Ukrainę do Turcji w sensie handlowo-gospodarczym, to ten krok był zupełnie zbędny.

Wiadomo bowiem, że Ankara nie ma żadnego interesu handlowego w Kijowie. Natomiast, jeśli u podstaw tego kroku leżą motywy polityczne, to w danym układzie, w jakim znajduje się Ukraina, i tak istnieje niemało bogatych krajów, które mogą udzielić jej pomocy. Koniec końców ona jest przewodnikiem ich interesów w regionie.

Dlaczego więc w takim razie tej pomocy udziela Kijowowi Turcja? W mojej ocenie tego rodzaju pomoc odniosłaby dużo lepszy efekt, gdyby została udzielona turkijskim państwom Azji Środkowej, Turkmenom Kirkuku czy też tureckim wspólnotom na Bałkanach” – podsumował Apuhan.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosja rozpoczęła produkcję S-400 dla Indii
Zatrzymani syryjscy terroryści opowiedzieli o pomocy Turcji
Strefa wolnego handlu między Ukrainą i Turcją coraz bliżej
Tagi:
pomoc finansowa, Ukraina, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz