03:39 29 Listopad 2020
Opinie
Krótki link
Autor
218410
Subskrybuj nas na

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powołał grupę ekspertów mających opracować założenia reformy Organizacji Paktu Północnoatlantyckiego. W jej skład weszła posłanka do Parlamentu Europejskiego Anna Fotyga (Prawo i Sprawiedliwość), która stwierdziła, że taki wybór to dla niej „zaszczyt i wyzwanie”.

O Polce w grupie mędrców z politologiem dr. Mateuszem Piskorskim rozmawia red. Igor Stanow.

– Czy wejście Anny Fotygi w skład NATO-wskiej grupy mędrców to zaskoczenie?

– Nie. Myślę, że to ilustracja tego, co nie tak dawno prezydent Francji Emmanuel Macron określił mianem „śmierci mózgu” NATO.

– Nie wierzy Pan w intelektualny wkład Anny Fotygi w prace tej grupy?

Mateusz Piskorski
© Zdjęcie : Igor Stanow
Mateusz Piskorski

– Dr Wess Mitchell, były zastępca sekretarza stanu Stanów Zjednoczonych, ma na koncie pracę ekspercką i kilka książek.

Francuz Hubert Védrine to absolwent elitarnej francuskiej ENA kształcącej polityczne i urzędnicze elity, wielokrotny minister, autor około 20 książek.

Duńska członkini grupy prof. Anja Dalgaard-Nielsen wykłada m.in. na Uniwersytecie Stanforda.

Niemiec dr Thomas de Maizière to wielokrotny minister i znany adwokat.

Marta Dassù z Włoch to znana eksperta i autorka kilkunastu cenionych prac naukowych.

John Bew z Wielkiej Brytanii jest profesorem stosunków międzynarodowych w londyńskim King’s College.

Wybory
© Depositphotos / Vchalup2
Oczywiście, z poglądami wielu z tych osób można się fundamentalnie nie zgadzać, ale nie sposób stwierdzić, by nie miały opanowanej elementarnej wiedzy w zakresie spraw międzynarodowych.

Mgr Anna Fotyga skończyła w 1981 roku handel zagraniczny. Do tej pory nieznane są jej jakiekolwiek książki czy inne publikacje. Może złote myśli zachowuje dla siebie…

– Ale przecież była ministrem spraw zagranicznych RP?

– Owszem, przez rok, w jednym z dwóch pierwszych rządów PiS.

Byłem wtedy akurat członkiem sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i doskonale pamiętam, jak ta przerażona kobieta po odczytaniu z kartki jakiejś przygotowanej jej przez współpracowników informacji uciekała z naszych posiedzeń tak, byśmy przypadkiem nie zdążyli zadać jej żadnego pytania.

Pamiętam też opowieści dyplomatów z dużym stażem w służbie zagranicznej, którzy przed wejściem do jej gabinetu musieli wypytywać sekretarek, jaki szefowa ma humor i czy już wywołała jakąś awanturę, czy w ogóle jest sens do niej iść.

Jeśli już ktoś z konieczności się do niej dostał, przyjmowała go na stojąco, nie proponując nawet grzecznościowo, by usiadł i napił się herbaty. Taki syndrom małej władzy, przy jednoczesnym panicznym lęku przed niezrozumiałym, skomplikowanym światem zewnętrznym.

Pamiętam też opowieści znanego rosyjskiego dziennikarza Sputnika Leonida Swiridowa, który próbował uzyskać komentarz MSZ w wielu sprawach. Pracownicy resortu odpowiadali, że próbowali dostać się do szefowej, ale wiecznie słyszeli, że mają zgłosić się za godzinę.

To już przeszło do legend, że Anna Fotyga się chowała i odkładała wszystkie sprawy, taka minister „za godzinę”.

– A jak można oceniać jej karierę polityczną?

– Postacią emblematyczną dla PiS jest Marek Suski. Powiedzmy, że Anna Fotyga to taki Marek Suski w spódnicy.

Tyle, że bardziej jej się poszczęściło, bo promował ją niegdyś uparcie Lech Kaczyński, trafiła do PE na kilka kadencji, co – rzecz jasna – zabezpiecza jej materialny byt do końca życia. Przy tym przez wszystkie te lata w bardzo prymitywny, czasem wulgarny sposób transmitowała partyjne przekazy z Nowogrodzkiej.

W 2010 roku po katastrofie smoleńskiej z oburzeniem krzyczała na ówczesnego premiera Donalda Tuska, że jego miejsce w Smoleńsku „było w pozycji na baczność, w błocie i ciemności przy ciele prezydenta, a nie w uścisku Putina” i dodawała, że Tusk „z tego uścisku już się nie wywinie”.

Można było odnieść wrażenie, że to jakiś amok, całkowite zaćmienie, szczególnie, gdy zaczynała opowiadać utrzymane w stylu Macierewicza opowieści o zamachu na prezydenta, powielać jakoś tak całkiem niezbornie teorie spiskowe. To chyba wtedy prof. Tomasz Nałęcz nie wytrzymał i stwierdził, że takie osoby „trzeba leczyć”. Nie dziwię mu się. Takie wrażenie się odnosiło.

– Może jednak Anna Fotyga nabrała pewnego doświadczenia w Parlamencie Europejskim?

– Nie bardzo słyszałem o jakichś jej inicjatywach.

Nie, przepraszam, kilka razy agitowała za różnego rodzaju rezolucjami wymierzonymi w Rosję, zestawiała rzekome zagrożenie rosyjskie z zagrożeniem ze strony tzw. Państwa Islamskiego i tym podobne.

Także nie sądzę, by jej kondycja i stan intelektualny się poprawił, nic na to nie wskazuje.

– Po co zatem Anna Fotyga znalazła się w grupie NATO-wskich mędrców?

– W zasadzie ktokolwiek by tam nie zasiadał, to i tak efekt prac takiej grupy będzie raczej mizerny. NATO wyczerpało całkowicie racje swojego bytu.

Dziś to jest jakaś struktura służąca do realizacji komercyjnych interesów amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego, ale w obliczu kryzysu, wywołanego pandemią, za chwile może i Amerykanie stracą zainteresowanie i wiarę w sensowność utrzymywania tej organizacji. Szczególnie, jeśli kraje członkowskie będą nowelizowały budżety i zmniejszały wydatki na zbrojenia, do czego ich prawdopodobnie zmusi sytuacja.

To, czy będzie tam zasiadała Anna Fotyga, czy ktokolwiek inny nie ma zatem żadnego strategicznego znaczenia. Jest to jednak jakiś tam problem wizerunkowy, bo nie sądzę, by ona mogła wchodzić w jakiekolwiek dyskusje z pozostałymi członkami grupy i to będzie utrwalało opinię o Polsce, jako kraju pozbawionym kadr, zdolnych do jakiegokolwiek wysiłku intelektualnego.

Pewnie jednak po prostu PiS lepszych kadr nie ma i już nie będzie miał. Pamiętam, jak w PiS w roli osoby odpowiedzialnej za politykę zagraniczną zamienili Pawła Kowala, z którym się kompletnie nie zgadzam, ale który ma sporą wiedzę, właśnie na Fotygę. I takie Fotygi, tacy Suscy to oblicze dzisiejszych PiSowskich elit.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Fotyga: Musimy być czujni
Bardzo przepraszam
Polska zakazała dziennikarzowi Leonidowi Swiridowowi wjazdu do Schengen do 2020 roku
Waszczykowski, Fotyga, Sikorski – kto dostał stanowiska w PE?
ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
I co na to Fotyga – Czaputowicz w TASS
Tagi:
Rosja, Europarlament, MSZ RP, polityka, Anna Fotyga, Prawo i Sprawiedliwość, Jens Stoltenberg, NATO
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz