06:10 07 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
165
Subskrybuj nas na

Smog w Polsce nadal stanowi poważny problem. Według danych portalu dolnoslaskialarmsmogowy.pl w Polsce jest sześć z dziesięciu najbardziej zanieczyszczonych miast w UE, a zanieczyszczone powietrze jest przyczyną przedwczesnej śmierci 45 tys. osób na terenie kraju rocznie.

Jeśli teraz zły stan środowiska zmusza Polaków do płacenia własnym zdrowiem, to wkrótce, być może, będzie musiał zapłacić Skarb Państwa, któremu grożą liczne pozwy o wielomilionowe odszkodowania. Ale tylko w przypadku, gdy Sąd Najwyższy zgodzi się z tym, że czyste powietrze jest dobrem osobistym.

Sąd przyznał – powietrze jest zanieczyszczone

Jak informuje portal infor.pl, jeszcze cztery lata temu jeden z mieszkańców Rybnika (aktywista z Rybnickiego Alarmu Smogowego) wniósł do sądu o 50 tys. zł zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych z powodu zanieczyszczenia powietrza w mieście. Pozwał Skarb Państwa – Ministra Środowiska oraz Ministra Energii. Według powoda zły stan środowiska to źródło naruszenia jego dóbr osobistych, w tym prawa do zdrowia, prawa do ochrony życia prywatnego i mieszkania, prawa do swobodnego przemieszczania się, prawa do życia w czystym środowisku. Ale Sąd Rejonowy w Rybniku oddalił powództwo. Przyznał, że powietrze w mieście jest często zanieczyszczone, ale nie można tego uznać za naruszenie dobra osobistego w postaci zdrowia.

Historia na tym się nie skończyła – Sąd Okręgowy w Gliwicach skierował pytanie prawne w tej sprawie do Sądu Najwyższego, mając nadzieję, że Sąd Najwyższy uzna prawo do czystego powietrza za dobro osobiste i zmotywuje rząd oraz władze samorządowe do wymaganych działań.

Wszelkie inicjatywy mające nagłośnić katastrofalną jakość powietrza w Polsce oceniamy bardzo pozytywnie - wyjaśnia w komentarzu dla Sputnika prezes fundacji Smogowe.info Łukasz Głogowski. - Zarówno władze samorządowe, jak i władze centralne działają zbyt opieszale, od lat przerzucając się odpowiedzialnością między sobą. Pozwy są więc bardzo dobrą formą wymuszenia działań oraz znakomicie budują świadomość społeczną zagrożeń związanych z smogiem

– uważa Łukasz Głogowski.

„Ludzie rozumieją coraz więcej, a do polityków to nadal nie dociera”

Rozmówca jest zdania, że Skarbowi Państwa w dłuższej perspektywie naprawdę mogą grozić liczne pozwy o wielomilionowe odszkodowania. Ale podkreśla, że odszkodowanie nie jest głównym celem.

„W pierwszej kolejności prawnicy np. Client Earth czy Rybnickiego Alarmu Smogowego postawili sobie za zadanie nie wysokie odszkodowania, ale budowanie świadomości wśród polityków. Bo wygląda to teraz tak, że ludzie rozumieją już coraz więcej, a do polityków to nadal nie dociera. Warto przypomnieć sprawę znanej aktorki Grażyny Wolszczak, która wygrała 24 stycznia ubiegłego roku odszkodowanie w wysokości 5000 zł od Miasta Stołecznego Warszawa za przekroczenie norm jakości powietrza” – przypomina prezes fundacji Smogowe.info.

Stwierdza, że rząd oraz władze samorządowe muszą zacząć od całkowitego zakazu palenia węglem i drewnem w domowych piecach (jak to ma już miejsce od września w Krakowie).

„Duże znaczenie ma też obniżenie poziomu informowania co do norm europejskich, bo aktualne specjalnie są wyśrubowane, żeby nie ogłaszać zagrożenia zdrowia i życia w sezonie smogowym.

Jak byśmy mieli np. francuskie normy, to alarm smogowy w Małopolsce czy na Śląsku byłby w ciągu połowy zimy. Wiązałoby się to z zakazem palenia w piecach, co oznacza zakaz wysyłania dzieci do szkół i przedszkoli. Straty finansowe dla gospodarki ze względu na zanieczyszczenie powietrza byłyby gigantyczne, ponieważ rodzicie sami musieliby zajmować się w domu swoimi dziećmi. Jest to wszystko ze sobą połączone. Tymczasem oczyszczacze powietrza w każdej ze szkół jak na razie ma tylko Kraków, który zakupił je zarówno dla jednostek samorządowych, jak i prywatnych

– wyjaśnia Łukasz Głogowski.

Programy się zmieniają, ale nic się nie zmienia

Według niego od kilkunastu lat kolejne rządy wprowadzają i zawieszają kolejne programy likwidacji zanieczyszczeń powietrza.

„Niestety dużo obietnic jest w okresach przedwyborczych, a później problem jest z realizacją tych wszystkich postulatów. Programy wymiany pieców na węgiel na bardziej ekologiczne nie są już wspierane przez Unię Europejską. Aktualnie dotowane jest całkowite przejście na inne źródła ciepła i energii. Gaz, fotowoltaika, pompy ciepła.

Dopłaty w niektórych gminach dotyczą także termoizolacji, ponieważ wiele domostw w Polsce nie ma ocieplonych murów. Efektywność cieplna jest równie ważna, aby rachunki za prąd czy gaz nie były znacznie większe jak przy ogrzewaniu węglem czy drewnem. Obecnie kompleksowy program Czyste Powietrze znów jest zmieniany – niektóre grupy lobbują za jego złagodzeniem, drugie zaostrzeniem. Walka trwa. Faktem jest jednak, że np. jakość węgla czy klasy pieców nadal nie są weryfikowane podczas sprzedaży

– mówi Głogowski.

Сhoroby a zanieczyszczone powietrze – jaki związek?

Nic dziwnego, że opinia publiczna z zainteresowaniem czeka na decyzję Sądu Najwyższego we wspomnianej sprawie.

„Budowanie świadomości wśród mieszkańców rozlało się od Małopolski i Śląska kilka lat temu. Teraz alarmów smogowych i instytucji edukujących o zanieczyszczeniach powietrza jest kilkaset. Edukacji wymaga na pewno starsza wiekiem część społeczeństwa oraz ludność zamieszkująca tereny podmiejskie. Panuje przekonanie, że smog jest tylko w miastach, a paliło się węglem od dziada pradziada... Te i wiele innych stereotypów jest systematycznie, krok po kroku wyplenianych z komunikacji w internecie. Drugi aspekt to poruszony już wcześniej temat nacisku na władze. Bezwładność tego systemu jest olbrzymia i bez mocnych nacisków z wielu środowisk politycy nie zrobiliby nic” – podkreśla Łukasz Głogowski.

Jak wiadomo, udowodnienie bezpośredniego związku między chorobami a zanieczyszczonym powietrzem nie jest łatwe. Odpowiadając na pytanie, czy uchwała Sądu Najwyższego mogłaby zmienić sytuację, rozmówca Sputnika wyraził przekonanie, że owszem.

„Nie będzie to takie trudne. Jest np. raport Najwyższej Izby Kontroli o zanieczyszczeniach powietrza, który jednoznacznie wskazuje ten czynnik jako powód przedwczesnej śmierci ok. 45 tysięcy Polaków rocznie. To są fakty.

Obiektem badań są natomiast konkretne zanieczyszczenia w danych regionach, ale tutaj również dane publikowane są np. przez Główny Urząd Statystyczny. Objawy np. astmy i innych schorzeń górnych dróg oddechowych powiązanych z zanieczyszczeniem powietrza u dzieci i młodzieży w woj. śląskim i małopolskim (najbardziej zanieczyszczonymi w Polsce) są średnio dwukrotnie częstsze niż w innych województwach. Takich badań jest coraz więcej i to kwestia czasu, aż z drogi prawnej będzie korzystać coraz więcej Polaków. Uchwała Sądu Najwyższego na pewno pomogłaby przełamać pewną barierę

– uważa prezes fundacji Smogowe.info.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tagi:
Małopolska, Sąd Najwyższy, Unia Europejska, choroba, badania, smog, Dolny Śląsk, Śląsk, Polska, zanieczyszczenie środowiska, zanieczyszczenie powietrza, ochrona środowiska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz