13:12 03 Czerwiec 2020
Opinie
Krótki link
Autor
F-35 dla Polski (38)
19406
Subskrybuj nas na

Chociaż F-35 w Polsce mają sprawić, że ewentualny atak będzie bardzo trudnym dla potencjalnego przeciwnika, znane są liczne problemy tego myśliwca, związane z jego zawodnością, sprawnością i utrzymaniem w pełnej gotowości.

Komentarza w tej sprawie dla Sputnika udzielił major rezerwy, pilot i ekspert ds. lotnictwa Michał Fiszer, który uważa ten zakup za kontrowersyjny z kilku powodów.

Czy F-35 pomogą rewolucji informacyjno-technologicznej w Polsce?

Po pierwsze, to czego głównie potrzebujemy to myśliwiec obrony powietrznej, a w tej roli bardziej widziałbym Eurofightera czy najnowszą wersję F-16. W myśliwcach operujących nad własnym terytorium w ramach zintegrowanego systemu OP, utrudniona wykrywalność przez radary nie jest cechą pierwszoplanową. F-35 jest samolotem bardziej o charakterze ofensywnym, czyli nie wpisuje się idealnie w naszą czysto obronną doktrynę wojenną – wyjaśnia Michał Fiszer.

Według niego nie ma gwarancji, że możliwości F-35 będą wykorzystane w całości, przecież wprowadzenie tego typu myśliwców musi pociągnąć za sobą rewolucję informacyjno-technologiczną w skali całego wojska.

„Samolot ten ma możliwość korzystania z wielu informacji zbieranych przez różne sensory (radary, bezpilotowe aparaty latające i inne środki obserwacji), ale wszelkie platformy będące ich nosicielami muszą mieć możliwość przesyłania danych na pokład samolotu. Podobnie jest w drugą stronę: informacje zebrane przez rozbudowane sensory pokładowe z F-35 mogą być szeroko dystrybuowane w całym wojsku, dzięki czemu dowódcy różnych szczebli i różnych rodzajów wojsk mogą je wykorzystywać na swój użytek. Ale ponownie – muszą mieć możliwość ich odbierania” – mówi rozmówca Sputnika.

Poza tym, jak podkreśla ekspert ds. lotnictwa, znane są liczne problemy F-35, związane z jego zawodnością, sprawnością i utrzymaniem w pełnej gotowości oraz problemy ze wsparciem logistycznym utrzymania sprawności.

„Obawiam się, że w Polsce problemy występujące w USA mogą być zwielokrotnione” – przypuszcza Fiszer.

Dlaczego Belgia zapłaciła mniej i jakie znaczenie ma brak offsetu

Na pytanie, czy decyzja o, jak pisze defence24.pl przyjęciu przez Komitet Offsetowy rekomendacji Ministerstwa Obrony Narodowej, dotyczącej rezygnacji z zastosowania offsetu przy pozyskaniu myśliwców F-35 była słuszna, rozmówca Sputnika odpowiada, że decyzja nie jest do końca jednoznaczna.

Z jednej strony pozbawia nasz przemysł zbrojeniowy szansy na unowocześnienie się. Z drugiej strony nasz przemysł często nie był w stanie tej szansy odpowiednio wykorzystać. Natomiast utrzymanie sprawności F-35 od tego nie zależy, bo elementów często ulegających awarii (czyli głównie elektroniki) i tak byśmy w Polsce nie wytwarzali – wyjaśnia Michał Fiszer.

Według niego Polska mogłaby wynegocjować lepszą cenę – przypomnijmy, cena za 32 samoloty F-35 dla Polski wyniosła 4,6 mld USD.

„Zwłaszcza, że nasz pakiet obejmuje wsparcie logistyczne tylko do 2030 r., i że kupujemy samoloty bez uzbrojenia (które trzeba dokupić oddzielnie)” – wyjaśnia ekspert ds. lotnictwa i dodaje, że to nic dziwnego, że Belgia, która podobnie jak Polska nie jest członkiem programu F-35 i też zrezygnowała z offsetu, zapłaciła za 34 samoloty mniej – 4,25 mld USD. 

„Belgia kupuje nieco starszą wersję, niż my” – mówi Michał Fiszer.

„Usterki i wady są zmorą F-35”

Według niego to nic nowego, że w samolotach F-35 wykryto 13 krytycznych błędów, jak pisze Bloomberg zalecono również wprowadzenie 873 poprawek do jego oprogramowania.

Usterki i wady są zmorą F-35. Coś złego dzieje się z amerykańskim przemysłem lotniczym, pokazuje to kryzys firmy Boeing. Miejmy nadzieję, że do czasu wejścia do produkcji wersji Block 4, którą zakupiliśmy, większość z nich zostanie usunięta – stwierdza rozmówca Sputnika.

Mówiąc o konfiguracji i wyposażeniu F-35 dla Polski, ekspert ds. lotnictwa wyjaśnia, że mają być identyczne z odpowiednikiem F-35A Block 4 dla USAF.

„Nic nie wiadomo o żadnym «zubożeniu» czy «uproszczeniu». Z całą pewnością wersja dla Polski nie będzie nosicielem broni jądrowej, a dla USAF prawdopodobnie jest” – podkreśla Michał Fiszer.

Czy Polska ma ambicję uzyskiwania przewagi militarnej?

Możliwości F-35 jako samolotu rozpoznawczego rozmówca Sputnika ocenia bardzo dobrze, bo ma bogate sposoby zbierania informacji, jeżeli myśliwiec jest w pełni sprawny (z czym jednak są problemy).

„Poprzez radar o bardzo wysokich osiągach także w odniesieniu do obserwacji obiektów na lądzie, w tym także w trybie o ograniczonej możliwości wykrycia jego pracy, tzw. rozproszony (czyli obejmujący różne kierunki) system elektrooptyczny do rejestrowania i przekazywania obrazu obiektów przed, pod i po bokach samolotu oraz zestaw urządzeń (do tego celu jest też wykorzystywany radar w trybie pasywnym) do odbierania i analizy sygnałów radioelektronicznych z wrogich radarów, środków nawigacyjnych i środków łączności, pozwala to na ich identyfikację i dokładną lokalizację” – dzieli się ze Sputnikiem technicznymi szczegółami Fiszer.

Jest też zdania, że zakup F-35 dla Polski ma oczywiste cele, związane przede wszystkim z własnym bezpieczeństwem.

„Polska chce tworzyć zdolności do skutecznej obrony przed dowolnym agresorem. Nie mamy ambicji uzyskiwania przewagi militarnej na jakimkolwiek obszarze, poza naszym własnym. Chcemy uczynić ewentualny atak bardzo trudnym dla potencjalnego przeciwnika – w sensie możliwych kosztów takiej agresji, wynikających z poniesionych strat” – powiedział na zakończenie Michał Fiszer.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
F-35 dla Polski (38)

Zobacz również:

Co trzeci Polak negatywnie ocenia zakup F-35
Potencjalny atak i pierwsza linia frontu: resort obrony o zakupie myśliwców F-35
Umowa na zakup F-35 podpisana
Duda o zakupie F-35: Mam nadzieję, że nikt bezkarnie nie zbliży się do polskich granic
Tagi:
F-35, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz