03:56 06 Lipiec 2020
Opinie
Krótki link
Autor
311085
Subskrybuj nas na

Kompaktowe statki i nowoczesne okręty podwodne, pociski o zasięgu do 2000 kilometrów i wiele więcej. Rosyjska flota na Morzu Czarnym ma coraz więcej nowych możliwości. Ale czy warto je porównywać z potencjałem NATO w regionie?

W tym tygodniu mija sześć lat od wydarzeń na Krymie, w wyniku których półwysep wszedł w skład Rosji. Polski Instytut Spraw Międzynarodowych zwrócił uwagę na tę datę. W szczególności ostatni biuletyn wydany przez Instytut głosi, że po „aneksji” Krymu Moskwa zaczęła intensywnie zwiększać swoją obecność wojskową na Morzu Czarnym, osiągając przewagę nad NATO.

W raporcie Rosja jest jak zwykle oskarżana o militaryzację terytoriów przygranicznych, a także autor stwierdza, że Sojuszowi Północnoatlantyckiemu będzie trudno osiągnąć parytet na Morzu Czarnym. Ciekawa i dość realistyczna obserwacja. Oczywiście Moskwa przywiązuje dużą wagę do rozwoju Floty Czarnomorskiej, ale wszystko zaczęło się jeszcze przed wydarzeniami na Krymie.

„Moskwa” jest w trakcie naprawy, ale są też inne atuty

Co to jest nowoczesna Flota Czarnomorska? W porównaniu z początkiem XXI wieku jej skład został znacznie zmodernizowany, a teraz przypomina trochę czasy konfliktu gruzińsko-osetyjskiego w sierpniu 2008 roku.

Sztandarowym okrętem floty, podobnie jak poprzednio, jest krążownik rakietowy projektu 1164 "Moskwa" – statek wyposażony w 16 wyrzutni potężnych pocisków przeciwpancernych Wulkan P-1000, a także system obrony powietrznej S-300F. Statek stworzony w czasach radzieckich jest naprawiany w Sewastopolu od kilku lat, ale po naprawie odzyska status poważnej jednostki wojskowej. Pociski „Wulkan” P-1000 są uważane za jedno z najskuteczniejszych narzędzi do przełamywania obrony ofensywnej grupy lotniskowców, a także mogą atakować na terytorium przeciwnika na głębokość 700 km.

Główne siły nawodne Floty Czarnomorskiej to trzy fregaty projektu 11356R „Admirał Grigorowicz”, „Admirał Essen” i „Admirał Makarow”. Statki nowoczesnej konstrukcji, wyposażone w kompleks Kalibr-NK oraz kilka kompleksów artyleryjskich i przeciwlotniczych, są bardzo znaczącą siłą, która może zarówno zniszczyć cele naziemne na dużej odległości, jak i prowadzić operacje bojowe przeciwko siłom morskim lub lotniczym.

Funkcja statków tego projektu to wyposażenie systemu w informację bojową, która może agregować informacje z dużej liczby źródeł. Pozwala to takim statkom stać się centrami informacyjnymi dla heterogenicznych formacji sił floty, które mogą obejmować statki niemające na pokładzie tak poważnych systemów informatycznych. A takich statków, powstałych w latach 70. i 80. XX wieku, jest wystarczająco we wszystkich flotach rosyjskiej marynarki wojennej.

Ale to jeszcze nie wszystkie nowości Floty Czarnomorskiej. W ubiegłym roku wprowadzono do armii małe statki rakietowe projektów 21631 „Bujan-M” i 22800 „Karakurt”, które są również wyposażone w system rakietowy „Kalibr-NK”.

„Karakurt” to kompaktowy statek o praktycznie strategicznych możliwościach, ponieważ za pomocą „kalibrów” może trafić w cele naziemne w odległości ponad 2000 kilometrów. W połączeniu z fregatami i innymi statkami flotowymi, które zapewniają wyznaczenie celu i obronę przed atakami lotniczymi, te małe statki stanowią bardzo potężną siłę.

Okręty podwodne z pociskami "Kalibr", które wykazały się w Syrii

Oddzielnie należy opowiedzieć o okrętach podwodnych. Skład sił okrętów podwodnych Floty Czarnomorskiej w latach 1990-2000 pozostawia wiele do życzenia: kilka bardzo przestarzałych łodzi zbudowanych w latach 70. XX wieku i jedna w miarę nowoczesna nieatomowa łódź podwodna B-871 „Alrosa” z silnikiem odrzutowym.

Ta modyfikacja jest odmianą słynnych okrętów projektu 877 KILO, które są w użyciu we wszystkich flotach Marynarki Wojennej Rosji, Chin, Iranu i Polski. Okręt jest częścią Marynarki Wojennej od 1990 roku i myślę, że nie można go już uważać za nowoczesny.

W latach 2014-2015 Flota Czarnomorska zaczęła otrzymywać nowe okręty podwodne projektu 06363, które zostały zbudowane specjalnie dla rosyjskiej floty w Stoczniach Admiralicji w Petersburgu.

Okręty projektu 06363 są najbardziej zaawansowanymi rosyjskimi niejądrowymi okrętami podwodnymi, które są wyposażone zarówno w system rakietowy Kalibr (do użycia pocisków manewrujących z wyrzutni torped), jak i w najnowocześniejsze systemy informacyjne.

Pociski Kalibr, które sprawdziły się podczas operacji antyterrorystycznej w Syrii, mogą służyć do niszczenia celów naziemnych, a także wrogich statków, a nawet okrętów podwodnych.

Stawka na Flotę Czarnomorską została postawiona 10 lat temu

Na ile prawdziwe są opinie, że rosyjska „militaryzacja” Morza Czarnego rozpoczęła się po zjednoczeniu Krymu z Rosją? Sprawdźmy.

W 2010 roku firma Stocznie Admiralicji zbudowały pierwszy nieatomowy okręt podwodny B-261 Noworosyjsk projektu 06363 z serii sześciu okrętów podwodnych, które pierwotnie miały zostać przeniesione do Floty Czarnomorskiej. Do 2012 roku stało się jasne, że okręty będą bazować w Noworosyjsku, na wybrzeżu Morza Czarnego na Kaukazie, a nie na Krymie, i właśnie tam rozpoczęto prace nad przebudową bazy dla nowych jednostek podwodnych. To było na długo przed wydarzeniami na Ukrainie.

Bardzo podobna jest sytuacja z fregatami projektu 11356P. Budowa serii statków dla wyposażenia Floty Czarnomorskiej rozpoczęła się w 2010 roku i nawet wtedy wiadomo było, że pierwsze sześć statków Projektu 11356P dla rosyjskiej marynarki wojennej było przeznaczonych dla Morza Czarnego. Oczekiwano, że te statki będą bazować w Sewastopolu, gdzie zgodnie z ówczesnymi umowami międzynarodowymi znajdowała się baza rosyjskiej marynarki wojennej.

Latem 2010 roku stało się jasne, że w małe statki rakietowe projektu 21631 Bujan-M oprócz flotylli Morza Kaspijskiego będzie uzbrojona Flota Czarnomorska. 28 stycznia 2013 roku, czyli przed wydarzeniami na Ukrainie, podpisano umowę na budowę statków projektu „czarnomorskiego”.

Oczywiście seria małych okrętów rakietowych projektu 22800 „Karakurt” zaczęła być budowana, w tym z wykorzystaniem przedsiębiorstw stoczniowych na Krymie, po zjednoczeniu półwyspu z Rosją. To jest fakt. Myślę jednak, że w porównaniu z resztą modernizacji floty, która jest realizowana w ostatnich latach, jest to tylko niewielki, choć odczuwalny dodatek.

Dominacja czy odbudowa?

Na ile możliwości bojowe nowoczesnej rosyjskiej floty czarnomorskiej wzrosną w porównaniu z poziomem z 2000 roku? Myślę, że pod względem liczby nowoczesnych statków i okrętów podwodnych Flota Czarnomorska jest teraz na czele innych rosyjskich flot. Czy Flota Czarnomorska może się stać zagrożeniem dla NATO? Lokalnie, na określonym terytorium i przez pewien czas – tak. Jednak konflikt z jakimkolwiek państwem członkowskim NATO powinien teoretycznie wprowadzić mechanizmy obronne całego Sojuszu, w tym Stanów Zjednoczonych, a to już oznacza konieczność przeciwstawienia się siłom morskimi i lotniczymi, których ataków Flota Czarnomorska raczej nie będzie w stanie samodzielnie odpierać przez dłuższy czas.

Z pewnością silniejsza flota wyposażona w silną obronę przeciwrakietową daje Rosji większą pewność w zakresie południowych granic, ale pamiętajmy, że nawet potężna Flota Czarnomorska w 2020 roku ustępuje pod względem liczby okrętów bojowych tureckiej marynarce wojennej.

Prawdopodobnie przedwczesne jest mówienie o „dominacji”. Chodzi raczej o przywrócenie niektórych możliwości rosyjskiej marynarki wojennej na Morzu Czarnym.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Estonia w poszukiwaniu „natowskiej rakiety”
Litwa: „Żelazny Wilk” zebrał natowskich towarzyszy broni
Najstarsza rosyjska flota świętuje
„NATO będzie zaskoczone”: w co zostanie uzbrojona rosyjska flota
Tagi:
Morze Czarne, zagrożenie Rosji, zagrożenia, NATO, Krym, Flota Czarnomorska, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz