23:12 10 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
Pandemia COVID-19 na świecie (115)
1154
Subskrybuj nas na

W połowie marca poseł z Łodzi, Tomasz Zimoch, założył na portalu siepomaga.pl specjalną zbiórkę dla szpitali. Chciał, by wsparli ją posłowie i senatorowie. Okazało się, że chętnych… brak. Równowartość swojej diety przekazała Klaudia Jachira, 300 zł przekazał Michał Urbaniak z Konfederacji. I to tyle.

– Gdyby każdy z nas zrzekł się w tym miesiącu diety – a przecież posiedzeń komisji jest mniej, przyjazdów do Warszawy wobec tego też, biura są zamknięte – to zebrana suma pozwoliłaby prawdopodobnie kupić przynajmniej po jednym respiratorze dla 19 szpitali zakaźnych – mówił Zimoch w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” ponad miesiąc temu, apelując o solidarność do kolegów i koleżanek z Sejmu. Sam wpłacił dokładnie 2505,20 zł.

Zimoch oświadczył, że parlamentarzyści powinni dawać przykład zwykłym obywatelom. Sugerował, że zbiórka mogłaby odbyć się przy udziale Kancelarii Sejmu i Senatu, przez internet lub Fundację Siepomaga.

Równowartość swojej poselskiej diety w marcu wpłaciła także wybrana z list KO performerka internetowa Klaudia Jachira. 300 zł przekazał Michał Urbaniak z Konfederacji, znany z tego, że wspiera działania charytatywne. Obiecał, że tyle samo pieniędzy przekaże w kwietniu. Prócz tego inicjatywę Zimocha poparło około 90 osób, ale to prywatne osoby i przedsiębiorcy. Parlamentarzyści jak widać nie byli zainteresowani, by podzielić się swoim wynagrodzeniem.

– Byłem przekonany, że minimum 100 osób zdecyduje się przekazać na ten cel swoją dietę. Bardzo się rozczarowałem, tym bardziej że każdego parlamentarzystę poinformowałem o akcji – stwierdził poseł, nie kryjąc rozżalenia.

Dodał, że sędziowie ze stowarzyszenia Iustitia dali radę zebrać 600 tys. zł, natomiast jego zbiórka doszła do 12,5, choć w planach było zebranie 1,4 mln zł. Zimoch stwierdził, że liczył się z tym, iż koledzy i koleżanki niekoniecznie wesprą akcję masowo, ale nie spodziewał się aż tak nikłego odzewu.

Pod koniec marca do apelu przyłączył się Wojciech Kowalczyk, były reprezentant Polski w piłce nożnej.

Przykład powinien iść z góry. Posłowie i Senatorowie, oddajcie swoje diety, przejazdy i kasę na biura, które są zamknięte. Siedzicie w domach, a kasę naszą chętnie bierzecie.

Oddajcie 50 procent na walkę z koronawirusem. Zobaczymy czy macie jaja” – zaapelował na Twitterze.

Przypomnijmy, że hojnym gestem wykazali się sportowcy, między innymi Robert i Anna Lewandowscy, którzy przekazali polskim szpitalom milion euro.

Jak wyjaśnić nikły odzew polityków? Pierwsza odpowiedź, która się nasuwa to fakt, że nie chcą wyręczać państwa w jego zadaniach. Jednak tym bardziej na docenienie zasługuje gest, który wykonała dwójka parlamentarzystów po apelu Tomasza Zimocha.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Pandemia COVID-19 na świecie (115)

Zobacz również:

Polacy opracowali własny test na koronawirusa
„Nie pożądaj żony bliźniego swego. Lepiej przerzuć się na chłopców”: Jachira znów szokuje
Tagi:
zbiórka pieniędzy, polityka, koronawirus, epidemia, Łódź, Polska, bezpieczeństwo, leki
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz