04:48 27 Listopad 2020
Opinie
Krótki link
Autor
75. rocznica Zwycięstwa (117)
3910813
Subskrybuj nas na

26 kwietnia 1945 roku wojska Armii Czerwonej zdobyły Szczecin, zwany wówczas po niemiecku Stettinem. 75. rocznica tych wydarzeń pominięta jest milczeniem, a obchodów jej praktycznie nikt nie organizuje. I to wcale nie tylko z powodu ograniczeń epidemiologicznych związanych z koronawirusem.

O historycznej pamięci i tożsamości stolicy Pomorza Zachodniego red. Igor Stanow rozmawia z urodzonym w Szczecinie politologiem dr. Mateuszem Piskorskim.

– 26 kwietnia Szczecin został przejęty z rąk nazistowskich Niemiec przez Armię Czerwoną i walczące u jej boku oddziały I Armii Wojska Polskiego. Czy ta data jest dla Pana istotna?

– Z punktu widzenia mojej historii rodzinnej jestem pierwszym pokoleniem urodzonym w Szczecinie, bo rodzice urodzili się tuż po zakończeniu wojny w innych regionach Polski.

Jestem rodowitym szczecinianinem, spędziłem w tym mieście większą część mojego życia i nadal uważam je za swoją małą ojczyznę. To rzecz sporna i w oczywisty sposób subiektywna, lecz ja osobiście uznaję Szczecin za najpiękniejsze z polskich miast.

Przyszedłem w nim na świat, mogłem w nim bawić się, uczyć, studiować i pracować dzięki Armii Czerwonej, jej żołnierzom, którzy przelali za to swoją krew na długo przed moim urodzeniem.

– Co Pan wie o tym, jak wyglądały walki o Szczecin?

– W październiku 1939 roku niemieckie władze zadecydowały o utworzeniu Wielkiego Szczecina, w skład którego weszły też obecne prawobrzeżne dzielnice miasta oraz oddzielne dziś miasto Police. To był obszar dla Niemców niezwykle istotny, z uwagi na swoje położenie, także przemysł, głównie okrętowy, ale też np. zakłady produkcji benzyny syntetycznej we wspomnianych Policach.

Pod koniec 1943 roku i przez cały rok 1944 miasto regularnie było dewastowane przez lotnictwo brytyjskie i amerykańskie. Uważam te naloty za barbarzyńskie, bo skierowane były nie tylko na cele przemysłowe – co w czasie wojny jest zrozumiałe – ale też na obszary cywilne. Według różnych szacunków, zniszczono w ten sposób od 60 do 70% miejskiej zabudowy, w tym zabytkowej. Jednocześnie w Szczecinie przebywało na robotach przymusowych kilkanaście tysięcy Polaków, ale też tysiące osób innych narodowości, wykorzystywanych do niewolniczej pracy.

W marcu 1945 roku walki o Szczecin, szczególnie w jego wschodniej dzielnicy Dąbie, toczyli żołnierze I Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej, u boku których walczyli także artylerzyści z I Armii Wojska Polskiego. Na wschodnim brzegu Odry Niemcy skoncentrowali kilkadziesiąt tysięcy wojsk, w tym dywizje Waffen-SS, dywizje pancerne, a nawet spadochroniarzy. Nawiasem mówiąc, byli wśród nich nie tylko Niemcy, ale nazistowscy ochotnicy z całej Europy Zachodniej – Walonowie, Duńczycy, Szwedzi, Norwegowie.

W ciągu kilkunastu dni krwawej bitwy o każdy metr kwadratowy poległo ponad 7 tys. żołnierzy radzieckich, a straty niemieckie wyniosły około 40 tys. żołnierzy. Tak po latach wspominał to sierżant Timofiejew ze 159 gwardyjskiego pułku artylerii: „Jakąż siłę miał tu Niemiec! Bojowego sprzętu na ulicach mnóstwo. (…) Daliśmy im radę, choć tak byli silni, a my wykrwawieni w poprzednich długich marszach i bitwach od samej Wisły”.

Jako szczecinianin uznaję, że tacy jak on są prawdziwymi bohaterami moimi i mojego miasta!

Mateusz Piskorski
© East News / Anna Abako
Mateusz Piskorski

– Czy rocznica przejęcia Szczecina z rąk niemieckich jest jakoś współcześnie obchodzona?

– W bardzo ograniczonym zakresie. Początkowo mieliśmy spór o to, którą rocznicę obchodzić.

Przypomnę, że ostatecznie Szczecin wszedł w skład odrodzonego państwa polskiego dopiero 5 lipca. Granica polsko-niemiecka miała przebiegać na linii Odry, co pozbawiłoby Polaków głównej części miasta na lewym zachodnim brzegu. Bardzo mocno na takie rozwiązanie naciskali alianci zachodni.

I znów muszę powiedzieć, że urodziłem się w centrum polskiego Szczecina dzięki stanowczym naciskom władz radzieckich, aby całe miasto należało do Polski. Polityka historyczna władz polskich, szczególnie PO i PiS, w ostatnich latach prowadzi do wymazywania pamięci o zdobywcach Szczecina z 1945 roku. O bohaterach moich i wielu szczecinian.

– Właśnie, czy pozostały w mieście jakieś pomniki na cześć czynu żołnierskiego z tamtych lat?

– To pytanie doprowadza mnie do bezsilnej wściekłości. Barbarzyńcy z PiS i IPN doprowadzili do całkowitego usunięcia tych miejsc pamięci z krajobrazu mojego miasta.

Zaczęło się to zresztą jeszcze w 1992 roku, gdy z inicjatywy miejscowej skrajnej prawicy, usunięto gwiazdę wieńczącą Pomnik Wdzięczności dla Armii Radzieckiej na jednym z centralnych szczecińskich placów. Ten charakterystyczny obelisk postawiony 26 kwietnia 1950 roku ostatecznie zniszczono za obecnych rządów, 18 listopada 2017 roku.

W marcu 2018 roku zniszczono Pomnik Pamięci Tych, Którzy Zdobywali Szczecin, w dzielnicy Bukowo, w której mieszka obecnie moja rodzina. Naprawdę, trudno mi tu ukryć emocje.

Ludzie, którzy to zrobili splunęli w twarz polskiemu Szczecinowi. Dziś pozostaje nam składanie kwiatów na miejscach tych dawnych pomników lub na cmentarzu.

– A jak powinna wyglądać tegoroczna rocznica?

– Wraz z grupą lokalnych działaczy i kombatantów mieliśmy naprawdę ambitny plan, by we współpracy ze stroną rosyjską zorganizować społeczne obchody rocznicy.

Niestety, w tym szczególnym roku do nieszczęścia, jakim jest wirus polskiej rusofobii, dołączył jeszcze i koronawirus i wszystkie związane z nim ograniczenia. Dlatego 75. rocznicę bohaterskich walk o Szczecin świętować będziemy zmuszeni prywatnie, indywidualnie składając w miejscach, które wciąż są w naszej pamięci, skromne wiązanki i znicze.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
75. rocznica Zwycięstwa (117)

Zobacz również:

Putin: wojska Armii Czerwonej nie podbijały tych terenów Polski w 1939 roku
MSZ Polski o wyzwoleniu Warszawy: Armia Czerwona wyzwoliła, ale nie przyniosła wolności
Ławrow: Stosunki z Polską należy traktować filozoficznie
Mateusz Piskorski dla Sputnika: Zawsze mówię to, co uważam za słuszne
Polska dziennikarka pyta ministra Ławrowa
Tagi:
PiS, Wojsko Polskie, wyzwolenie, Szczecin, Armia Czerwona, stosunki polsko-rosyjskie, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, rewizja historii, Rosja, ZSRR, II wojna światowa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz