03:51 30 Listopad 2020
Opinie
Krótki link
Autor
263
Subskrybuj nas na

Media odnotowały, że wyborca, który podczas spotkania z prezydentem Dudą w Łowiczu dziękował głowie państwa ze łzami w oczach za program 500+, łudząco przypomina jednego z radnych partii rządzącej. Tym razem to strzał kulą w płot.

Pamiętamy wrześniową przedwyborczą konwencję partii rządzącej w Lublinie, kiedy ojciec piątki dzieci zachwalał politykę prorodzinną rządu. Okazało się, że mężczyzna jest wiceprezesem banku. Robert Piskorz w Banku Spółdzielczym w Otwocku zarabiał powyżej polskiej przeciętnej (media wyliczyły, że mogło to być około 8 tys. zł), jednak publicznie twierdził, że to dodatek na dzieci umożliwił mu zakup domu z ogrodem, a dzięki wyprawce szkolnej, zwanej 300+, mógł kupić dzieciom książki do szkoły.

Donald Tusk
© Sputnik . Alieksiej Witwickij
Tym razem jednak nie mamy do czynienia z taką sytuacją. Internauci, którzy węszyli w Łowiczu „ustawkę”, pomylili się. Spisek wietrzył na Twitterze między innymi Paweł Wojtunik, były szef CBA.

„Czyli znowu miałem rację, gość podstawiony. Ale ochrona PAD i tak do wywalenia… – napisał w internecie, jednak wpisu nie można już znaleźć w serwisie.

Jak wielu innych użytkowników sugerował, że mężczyzna, który dziękował Dudzie za program prorodzinny to lokalny działacz Porozumienia Jarosława Gowina (który startował w wyborach parlamentarnych z list PiS), Andrzej Górczyński.

Serwis konkret24.tvn24.pl ustalił, że mieliśmy do czynienia z prawdziwym wyborcą PiS, pracownikiem cukrowni. Pan Jacek rzeczywiście ma piątkę dzieci.

– Chciałem podziękować za program 500 plus. Jestem ojcem piątki dzieci, gdyby nie pański rząd moja córka by nie studiowała, a jest na trzecim roku studiów medycyny we Wrocławiu – mówił podczas spotkania w Łowiczu.

W rozmowie z TVN24 mężczyzna odniósł się do komentarzy, które padają na jego temat. Przeciwnicy rządu pisali o nim, by nie żył z zasiłków na dzieci, lecz „wziął się do pracy”. Wyborca poczuł się takimi sugestiami dotknięty.

– Mogę odpowiedzieć na każdy z komentarzy, które się pojawiają w internecie. Duża część z nich jest żałosna. Pracuję po 12 godzin dziennie w fabryce cukru, czy ktoś jeszcze ma jakieś pytania? A ktoś mi pisze „żeby się chłop za robotę wziął” – ubolewał pan Jacek.

Do sprawy odniósł się także Andrzej Górczyński. Napisał na Facebooku: „Uprzejmie informuję, że ktoś pomylił mnie z tym panem który ma 5 dzieci. Ja mam tylko 2”.

Radosław Fogiel, rzecznik PiS, triumfuje.

Natomiast dziennikarze, ewidentnie sympatyzujący z opozycją, potępiają nieprzemyślane sianie fejków.

Najpierw zmyślenie wypowiedzi szefowej kampanii PAD. Potem stwierdzenie, że koleś dziękujący PAD to radny PiS, mimo że panowie nie są do siebie podobni. Opozycja robi wiele, by pomóc PiS-owi przejść z defensywy do ofensywy. Ładny gest, ale nie wiem, czy taki jest zamiar

– napisał Patryk Słowik z „DGP”.

„Po co opozycja kolportuje fejka o radnym PiS, który nawet nie jest podobny do dziękującego PAD pana? Za dobrze się rozhuśtało z tym gestem Lichockiej i niepewnie się poczuliście w ofensywie? Nieznane okoliczności Was zestresowały? — dodała Dominika Długosz z „Newsweeka”.

Swoją drogą, sprawa Joanny Lichockiej już nieco przycichła. Czy posłanka została choć upomniana przez sejmową komisję etyki?

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Mamy durnia za prezydenta”. Duda znieważony w Łowiczu
„Jolka, Jolka, pamiętasz”. Prezydent Duda ma problem
Tagi:
Jarosław Gowin, CBA, bank, biznes, PiS, Andrzej Duda, Polska, 500 plus, wybory prezydenckie
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz