09:49 20 Luty 2020
Opinie
Krótki link
Autor
42714
Subskrybuj nas na

Polski rząd dostał od Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) tydzień na złożenie wyjaśnień co do procedur dyscyplinujących sędziów, nim postanowi czy zawiesić Izbę Dyscyplinarną SN.  

W ten sposób unijny Trybunał zareagował na wniosek Komisji Europejskiej o zastosowanie środków tymczasowych przeciw Polsce w odniesieniu do reformy sądownictwa. Jeśli Trybunał przychyli się do tego wniosku, Unia Europejska uzna Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego za zawieszoną.

O opinię w tej sprawie Sputnik zwrócił się do polityka, byłego posła na Sejm Janusza Sanockiego.

Porażka polskiego rządu

Ja odbieram ten fakt podobnie, jak większość osób, które trochę się orientują w tych zagadnieniach, niestety jako porażkę rządu i porażkę ministra Ziobry. Dlaczego?

Oczywiście, bezwzględnie należało zreformować sądownictwo, bo to obraz nędzy i rozpaczy, masowej krzywdy ludzkiej, po prostu wielu absurdów. Ja, na przykład, napisałem do pana ministra Ziobry skargę na polski sąd, bo w gestii sądów znajduje się Krajowy Rejestr Sądowy (KRS), w którym rejestruje się wszystkie stowarzyszenia, przedsiębiorstwa itd. Moje stowarzyszenie w listopadzie, gdy zmieniły się władze, wysłało tam odpowiedni wniosek o rejestrację.

„Od tego czasu nie został dokonany wpis w KRS-sie, potrzebny nam do uprawiania działalności. A tam nie mogę za jednym razem się dodzwonić, a za drugim się dowiaduję, że pani jest na urlopie, a nikomu innemu nie można tego powierzyć. Ja napisałem do Ziobry o zlikwidowanie tego oczywistego absurdu” – powiedział Janusz Sanocki.

Zdaniem polityka „to paradoks w Polsce, że wszyscy widzą głupią procedurę i myślą, że tak musi być”. Sanocki uważa, że sądy wymagają naprawienia na wielu poziomach.

Każda władza deprawuje

„Oczywiście, że procedura dyscyplinarna wobec sędziów powinna być ustanowiona, ale wyjęta z sądów, może to być nawet zewnętrzna procedura. O tym trzeba pomyśleć, jak to ma być, ale nie może kolega sędzia sądzić kolegę sędziego, bo to rzeczywiście wtedy się zamienia w kastę albo jak kiedyś powiedział lord Acton, każda władza deprawuje, a każda władza absolutna deprawuje w stopniu absolutnym. W związku z tym istnieje konieczność reform.

Jako poseł poprzedniej kadencji podejmowałem kroki na tej płaszczyźnie, zorganizowaliśmy z kolegami dwie konferencje w Sejmie dla poszkodowanych, zebraliśmy wnioski, ankiety rozprowadziliśmy. Napisałem projekt ustawy o ustroju sądów, gdzie te wszystkie obywatelskie rozwiązania były zawarte zgodnie z 4 art. Konstytucji, który mówi, że władzę w Rzeczpospolitej sprawuje naród, a nie pan Iksiński czy pan Igrekowski. Trzeba było tę zasadę z 4 art. o suwerenności narodu, a także zasadę z 10 art. Konstytucji o rozdziale władz, uszanować. Pan Ziobro tego nie uszanował. Poszedł na skróty” – stwierdził polityk.

Uważa, że w znacznie większej mierze jego celem było podporządkowanie instytucji sądowych, tych, które może podporządkować sobie jako ministrowi, czyli w zasadzie stworzenie jednoosobowego nadzoru.

I płacimy wszyscy za to, że taki chaos powstał w Polsce, i w zasadzie wszystkie te tak zwane reformy nie są żadnymi reformami, więc zostały zakwestionowane również na polu międzynarodowym, bo budzą wątpliwości. Więc, niestety, to jest potężny cios dla wszystkich, którzy chcą zmian. Ja też chcę zmian, chciałbym jeszcze głębszych nawet zmian

– przyznał Janusz Sanocki.

PiS ma szczęście z opozycją

Na pytanie, czy podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudy kontrowersyjnej ustawy autorstwa PiS, między innymi, o Sądzie Najwyższym, może mieć wpływ na wyniki wyborów prezydenckich, w których Duda będzie się starał o reelekcję, rozmówca Sputnika nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi.

Z jednej strony prezydent Duda i Prawo i Sprawiedliwość mają szczęście z opozycją. Ja, krytykując PiS, wcale nie jestem zwolennikiem opozycji, tej bezbarwności i tego braku koncepcji obywatelskich. Przecież opozycja od czterech lat nic nie robi, tylko broni kurczowo status quo zamiast wyjść z własnym projektem zmian. PiS, moim zdaniem, popełnił błąd polityczny, znowu ulegając Ziobrze.

Z kolei, gdyby opozycja była mądrzejsza, gdyby miała bardziej wyrazistych polityków… A najmniej, moim zdaniem, skompromitowany jest szef PSL pan Kosiniak-Kamysz, on mógłby ostrzej podnieść tę koncepcję zmian, pokazać ich prawidłowy wymiar, że może by stanowił przeciwwagę. Bo ja mam takie wrażenie, że gdyby, na przykład, pan Kosiniak-Kamysz wyszedł do drugiej tury wyborów, to miałby większe szanse, żeby wygrać z prezydentem Dudą. Duda jest niesamodzielnym politykiem i raczej nie wniósł niczego do swej prezydentury” – powiedział na zakończenie Janusz Sanocki.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Trybunał Sprawiedliwości daje zarobić Polsce. Ukrainie podarował nadzieję
Niemcy przeciwko Polsce: sprawa w Trybunale w Luksemburgu
Tagi:
Władysław Kosiniak-Kamysz, PiS, suwerenne prawo, suwerenność, Zbigniew Ziobro, Sąd Najwyższy, Janusz Sanocki, UE, Unia Europejska, polityka, Polska, rząd, trybunał
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz