18:30 20 Luty 2020
Opinie
Krótki link
Autor
173420
Subskrybuj nas na

Przeciwnicy przekopu Mierzei Wiślanej po raz kolejny zwrócili uwagę na błędną, ich zdaniem, decyzję polskich władz. Aktywiści z Obozu dla Mierzei Wiślanej zorganizowali „Nagi walentynkowy protest”.

Na czym polega akcja? Wczesnym rankiem aktywiści rozstawili na terenie inwestycji łóżko, rozebrali się do naga i spędzili pod kołdrą kilka godzin.

Czy było im zimno w łóżku i czego oczekują od akcji, w komentarzu dla Sputnika wyjaśniła aktywistka Mayra Wojciechowicz, która razem z Rudolfem Robakiem wzięła udział w tym niezwykłym proteście.

Według niej główny cel akcji – zrobić tak, żeby uwaga wokół przekopu Mierzei Wiślanej nie przycichła.

„Wiele osób nie ma pojęcia, co dzieje się na Mierzei”

„Chcemy, żeby ten temat cały czas był na pierwszej stronie, żeby uwaga społeczna była zwrócona na tę budowę, która jest nielegalna, jak wyrzucane w błoto są publiczne pieniądze, pieniądze podatników. Mimo wszystko, bardzo wiele osób w całym kraju nie ma pojęcia, co dzieje się na Mierzei. Te działania są bezprawne, są prowadzone bez obowiązkowej zgody środowiskowej, mimo wezwania Komisji Europejskiej do zaprzestania prac” – mówi Mayra Wojciechowicz.

Jak wyjaśnia, taka niezwykła forma akcji została wybrana nieprzypadkowo. Aktywiści zainspirowali się słynną akcją Johna Lennona i Yoko Ono, którzy w 1969 r. przez tydzień leżeli w łóżku „dla pokoju”.

„Chodziło nam o podkreślenie pokojowego charakteru tego protestu (i w ogóle naszych protestów), ponieważ często rząd i ministerstwo mówią o ekologicznych terrorystach, którzy protestują na Mierzei Wiślanej lub tych, którzy prowadzą akcje ze względów politycznych. Chcieliśmy pokazać, że jesteśmy absolutnie bezbronni, tak jak bezbronne mogą być dwie osoby nagie w łóżku”. I dodaje:

Nie ma lepszej odpowiedzi na siłowe rozwiązanie, jakie forsuje polski rząd, niż czułość. Uważamy, że czułość powinna nami kierować w stosunku do ochrony przyrody oraz w relacjach międzyludzkich. Poza tym dziś są Walentynki – święto, które ma charakter komercyjny, wykorzystany do aktywizmu. Nadamy mu trochę inną odsłonę – mówi Wojciechowicz.

Ludzkiego ciała nie należy się wstydzić

Co ciekawe Mayra Wojciechowicz i Rudolf Robak (drugi uczestnik akcji) poznali się na przekopie i prawie rok byli parą. „Chociaż już parą nie jesteśmy, jednak nadal mamy dla siebie dużo czułości” – dodaje rozmówczyni Sputnika.

Według niej udział w akcji był dość łatwy – ani Mayra, ani Rudolf się nie krępowali.

Baliśmy się bardziej zmarznięcia niż krępowania. Nie uważamy, żeby ludzkie ciało było czymś, czego należy się wstydzić. Ludzkie ciało jest częścią natury. Jest piękne. Nie jesteśmy nudystami, nie jesteśmy ekshibicjonistami. Chcielibyśmy po prostu zrobić coś nowego – dzieli się ze Sputnikiem Wojciechowicz.

Aktywiści są w stałym kontakcie z Komisją Europejską

Ale zimna pogoda podczas akcji była nie jedynym problemem.

„Na początku, jak się pojawiliśmy przed świtem, to była chwila nieporozumienia z ochroną. Jeden z ochroniarzy próbował zabrać kamerę reporterską jednej ze stacji telewizyjnych. Ale potem wszystko się ułożyło. Panowie ochroniarze byli już przyjaźnie nastawieni jak i policja – bardzo uprzejma i życzliwa” – opowiedziała aktywistka. I dodała, że podczas akcji była reakcja ze strony belgijskiej spółki N.V.Besix SA, która będzie zajmować się przekopem.

„Przyszedł przedstawiciel spółki i wyraził swoje niezadowolenie, poinformował, że jesteśmy tam bezprawnie, i że złamaliśmy przepisy. Ze swojej strony pytaliśmy, kiedy firma odpowie na listy, które do nich piszemy od maja ubiegłego roku. Nie udzielono nam żadnej odpowiedzi” – podkreśla Mayra Wojciechowicz

Na pytanie, czy chcieli za pomocą akcji przede wszystkim zwrócić uwagę polskich władz lub Komisji Europejskiej, aktywiści odpowiadają, że są w stałym kontakcie z Komisją Europejską.

„Piszemy do nich maile” – powiedziała aktywistka.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tagi:
Mierzeja Wiślana, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz