06:28 28 Listopad 2020
Opinie
Krótki link
5817
Subskrybuj nas na

Dołączając do strefy euro, państwa w dużym stopniu muszą rezygnować ze swojej suwerenności – powiedział na antenie kanału „Europa” bułgarski polityk z Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Krystian Szkwarek.

„W Europie dzieje się to już na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Im bardziej państwa narodowe odstępują suwerenność Brukseli, tym bardziej widzimy, jak tracimy kontrolę nad tym, co reprezentuje sobą państwo narodowe, czy ma ono sens” – zauważył Szkwarek.

Zmierzamy w kierunku tego, że państwa narodowe w Europie przekształcą się w coś na podobieństwo wspólnot, które być może zajmują się kwestiami zaopatrzenia w wodę, elektryczności, podatków, ale fundamentalnych decyzji dotyczących ich przyszłości i narodu podejmować nie mogą, bo całkowicie odstąpili swoją suwerenność Brukseli – powiedział bułgarski polityk.

Deputowany zgodził się, że podobne obawy w znacznie mniejszym stopniu dotyczą dużych państw, takich jak Francja, Niemcy i Włochy, i wezwał do zwrócenia uwagi na małe państwa. Bułgarski polityk zauważył, że ich rezygnacja z przechodzenia na euro jest podyktowana racjonalnymi obawami.

Marsz przeciwko UE w Warszawie
© Sputnik . Aleksiej Witwicki
„Dlaczego takie kraje jak Polska, Czechy i Węgry nie przyjęły euro? To te kraje, które, zwłaszcza Polska, zajmują antyrosyjską, prozachodnią pozycję (…) Wiadomo, że nie kierują się one żadnymi prorosyjskimi, prokremlowskimi czy antyzachodnimi względami” – zauważył Szkwarek.

Polityk przypomniał, jakie problemy dotknęły strefę euro w czasie kryzysu w 2008 roku.

„...kiedy w 2008 roku wybuchł kryzys, Polska pozostała jedynym krajem w Europie, który ominęła recesja – w dużej mierze dzięki temu, że nie była członkiem strefy euro. A mniejsze kraje, takie jak Grecja czy Portugalia – porównuję właśnie południowoeuropejskie kraje, które mają określony typ gospodarki i finansów – ucierpiały na skutek kryzysu” – oświadczył Szkwarek.

Czy w Polsce będzie euro?

Choć przyjęcie wspólnej waluty było jednym z zobowiązań Polski podczas przystępowania do Unii Europejskiej 15 lat temu, to kolejne rządy wciąż nie planują podjęcia decyzji w tej sprawie.

Strefa euro obejmuje 340 milionów Europejczyków mieszkających w 19 państwach członkowskich UE.

Wyniki badań Eurobarometru zlecone przez Parlament Europejski świadczą, że co czwarty obywatel państw strefy euro jest sceptyczny wobec wspólnej waluty. Jest to 2 proc. więcej niż rok temu.

Zwolennikiem przystąpienia do strefy euro tak szybko, na ile to możliwe, jest prof. Marian Noga z Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu.

Mówiłem na różnych forach i w różnych mediach, że Polska powinna wejść do strefy euro już dawno. Nawet dzisiaj. Niestety nie ma ku temu warunków instytucjonalno-prawnych – powiedział ekspert w rozmowie ze Sputnikiem.

„Ponieważ w Konstytucji jest zapisane, że walutą Polski jest złoty i nie ma ani jednego słowa o ewentualnym przejściu do strefy euro, czyli to by wymagało zmiany Konstytucji. Gdybyśmy byli w strefie euro, to biznes bardzo dokładnie miałby policzone koszty w euro i tylko by był śledzony ruch cen i gra na rynku byłaby prowadzona w zależności od tego, odpowiada czy nie odpowiada im cena na rynku. Koszty wymiany jednej waluty na drugą by odpadły. To dla biznesu jednoznacznie pozytywne!” – stwierdził ekspert, dodając, że wprowadzenie euro spowoduje wzrost cen.

Przypomniał jednak, ze Rada Polityki Pieniężnej, której członkiem był w latach 2004-2010, opracowała raport, z którego wynikało, że po wprowadzeniu euro ceny mogłyby wzrosnąć nie więcej niż o 1–1,5 proc. jak we wszystkich krajach strefy euro.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Polska powinna przyjąć euro? „Złoty to jest drobny pieniądz w grze światowej”
Grzegorz Kołodko: Ja bym wprowadzał Polskę do euro i euro do Polski
Z Polski na Ukrainę „wyciekły” miliardy dolarów
Tagi:
strefa euro, Bułgaria, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz