05:46 16 Lipiec 2020
Opinie
Krótki link
Autor
Koronawirus 2019-nCoV w Polsce (114)
1371
Subskrybuj nas na

Teraz, gdy koronawirus rozprzestrzenił się na wszystkich kontynentach, pandemia stała się realnym zagrożeniem. W wielu krajach, w tym w Polsce, podejmowane są działania prewencyjne.

We wtorek Andrzej Duda zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego ws. koronawirusa, na którym pozytywnie ocenił działania rządu, służb sanitarnych oraz służby bezpieczeństwa.

„Świetnie wypełniają swoje obowiązki” – stwierdziła głowa państwa.

Wcześniej o działaniach ograniczających epidemię była mowa na naradzie u premiera Mateusza Morawieckiego. Zostały już podjęte poważne kroki zapobiegające rozprzestrzenieniu choroby: na granicach są prowadzone kontrole sanitarne, a uczelnie przygotowują się do ewentualnego przejścia na system kształcenia online. Jest propozycja zamknięcia na jakiś czas żłobków i przedszkoli, pytanie polega tylko na tym, jaki matki będą otrzymywać zasiłek opiekuńczy. Odwołuje się masowe imprezy, występy gościnne krajowych i zagranicznych artystów.

Swoje scenariusze walki przedwyborczej rewidują też kandydaci ubiegający się o urząd prezydenta. Ale, jak oświadczył prezydent Duda na posiedzeniu RBN, „organizacja wyborów w maju nie jest jeszcze zagrożona”.

O skomentowanie sytuacji Sputnik zwrócił się do Janusza Niedźwieckiego, politologa i działacza społecznego.

- Jak Pan widzi sytuację społeczną na tle zagrożenia spowodowanego koronawirusem?

- Na szczęście na razie w Polsce sytuacja nie wydaje się tak poważna jak we Włoszech czy we Francji. Natomiast powinny zostać podjęte zdecydowane działania władz, przede wszystkim kontrolujące przepływ ludzi, przepływ osób podróżujących z krajów o podwyższonym ryzyku.

W moim odczuciu podejmowane w Polsce działania są zdecydowanie zbyt późne. Można było, a nawet należało, podjąć tego typu działania dużo wcześniej, a nie czekać na moment, kiedy sytuacja przy naszych granicach okaże się krytyczna.

Ponieważ na chwilę obecną tak naprawdę trudno ocenić, jaka jest skala osób zarażonych tym wirusem, ja bym chciał przypomnieć, że zdecydowana większość zarażonych ma problem w odróżnieniu symptomów od zwykłej grypy, gdyż zarażenie przechodzi dość łagodnie. Natomiast osoby starsze i te, których układ odpornościowy jest obniżony, na przykład w wyniku poddawania im chemioterapii czy innej kuracji, znajdują się w grupie ryzyka i najczęściej te właśnie osoby kieruje się do hospitalizacji.

Co należy zrobić? To jest, oczywiście, pytanie do sanepidu, na pewno powinny być podjęte takie podstawowe działania jak identyfikacja na granicy osób o podwyższonej temperaturze i wykazujących podstawowe symptomy chorobowe.

Niewykluczone, że jeśli sytuacja będzie się rozwijać, konieczne będzie wprowadzenie kwarantanny dla osób podróżujących z Włoch czy z Francji. Włochy, jak wiemy, wczoraj właściwie stały się krajem, do którego już nie można swobodnie podróżować. I niewykluczone, że Francja również będzie musiała podjąć podobne kroki, aby powstrzymać rozszerzającą się epidemię.

- Widmo epidemii - a jest ono realne - a walka wyborcza?

- Tutaj, oczywiście, sytuacja wygląda trochę tak, że opozycja próbuje spożytkować politycznie epidemię, oskarżając PiS o zaniechanie. Po części słusznie, ale trudno oprzeć się takiemu wrażeniu, iż jest to również cyniczna gra polityczna, obliczona na to, aby zyskać parę wyborczych punktów przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi.

W związku z tym, mimo niedociągnięć naszych władz w kwestii zapobiegania epidemii, cała ta histeria jest sztuczna. W chwili obecnej tak naprawdę ciężko powiedzieć, iż jakieś poważne niedociągnięcia zostały przez nasze władze popełnione, może poza tą trochę spóźnioną reakcją na niektóre wydarzenia.

Natomiast część opozycji zachowuje się zdecydowanie histerycznie.

W moim odczuciu, jeśli naprawdę traktujemy poważnie to, co się dzieje, a powinniśmy, należałoby się raczej starać budować jakąś jedność narodową i tonować nastroje, wykorzystywać swoją pozycję polityczną, nie siać paniki, ponieważ najgorszym scenariuszem, jaki moglibyśmy sobie wymyślić, jest epidemia i panika ludności, gdyż w takich okolicznościach naprawdę trudno podejmować skuteczne przeciwdziałania.

- Sytuacja szczególnie daje się we znaki ludziom sędziwym, a także niezbyt zamożnym. Na czyją pomoc oni mogą liczyć?

- W Polsce, szczęśliwie, służba zdrowia, pomimo wszystkich mankamentów, jest jeszcze darmowa. Wydaje się, że w tej sytuacji, kiedy nie ma dużej ilości zarażonych, mogą z powodzeniem otrzymać pomoc z państwowej służby zdrowia.

Natomiast pozostaje otwartym pytanie, co się stanie, jeśli ilość zarażonych osiągnie taką skalę, jak, na przykład, we Francji?

Wówczas może się okazać, iż takie osoby, które nie mogą sobie pozwolić na korzystanie z prywatnej pomocy medycyny, znajdą się faktycznie w bardzo złej sytuacji. Tak że można też powiedzieć, że sytuacja, z którą się borykamy, jest bardzo dużym testem dla państwowej służby zdrowia, czy podoła wyzwaniom, jakie stawia ten wirus.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Koronawirus 2019-nCoV w Polsce (114)

Zobacz również:

Koronawirus w Polsce: wszystkie imprezy masowe odwołane
Kolejne przypadki koronawirusa w Polsce. Wśród zarażonych generał
Tagi:
zdrowie, PiS, kwarantanna, kontrola fitosanitarna, kontrola, kontrola graniczna, granica, Mateusz Morawiecki, choroba, koronawirus, epidemia, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz