12:52 15 Lipiec 2020
Opinie
Krótki link
Autor
Wybory prezydenckie w Polsce 2020 (104)
9466
Subskrybuj nas na

Senacka Komisja Obrony Narodowej rozpatrywała w czwartek kwestię wydatków, które zostały zapisane w ustawie budżetowej na 2020 r. Jedną z pozycji było finansowanie podkomisji smoleńskiej. Jak przekazał wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz, resort przeznaczy na jej pracę 2 miliony 746 tys. złotych.

O opinię w tej sprawie Sputnik zwrócił się do Stefana Niesiołowskiego, polityka, b. posła na Sejm kilku kadencji.

— Co Pan o tym sądzi?

— Trzeba powiedzieć, że jest to nadużycie. Komisja niczego nie udowodniła, niczego nie wniosła, nie udostępniła żadnych materiałów, jest właściwie na wpół tajna. Płaci wynagrodzenia za jakieś ekscesy, występy tych ludzi, ale nie bardzo wiadomo, gdzie. Macierewicz jeździ po świecie, sugerując, nie bardzo wiadomo, czy tragedię smoleńską, czy w ogóle to, że Polska padła ofiarą straszliwego spisku. Więc ta podkomisja jest kompromitacją.

Obiecywali, że sprowadzą wrak, lecz minęło od tego czasu 5 lat, jak już rządzi PiS, żadnego wraku nie sprowadzili i o tym nie mówią.

Na pytania w rodzaju: co zrobiliście, czy komisja ma jakieś materiały – obrażają się. Tak że w najlepszym wypadku to całkowicie zbyteczny wydatek.

— Antoni Macierewicz w telewizji TV Trwam oświadczył, że jest ostatnio często pytany, czy 10. rocznica tragedii smoleńskiej przyniesie nowe informacje o tym, co naprawdę się tam wydarzyło, jak do tego doszło, kto jest za to odpowiedzialny? Czyli czy będzie raport podkomisji, na czele której on stoi? Tak, taki raport będzie – odpowiedział Macierewicz. Jak Pan poseł uważa, czy są jeszcze jakieś nieścisłości, niejasności, dotyczące tego, co się wydarzyło pod Smoleńskiem?

— Nie ma żadnych nowych faktów, nie ma żadnych nieścisłości, wszystko jest dawno wyjaśnione. Komisja Laska wszystko to dokładnie wyjaśniła, nic nowego Macierewicz nie wniósł, a to, co wniósł, było groteskowe. Były jakieś teksty, które się ukazały w pisowskich mediach o tym, że były wybuchy – więc niesłychane brednie. Sugerowano, że gdyby samolot uderzył w ziemię, to byłaby w ziemi dziura, a skoro dziury nie ma, to znaczy, że samolot się rozpadł w powietrzu. Właściwie rozumowanie na poziomie małego Kazia, który sobie wyobraża katastrofy lotnicze. Krótko mówiąc, niczego absolutnie nowego Macierewicz nie powiedział. Wielokrotnie zapowiadał jakieś sensacje, ale wszystko to były brednie. Jakieś, być może, brednie ogłosi teraz, nie ma to znaczenia.

Powtarzam: zmarnowano 2,5 mln naszych pieniędzy i myślę, że ci ludzie w wolnej Polsce (bo Polska nie jest wolna, niestety), jak Polska będzie wolna, powinni odpowiadać za bezmyślne, szkodliwe wydawanie pieniędzy podatników. Niech swoje pieniądze Macierewicz wydaje razem ze swoją komisją, ale nie nasze.

— Czy odgrzanie prac tej komisji i zapowiadany raport nie przypada na okres przedwyborczy prezydenta Rzeczpospolitej w maju?

— Ja nie wiem, czy to Dudzie pomoże. Być może, oni to tak kombinują, ale to mu raczej zaszkodzi, bo Macierewicz wszystko, co miał powiedzieć, już powiedział. Być może kombinują, że w kwietniu wystrzelą z jakąś sensacją smoleńską. Ja myślę, że nie, bo straciliby na tym. Zresztą, teraz Duda jeździ po Polsce i spotyka się z protestami, wrogimi manifestacjami. Idylla, że tak powiem, pana Dudy się skończyła.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Wybory prezydenckie w Polsce 2020 (104)

Zobacz również:

Obchody w Smoleńsku powodem do grania historią i stosunkami z Rosją w kampanii wyborczej
„Władze Polski robią wszystko, żeby UE nie była miejscem dialogu”
O co Polska walczy na Bałkanach?
Opinia: Mit IPN - to narracja nacechowana polonocentryzmem
Śnieżna ślepota pana Sławomira Dębskiego: patrzy na Rosję, widzi tylko śnieg i ten śnieg go oślepia
Tagi:
katastrofa smoleńska, Antoni Macierewicz, Jarosław Kaczyński, Lech Kaczyński, PiS, Andrzej Duda, duda, budżet, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz