19:22 05 Lipiec 2020
Opinie
Krótki link
Autor
Wybory prezydenckie w Polsce 2020 (104)
8594
Subskrybuj nas na

Rusza kolejna inicjatywa Spontanicznego Sztabu Obywatelskiego, czyli ruchu, który na początku marca rozwiesił w Polsce dziesiątki billboardów z Joanną Lichocką pokazującą środkowy palec. Tym razem na plakatach jest Andrzej Duda oraz… koronawirus.

„Dwa miliardy złotych na TVP zamiast na leczenie raka” – billboardy z takim przesłaniem stanęły w wielu polskich miastach w marcu.

Był to podpis do wielkiego zdjęcia posłanki Joanny Lichockiej z jej „przyjaznym gestem”, który pokazała opozycji po tym, jak rządzący zdecydowali się przekazać 2 mld zł na Telewizję Polską. Ten gest nie pozostał bez reakcji. Na plakaty z posłanką Joanną Lichocką i Andrzejem Dudą „wkurzeni obywatele” zebrali ponad 373 tysiące złotych.

Pisaliśmy o tym wcześniej na łamach Sputnika. Wkrótce wyprodukowano również „ciąg dalszy”: na kolejnej serii billboardów pojawił się Andrzej Duda, który zatwierdził transfer. Na billboardach z jego podobizną pojawił się wielki napis „podpisał” oraz logo TVP.

Miesiąc później na portalu zrzutka.pl pojawiła się następująca deklaracja:

„Po zalaniu Polski "gestem Lichockiej" planujemy już kolejne projekty i akcje - wszystkie obnażające hipokryzję, zakłamanie i arogancję władzy! Tak więc zbiórka trwa tak długo, jak u władzy jest prezydent i partia, którzy mają do Polaków taki stosunek, jak posłanka Lichocka do opozycji, która nas reprezentuje!”.

Jak powiedzieli, tak zrobili. Tym razem Spontaniczny Sztab Obywatelski, w którego skład wchodzą Marcin Mycielski, kojarzony m.in. z Sokiem z Buraka, a także Bartosz Kramek, mąż Ludmiły Kozłowskiej, zdecydował się wziąć udział w prezydenckiej kampanii wyborczej – w raczej… w antykampanii.

„Wybory w maju mogą zabić – po trupach do władzy” plus zdjęcie aktualnego prezydenta na tle krążących koronawirusów. Oto najnowsze billboardy autorstwa Mycielskiego i Kramka. Mają na celu uświadomienie Polakom, że władza po raz kolejny myśli więcej o sobie samej niż o obywatelach. Zobaczymy je m.in. we Wrocławiu.

Billboardy ze zbiórki mają osłabić wiarygodność Dudy i uderzyć w wynik kandydata PiS w wyborach korespondencyjnych, bo najpewniej w takiej właśnie formie odbędzie się głosowanie.

W odpowiedzi na aktualne wydarzenia (brawo panie prezesie) prezentujemy nowy, wściekły Billboard z Wirusem na kwiecień (i maj, jeśli PiS nie zmądrzeje)

– ogłosili Mycielski i Kramek w Facebooku.

Autorzy plakatów powołują się na sondaż Kantar, w którym znaczna część Polaków wypowiedziała się za przełożeniem majowych wyborów. Jednak PiS prtzegłosował w Sejmie wybory korespondencyjne i dał marszałek Sejmu Elżbiecie Witek prawo do zmiany terminu wyborów z 10 na 17 maja, wbrew regulaminowi.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Wybory prezydenckie w Polsce 2020 (104)

Zobacz również:

Komitet Helsiński w Polsce protestuje przeciwko zmianom w Kodeksie wyborczym
Duda: Jeżeli są warunki, żeby chodzić do sklepu, to są, żeby pójść do lokalu wyborczego
Tagi:
TVP, polityka, skandal, Sejm RP, epidemia, PiS, wybory prezydenckie, billboard, wybory, Polska, Andrzej Duda
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz