07:06 28 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
6753
Subskrybuj nas na

Kolejna odsłona głośnej sprawy dotyczącej likwidacji mauzoleum żołnierzy Armii Czerwonej w Trzciance (województwo wielkopolskie). Tym razem Sąd Rejonowy rozpatrywał, czy działania władz polskich różnych szczebli nie były złamaniem obowiązującego prawa.

Sprawie przyglądał się politolog dr Mateusz Piskorski, z którym rozmawia red. Igor Stanow.

— Był Pan w Sądzie Rejonowym w Trzciance. Jaką sprawą zajmował się ten sąd na rozprawie 2 marca?

— Latem 2019 roku polska organizacja pozarządowa Stowarzyszenie „Kursk” złożyło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, które trafiło do Prokuratury Rejonowej w Trzciance. Sprawa dotyczyła głośnego zniszczenia Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Trzciance, miejsca, gdzie pochowanych jest 56 czerwonoarmistów poległych w walkach o wyzwolenie tego miasta w 1945 roku.

© Zdjęcie : Mateusz Piskorski
Na miejscu pochówku żołnierzy Armii Czerwonej w Trzciance

We wrześniu 2017 roku miejsce to zostało na polecenie władz miejskich bezprawnie zniszczone. Zdjęcia koparek i ciężkiego sprzętu budowlanego burzącego mauzoleum obiegły cały świat. Trzcianka zyskała wątpliwą sławę. Premią dla ówczesnego burmistrza za tą inicjatywę stało się przyznanie mu pierwszego miejsca na liście kandydatów do Sejmu Prawa i Sprawiedliwości. Dziś jest posłem partii rządzącej.

Wracając jednak do zawiadomienia w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa. Trafiło ono do Prokuratury Rejonowej w Trzciance, a ta z miejsca zadecydowała o odmowie wszczęcia śledztwa, twierdząc, że nie doszło do popełnienia żadnego przestępstwa.

Tymczasem Stowarzyszenie „Kursk” dotarło do dowodów, że na terenie mauzoleum spoczywają szczątki 56 czerwonoarmistów. Świadczą o tym m.in. dokumenty zgromadzone w archiwum rosyjskiego resortu obrony w Tobolsku.

— Wcześniej jednak doszło do naruszenia szeregu innych przepisów. Jakich?

— Ustawy o ochronie cmentarzy z 1933 roku, traktatu i umowy pomiędzy polskim i rosyjskim rządem z 1992 i 1994 roku.

Okazało się, że władze po prostu zdecydowały się zrównać z ziemią cmentarz, powołując się przy tym na nierzetelne badania dotyczące rzekomego braku pochówków na tym terenie. I na to wskazują opinie biegłych i ekspertów niezależnych, choćby z Uniwersytetu Opolskiego.

Za łamaniem przepisów na poszczególnych stadiach tej skandalicznej sprawy stały różne instancje władz publicznych: samorządowe, wojewódzkie i wreszcie Instytut Pamięci Narodowej. Analiza materiałów pozwoliła na stwierdzenie, że 11 osób pełniących funkcje publiczne najprawdopodobniej popełniło przestępstwo. Konkretne, opisane w art. 231 Kodeksu karnego, polegające na przekroczeniu uprawnień i zagrożone karą bezwzględnego więzienia do 3 lat. Prokuratura tego nie chciała zauważyć i nie zauważyła. I tego dotyczyło rozpatrywane przez sąd zażalenie.
Demontaż mogiły radzieckich żołnierzy w Trzciance
Demontaż mogiły radzieckich żołnierzy w Trzciance

— Jaka była decyzja sądu?

— Sąd Rejonowy w Trzciance zadecydował o przekazaniu sprawy z powrotem do prokuratury, by ta rzeczowo wyjaśniła sprawę, przeprowadziła dochodzenie. Wskazał przy tym na kompromitujące zaniedbania śledczych, na lekceważący stosunek do reguł prawnych, niedbalstwo. Przedstawiciel stowarzyszenia „Kursk”, czyli strony, która złożyła zawiadomienie, nie został w ogóle przesłuchany, dokumenty przez niego przedstawione nie zostały przeanalizowane.

— Czyli sąd w Trzciance okazał się niepodatny na zapewne istniejącą w tej sprawie presję polityczną?

— Sędzia Marcin Maćkowski rozpatrujący zażalenie okazał się człowiekiem stojącym po prostu na gruncie obowiązujących przepisów. Trudno mi powiedzieć, czy ktokolwiek wywierał na niego presję, choć ogólna atmosfera w Polsce wokół pomników radzieckich jest oczywista.

W tej sytuacji to naprawdę budujące, także w kontekście sytuacji panującej w polskim sądownictwie, poddawanym politycznym naciskom ze strony panującego reżimu.

Okazuje się, że można jeszcze spotkać sędziów kierujących się wyłącznie literą i duchem prawa.

— Czy to ostateczne zwycięstwo w sprawie Trzcianki?

— To ważny krok i niewątpliwy sukces.

W obecnej sytuacji ludzie odpowiedzialni za to, że na grobach powstaje inwestycja miejska i pracuje sprzęt budowlany muszą liczyć się z ryzykiem odpowiedzialności karnej. Są prowadzone postępowania odwoławcze w trybie administracyjnym, które niebawem się powinny zakończyć jakimiś rozstrzygnięciami.

Być może uda się powstrzymać bezczeszczenie żołnierskich grobów.

© Zdjęcie : Mateusz Piskorski
Jerzy Tyc odpowiada na pytania rosyjskich reporterów przed ogłoszeniem wyników posiedzenia sądu w sprawie Trzcianki

— Jak na to wszystko reagują mieszkańcy Trzcianki?

— Sondaży nikt nie przeprowadzał, ale rozmawialiśmy z wieloma miejscowymi i rozkład wygląda tak: 50% mieszkańców ubolewa nad zniszczeniem mauzoleum, 30% ma odwrotne przekonanie i podobają im się decyzje władz.

Ale 20% wierzy w fałszywą wersję prezentowaną przez władze, że tam nie ma żadnych pochówków. Jeśli rzetelne śledztwo wykaże, że groby tam są, możemy przypuszczać, że ci ludzie dołączą do grona krytyków bezczeszczenia pamięci radzieckich żołnierzy. I wtedy będzie wyraźna większość.

Większość, która być może w przyszłości wesprze pomysł powrotu mauzoleum na jego właściwe miejsce, jego odbudowę, bo dziś zachował się tylko jego niewielki fragment przechowywany na miejscowym cmentarzu.

Na dziś najważniejsze jest jedno: decyzja Sądu Rejonowego w Trzciance ma wymiar symboliczny, może być pierwszą cegiełką na budowie tamy przeciwko barbarzyństwu polskich władz.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Polski sąd zajmie się sprawą likwidacji mauzoleum w Trzciance
Jerzy Tyc o radzieckich pomnikach w Polsce: Liczę na to, że jeszcze je wszystkie odbuduję – wideo
Jerzy Tyc: Odrestaurujemy pomnik w Świnoujściu
Tagi:
Rząd RP, polityka, ABW, ustawa o dekomunizacji, wojna z pomnikami, Prawo i Sprawiedliwość, Sejm RP, Jerzy Tyc, Trzcianka, Cmentarz Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich, Armia Czerwona, II wojna światowa, rewizja historii, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz