23:17 29 Marzec 2020
Opinie
Krótki link
Autor
10438
Subskrybuj nas na

Macedonia Północna jest o krok od przystąpienia do NATO. Ostatnim państwem, które nie wyraziło jeszcze na to zgody jest Hiszpania: jej parlament ma zagłosować w tej sprawie w marcu. Dopiero wtedy Macedonia Północna stanie się 30. członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Polska uważa, że podtrzymanie proeuropejskiego kursu przez Macedonię Północną jest kluczowe dla bezpieczeństwa Europy. Dlaczego to małe, niezamożne państwo jest na tyle ważne dla Polski i dla Unii Europejskiej, że miałoby wejść do NATO i być może kiedyś do UE?

Nieuświadomione powiązania z Bałkanami

Adam Balcer – ekspert ds. międzynarodowych, politolog, analityk ds. bałkańskich i współpracownik Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego, autor raportu Kierunek Bałkany w wywiadzie dla Radia Poznań przytacza następujące argumenty:

„Oczywiście po pierwsze położenie strategiczne, bo jest to właśnie wyspa w ramach UE na osi północ-południe pomiędzy Morzem Śródziemnym, Adriatyckim a Morzem Bałtyckim, po drugie – zaangażowanie graczy trzecich – takich jak np. Rosja, które różnią się od nas (…) w różnych kwestiach geopolitycznych. Z naszej polskiej perspektywy Partnerstwo Wschodnie zawsze będzie ważniejsze, ale z Bałkanami Zachodnimi mamy silne, często nieuświadomione związki historyczne, kulturowe i tak naprawdę to nie jest daleko. Jak spojrzymy na mapę to z Belgradu do Krakowa nie ma wielkiego dystansu”.

Według Adama Balcera Polska jest krajem, którego obecny rząd w skali bezprecedensowej zainteresował się tym regionem, o czym świadczy wizyta premiera Macedonii Północnej w Polsce, z kolei prezydent Polski był w niektórych krajach w tym regionie: Albanii, Bośni i Hercegowinie.
„Jesteśmy tam też mocno zaangażowani w stabilizację – mamy kontyngenty wojskowe. I to jedne z większych, np. w Kosowie 30 procent policjantów to są polscy policjanci. Kosowo można by teraz nazwać krajem, gdzie ta polska obecność międzynarodowa jest największa na świecie – jak weźmiemy pod uwagę policjantów, urzędników i żołnierzy” – informuje.

O podnoszeniu piłek

Jak postrzega się rolę Polski w Europie Wschodniej, w strukturach Trójmorza, Partnerstwie Wschodnim, Grupie Wyszehradzkiej? Skąd taka aktywność tym razem na Bałkanach? Z tymi pytaniami Sputnik zwrócił się do znanego polskiego analityka politycznego i dziennikarza Konrada Rękasa:

„Oczywiście, można by tę deklaratywną aktywność polskich władz na odcinku bałkańskim złożyć na karb typowego dla kolejnych polskich władz kompleksiku mocarstwowości. To znaczy, nie mając żadnych podstaw dla trwałego rozwoju czy to politycznego, czy gospodarczego, nie mając żadnych przesłanek wskazujących na to, że pozycja międzynarodowa Polski może ulec realnej poprawie, pieści się takie sentymenty Polaków, które wskazują, że jesteśmy niezwykle szanowanym partnerem międzynarodowym” – mówi politolog.

W opinii Konrada Rękasa paradoksem jest to, że rola Polski polega na „podnoszeniu piłek” i wykonywaniu jak najbardziej podrzędnych usług dla krajów zachodnich.

„To trochę tak, jak byśmy wynosili amerykański nocnik i tłumaczyli, że w ten sposób nawiązaliśmy bliskie stosunki z mocarstwem amerykańskim. Tak to wygląda. Oczywiście, można by też powiedzieć, że jest to taki element quasi sprawiedliwości dziejowej. Cóż, wpadliśmy, jak śliwka w kompot w natowskie procesy integracyjne, euroatlantyckie i europejskie, to teraz nie chcemy być jedynymi idiotami w Europie. Chcemy się dzielić tym nieszczęściem z innymi, niech się to rozłoży na więcej narodów, może to jakoś się wtedy ułoży. Ale, oczywiście, tak nie jest” – mówi analityk polityczny.

Po co rozmydlać NATO?

Jego zdaniem faktem jest, że ta pseudoaktywność Polski nie ma tak naprawdę realnego znaczenia dyplomatycznego, bo Polska dyplomatycznego znaczenia międzynarodowego żadnego nie posiada.

„Jeśli opublikowane niedawno sondaże pokazują, że wprawdzie 80% Polaków popiera NATO, a tylko 40% wierzy, że NATO mogłoby nieść jakąś realną pomoc w sytuacji rzeczywistego zagrożenia militarnego, na przykład, ze strony Rosji. Gdyby to nastąpiło, to po co Pakt jeszcze bardziej rozmydlać, rozszerzać, powiększać o kraje bałkańskie, które – umówmy się – nie zwiększają w nikim poczucia bezpieczeństwa. Bo jeśli miałoby w Europie dojść do kolejnego konfliktu zbrojnego, każde z państw bałkańskich jest oczywistym kandydatem na to, żeby być jego areną” – zastrzega Rękas.

Element rywalizowania z Rosją?

Jego zdaniem jasne i oczywiste są interesy USA, które wciągają w orbitę NATO kolejne państwa. Rozmówca Sputnika tłumaczy to na przykładzie Czarnogóry, która jakiś czas temu weszła do NATO i teraz jest znowu areną bardzo silnego konfliktu wewnętrznego między władzami państwowymi a większościowym serbskim kościołem prawosławnym.

Wiadomo, że w kolejce stoją Macedonia, Albania, stoi nawet Kosowo, czyli kraj proklamowany w trybie jednostronnym, i Bośnia i Hercegowina. Wszystko to jest, oczywiście, elementem rywalizowania z Rosją, ale rywalizowanie z Rosją ze strony Amerykanów, a nie Polski – twierdzi Konrad Rękas.

Na pytanie, dlaczego Amerykanie wciągają te państwa do bloku militarnego, mówi, że odpowiedź nazywa się Turecki Potok: chodzi o zablokowanie drogi rosyjskiego gazu do Europy Środkowej i Południowej.

Skopje przyśpiesza scalenie z NATO

Konrad Rękas zwraca uwagę na jedną rzecz: w zasadzie wszystkie główne kraje bałkańskie, to znaczy, i Macedonia Północna, i Serbia, i Chorwacja, i Bośnia, to kraje, które czekają w tym roku wybory. W przypadku Macedonii Północnej są to wybory przyśpieszone, które odbędą się 12 kwietnia.

„Jak wiemy, minimalnie większościowy rząd albańsko-macedoński Zaeva podał się do dymisji. W tej chwili Macedonia Północna ma rząd techniczny, który forsuje wstąpienie kraju do NATO w trybie pilnym, tak, aby jeszcze za swojej kadencji rzutem na taśmę, w tym bardzo bulwersującym głosowaniu, przeforsował przyśpieszenie procesu scalenia Macedonii z NATO” – przypomina.

Konrad Rękas zaznacza, że bieg spraw na Bałkanach się przyśpiesza, i warto pamiętać, że świat i Europa bardzo często zapominają, że jest taki półwysep, który nazywa się Bałkański. Przypominają sobie o Bałkanach wtedy, kiedy po raz kolejny zaczyna się tam światowy konflikt.

W tej chwili polska pseudoaktywność na tym odcinku jedynie sprzyja takiemu konfliktowi. Im bardziej kraje bałkańskie, zwłaszcza Macedonia, będą wciągane do struktur atlantyckich, tym większe jest niebezpieczeństwo – powiedział.

Co na to Moskwa i Waszyngton 

Prezydent Donald Trump oświadczył wcześniej, że przyłączenie się do bloku NATO Macedonii Północnej odpowiada strategicznym interesom USA.

Rosyjskie MSZ z kolei wyraziło zaniepokojenie z powodu wciągania Macedonii Północnej do NATO podkreślając, że rozszerzenie Sojuszu Północnoatlantyckiego podważa zaufanie i stabilność w Europie i nasila konfrontację.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Czego Polska szuka na Bałkanach Zachodnich
Rosyjsko-polska karawana handlowa z trudem przebija swoją drogę
Polscy górnicy zaczynają uczyć się języka rosyjskiego
Czy Brexit zaszkodzi Polsce?
Tagi:
Sojusz Północnoatlantycki, NATO, walka, Bałkany, Północna Macedonia, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz