06:47 23 Luty 2020
Opinie
Krótki link
Autor
Import węgla z Rosji do Polski (7)
17232
Subskrybuj nas na

Protesty w sektorze węglowym nie cichną. Związkowcy z Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80” wystosowali apel do górników z innych spółek węglowych o poparcie i udział w demonstracji górniczej zaplanowanej w Warszawie na 28 lutego.

W apelu tłumaczą, dlaczego wielka wspólna manifestacja jest tak istotna dla przyszłości polskiego górnictwa. Jak podkreśla między innymi przewodniczący związków zawodowych Polskiej Grupy Górniczej Przemysław Skupin „to sprzeciw wobec skandalicznego importu węgla, który powoduje, że nasz węgiel jest wypierany z rynku energii”.

Redukcja importu węgla raczej mało prawdopodobna

Przedstawiciele związku zawodowego polskich górników „Sierpień 80” zablokowali wcześniej tory do Elektrowni Łaziska. Według nich krajowy węgiel leży na zwałach, a w polskich elektrowniach jest spalany rosyjski surowiec. Po tej akcji protestacyjnej minister aktywów państwowych Jacek Sasin w wywiadzie dla radia RMF24 zapowiedział, że Polska nie będzie więcej sprowadzać węgla z Rosji.

Sytuację w rozmowie dla Sputnika naświetlił starszy pracownik naukowy Uniwersytetu Finansowego przy Rządzie Federacji Rosyjskiej, ekspert Fundacji Państwowego Bezpieczeństwa Energetycznego Stanisław Mitrachowicz.

„Polski rząd widzi, że w sektorze węglowym rosną nastroje protestacyjne, i w celu ich stłumienia mówi pierwszą rzecz, jaka przychodzi mu do głowy. A czy w praktyce uda się ograniczyć import węgla? Bardzo w to wątpię. Polska była i jest krajem zależnym od węgla jako rodzaju surowca energetycznego” – powiedział ekspert.

Jego zdaniem nie dziwi fakt, że do protestów z udziałem górników doszło właśnie teraz – w okresie anomalnej, ciepłej zimy, gdy zapasy węgla są wciąż pokaźne.

W takich warunkach węgiel potrzebny jest w mniejszej ilości. Surowiec kupowany jest od producenta w mniejszych ilościach, a co za tym idzie firmy wydobywające węgiel i zobowiązane do płacenia wynagrodzenia górnikom, mają niższy dochód. Jak może czuć się górnik? Idzie protestować – wyjaśnia Mitrachowicz.

PiS „lobbuje” rosyjskie interesy?

Rosyjski węgiel w dalszym ciągu bije rekordy dostaw do Polski. Choć jak na razie nie ma ostatecznych danych za 2019 rok, to wiadomo, że w ciągu 11 miesięcy do kraju wpłynęło około 9 mln ton surowca z Rosji – podaje portal tvn24bis.pl, powołując się na Ministerstwo Aktywów Państwowych.

Rosnący z roku na rok import węgla z Rosji (w 2016 roku było to 5,19 miliona ton, w 2017 roku – 8,69 miliona ton, w 2018 roku – 13,05 miliona ton) skłonił nawet senatora Krzysztofa Brejzę z Platformy Obywatelskiej do wyciągnięcia wniosku, że w sumie za rządów PiS (od 1 stycznia 2016 roku do 30 listopada 2019 roku) Polskę zalało 36 mln ton węgla z Federacji Rosyjskiej. „Prawie tona na mieszkańca Polski” – podliczył Brejza na Twitterze.

​Stanisław Mitrachowicz widzi przyczyny tego stanu rzeczy w przeprowadzonych reformach liberalnych.

„Polska zawsze stawiała na węgiel – środków potrzebnych do tego, by przestawić się na gaz albo odnawialne źródła energii, tak, jak to zrobiły Niemcy, Polsce brakowało. W wyniku reform liberalnych część przedsiębiorstw zamknęła się, a część wstrzymała prace. Z tego powodu Polska przestawiła się na szerzej zakrojony import węgla z różnych krajów, w tym również z Rosji. Węgiel z Kuzbasu (główne zagłębie węglowe Rosji – red.) wygrywał cenowo” – mówi rozmówca Sputnika.

Jego zdaniem mało prawdopodobne, aby sektor węglowy miał się teraz przebudowywać.

Coal Exit doprowadzi do konfliktu UE z Polską

Węgiel
© Sputnik . Alexandr Kryazhev
„Żeby Polska „wyleczyła” własną produkcję węgla, potrzebne są duże inwestycje. Ale czy polski budżet jest gotowy na regularne wypłaty, do tego na rzecz sektora, który w Europie dożywa ostatnich dziesięcioleci?” – zadaje sobie pytanie rozmówca Sputnika.

Tym nie mniej Stanisław Mitrachowicz uważa, że Polska będzie dążyć do tego, by usiedzieć na dwóch krzesłach.

„Nawet jeśli import węgla będzie częściowo zredukowany i Polska podejmie się wsparcia obranego wcześniej kursu węglowego, sięgając po zasoby wewnętrzne, nie będzie chciała rezygnować z gazyfikacji. A mając na uwadze relacje między Warszawą i Brukselą, nie będzie mogła poprosić UE o pieniądze na przyśpieszoną gazyfikację czy przyśpieszone przejście na alternatywne źródła energii – słońce lub wiatr” - wyjaśnia ekspert.

Do tego, wyjaśnia Mitrachowicz, wzrost zainteresowania własnym sektorem węglowym nie umknie uwadze UE.

To doprowadzi do kolejnych konfliktów z Komisją Europejską, która podąża kursem Coal Exit – na wyjście z energetyki węglowej, a któremu Polska się sprzeciwia – mówi Mitrachowicz.
Rosja znajdzie rynek zbytu dla swojego węgla

Rosja ma świadomość, że w nieodległej przyszłości firmy w Rosji muszą się liczyć z mniejszymi dostawami tego surowca do Europy w związku ze stopniową rezygnacją z węgla. Ale rezygnacja polskich spółek państwowych z zakupu rosyjskiego węgla nie będzie krytyczna dla rosyjskiego sektora.

Takiego samego zdania jest Stanisław Mitrachowicz.

Polską część rosyjskiego węgla można będzie sprzedawać do krajów, w których jego zużycie rośnie – dostarczać do państw regionu Azji i Pacyfiku, Indii – wyjaśnia Mitrachowicz. Jak tłumaczy,służba prasowa departamentu przemysłu węglowego obwodu kemerowskiego (Kuzbasu), „w przypadku redukcji czy nawet pełnej rezygnacji Polski z węgla kuzbaskiego firmy będą przekierowywać wolne wolumeny na inne rynki (…) Jest informacja, że Japonia w ciągu najbliższych pięciu lat planuje zbudować około 22 elektrowni węglowych nowej generacji”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Import węgla z Rosji do Polski (7)

Zobacz również:

Polskie spółki nie chcą rosyjskiego węgla. Rosyjski ekspert: Przeżyjemy
Co Rosja zrobi z węglem, jeśli Polska z niego zrezygnuje?
Ekspert: Bez importu węgla Polska się nie obejdzie 
Tagi:
protest, górnik
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz