17:44 25 Październik 2020
Opinie
Krótki link
10. rocznica katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem (37)
4310
Subskrybuj nas na

Maciej Lasek, były szef śledztwa w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem opowiedział o przyczynach katastrofy, drugim raporcie Macierewicza i rozmowach Jarosława i Lecha Kaczyńskich na pokładzie Tupolewa.

Maciej Lasek, były przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, kierujący, m.in. śledztwem w sprawie katastrofy smoleńskiej, opowiedział w rozmowie z „Wyborczą” o tym, co według niego wydarzyło się 10 lat temu i jak wyglądało jego usunięcie z komisji po poprawkach do ustawy, na które głosowało „Prawo i Sprawiedliwość”. 

Maciej Lasek zapewnił w wywiadzie, że nie żałuje on swojego udziału w śledztwie, dotyczącym katastrofy smoleńskiej. Usunięcie go ze stałej komisji ds. współpracy z zagranicą i NATO w 2016 roku było być może pierwszym takim przypadkiem od 1989 roku.

„Ja nie przyszedłem do Sejmu po to, żeby brać udział w takim spektaklu, który PiS nam funduje już od wielu lat. Gdy ktoś kłamie i oszukuje opinię publiczną, trzeba to wyraźnie mówić. W przypadku katastrofy smoleńskiej od 2011 roku za każdym razem punktuję PiS. I nie przestanę" - powiedział Lasek.

Komisja została stworzona w celu omotania ludzi

Rzekomo przygotowywany na 10. rocznicę katastrofy nowy raport Antoniego Macierewicza ekspert nazwał „całkowitym absurdem”.

„Macierewicz tak naprawdę niczego nie udowodnił. Próbuje odgrzewać hipotezy, które stawiał już w 2012 roku.

Nawet prokuratura, która prowadzi śledztwo w sprawie ustalenia winnych tej katastrofy, nie podziela jego poglądów. Cztery lata działania podkomisji smoleńskiej to marnotrawienie pieniędzy publicznych. A celem jest oszukiwanie ludzi. Nawet najbardziej zagorzali zwolennicy PiS widzą, że przez cztery lata podkomisja nie osiągnęła nic" - powiedział Maciej Lasek.

Zapytany o nagranie rozmowy telefonicznej między prezydentem Lechem Kaczyńskim a jego bratem Jarosławem, w czasie zbliżania się do Smoleńska, Lasek nie mógł udzielić konkretnej odpowiedzi i stwierdził, że komisja nie miała dostępu do takich materiałów.

Szukaliśmy ich, ale w pewnym momencie uznaliśmy, że nie ma takiej potrzeby. Zdaniem większości członków komisji, w zasadzie wszystkich, którzy się podpisali pod raportem, ta rozmowa nie miała wpływu na podejmowane decyzje. Decyzja o podejściu do lotniska zapadła, zanim ta rozmowa miała miejsce

- powiedział Lasek. Podkreślił również, że prokuratura i sąd powinny przede wszystkim ocenić materiał i zidentyfikować sprawców.

Przyczyny katastrofy

Według eksperta przyczyną niewłaściwych działań rosyjskich kontrolerów ruchu lotniczego na lotnisku Siewiernyj był brak niezbędnego doświadczenia do pracy na tym lotnisku.

„To był bardzo archaiczny sprzęt, z końca lat 60. W Polsce w Mirosławcu był też taki sam sprzęt w czasie, gdy była katastrofa CAS-y dwa lata wcześniej. On jest mało precyzyjny. Tu trzeba mieć duże doświadczenie. Do tego warunki atmosferyczne były bardzo złe. Powinni przerwać naprowadzanie. Niestety, wszyscy stali się zakładnikami pewnej sytuacji” - powiedział ekspert.

Były szef komisji zasugerował również, że przełożeni nie pomogli rosyjskim dyspozytorom.

„Nie byli wystarczająco asertywni, żeby powiedzieć: nie, tu nie wolno lądować. Choć na początku powiedzieli: warunków do przyjęcia nie ma, w Smoleńsku mgła, 400 m widać, min. 1000 m. Natomiast polscy piloci również zostali sami z decyzją, co dalej robić” - powiedział Maciej Lasek.

Maciej Lasek wyraził także nadzieję na szybki powrót wraku do Polski, co zakończyłoby wszelkie spekulacje wokół niego.

Pierwsze osoby w państwie na wydarzeniach w Smoleńsku

Maciej Lasek nazwał niesłusznym podejściem słowa byłego ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, który zniechęca polskich polityków do podróży do Smoleńska

„Trzeba się czasem wykazać odwagą, z podniesionym czołem stanąć i w Katyniu, i w Smoleńsku, oddać hołd tym, którzy zginęli. I nie oglądać się na to, czy może być jakaś prowokacja ze strony Rosji, czy takiej prowokacji nie będzie. No przecież wstaliśmy z kolan, jesteśmy ważnym państwem według Prawa i Sprawiedliwości, więc chyba mamy odwagę, żeby zorganizować godne obchody" - powiedział Maciej Lasek.

Przypomnijmy, po tym, Polska skierowała notę do MSZ Rosji z prośbą o wsparcie w organizacji uroczystości z okazji 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej i 80. rocznicy mordu w Katyniu, rosyjskie MSZ poinformowało, że Moskwa okaże wszelką niezbędną pomoc polskiej delegacji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
10. rocznica katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem (37)

Zobacz również:

„Smoleńsk” – temat jest wyczerpany, a sprawa zamknięta?
Smoleńsk: Wszyscy uważają, że jak latają z prezydentem RP, to im wolno więcej
Tagi:
Witold Waszczykowski, technologie, sprzęt wojskowy, śledztwo, Rosja, Polska, podkomisja Macierewicza, Antoni Macierewicz, samolot, katastrofa smoleńska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz