02:14 26 Październik 2020
Opinie
Krótki link
8182
Subskrybuj nas na

Pandemia będzie miała tragiczne konsekwencje dla wszystkich gospodarek światowych i w tym sensie dobrze jest, aby Unia Europejska miała zatwierdzony pakiet środków ekonomicznych dla wszystkich swoich członków.

Taką opinię wyraził w wywiadzie dla Sputnika Nikolay Vassilev były wicepremier (2001-2005), minister gospodarki (2001-2003), minister transportu i komunikacji (2003-2005) oraz minister administracji państwowej i reformy administracyjnej (2005-2009) Bułgarii.

— Polski premier Mateusz Morawecki powiedział, że Europa potrzebuje nowego „Planu Marshalla”, aby nie cofnąć się o dziesięć lat w rozwoju gospodarczym. Czy zgadza się Pan z tym punktem widzenia? Czy to był plan, który po raz pierwszy zjednoczył Europę czy plan uzależniający ją gospodarczo od Waszyngtonu?

Nie jestem pewien, czy użyłbym terminu „Plan Marshalla”, ponieważ „Plan Marshalla” miał bardzo konkretne znaczenie historyczne, oznaczał pomoc gospodarczą USA dla Europy Zachodniej po wojnie. Teraz lepiej użyć innej terminologii.

Nikolay Vassilev, były wicepremier Bułgarii (2001-2005)
© Zdjęcie : Archiwum prywatne
Nikolay Vassilev, były wicepremier Bułgarii (2001-2005)

Ta pandemia, która zaskoczyła wszystkich, będzie mieć tragiczne konsekwencje dla wszystkich gospodarek światowych, a rządy reagują na to poprzez pakiety środków wsparcia dla różnych sektorów gospodarki lub dla osób, które straciły pracę, lub dla firm, które straciły część swojej działalności.

W tym sensie dobrze, że Unia Europejska ma zatwierdzony pakiet środków ekonomicznych dla wszystkich swoich członków.

— Stany Zjednoczone ucierpiały mniej niż reszta dużych państw podczas II wojny światowej, czego nie można powiedzieć o obecnej sytuacji, gdy Ameryka jest na czele pod względem liczby ofiar koronawirusa. Czy teraz, biorąc pod uwagę szczególną politykę obecnego amerykańskiego prezydenta, pomoc dla Europy jest opłacalna? I czy Stany Zjednoczone mają na to środki?

— Nie zgadzam się z takim postawieniem pytania. Nie sądzę, aby Europa w jakikolwiek sposób potrzebowała Stanów Zjednoczonych. Europa ma do dyspozycji mniej więcej takie środki jak Stany Zjednoczone, ma wiele własnych możliwości i nie potrzebuje wsparcia z innych kontynentów.

— Jeśli mowa o solidarności europejskiej: nawet szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, przyznała, że UE nie przyszła z pomocą Włochom na czas, ponieważ nie była na to gotowa i przeprosiła za to. Oczywiste jest, że Bruksela ma mniejszy autorytet w sektorze opieki zdrowotnej niż rządy krajowe, ale jak wyjaśnić przyczyny tego nieprzygotowania – nie doceniono ryzyka, czy Europa była zbyt przyzwyczajona była do posiadania wystarczających zasobów wewnętrznych, aby przezwyciężyć kryzys, od ekonomicznego po migracyjny?

— Nie znam ani jednego państwa na świecie, które byłoby gotowe na taką pandemię.

Nikt się tego nie spodziewał, nie był gotowy ani w dziedzinie medycyny, ani finansów, ani w sferze psychologicznej. Zaskoczyło to wszystkich – od najbogatszych krajów do najbiedniejszych. Unia Europejska nie jest wyjątkiem.

W pierwszych tygodniach niespodzianka była ogromna, stopniowo sytuacja się stabilizuje. Moim zdaniem wsparcie, głównie finansowe, będzie w ramach Unii Europejskiej.

— Przystąpienie Bułgarii do oczekujących w strefie euro może być jedynym ratunkiem w kontekście koronawirusa, powiedział premier Bojko Borysow. Wielokrotnie zauważał Pan, że kraj od dawna jest gotowy do przyłączenia się do mechanizmu ERM II, oraz że tego kroku nie powinien motywować fakt, że „tryliony będą rozdawane w Europie”, oraz że kraj nie powinien „prosić o jałmużnę i pożyczki”. Czy mógłby Pan bardziej szczegółowo skomentować swój punkt widzenia?

— Bułgaria, w przeciwieństwie do innych krajów, ma lepszą sytuację finansową. Jesteśmy na drugim lub trzecim miejscu w Europie (ta ocena się zmienia) z najniższym długiem w stosunku do procent PKB. Przed obecnym kryzysem dług Bułgarii wynosił około 20% PKB – jest to bardzo niewiele w skali globalnej. Ponadto prawie zawsze mamy nadwyżkę budżetową w ostatnich latach. Oznacza to, że Bułgaria weszła w kryzys przygotowana finansowo, nie trzeba jej ratować, ponieważ nie znajduje się w trudnej sytuacji finansowej, ma własne rezerwy. Dla mnie przystąpienie do strefy euro nie wiąże się z faktem, że Bułgaria potrzebuje pomocy.

Moim zdaniem Bułgaria jest gotowa do przystąpienia od ponad dziesięciu lat. Spełnia wszystkie kryteria ekonomiczne i, jak mnie wcześniej zacytowano, nie powinno się tam wchodzić z argumentem, że tam będą rozdawane pieniądze.

Nawet jeśli nie będą rozdawać tam żadnych pieniędzy, dobrze będzie, jeśli się tam znajdziemy, aby być częścią klubu najwyższej klasy krajów europejskich. Jesteśmy na to gotowi od dłuższego czasu. Spełniamy wszystkie warunki w większym stopniu niż większość krajów europejskich.

— Czy uważa Pan, że proces przyjmowania innych krajów europejskich do strefy euro zwolni po epidemii i towarzyszących jej problemach gospodarczych? Jak rozumie Pan logikę niektórych europejskich ekspertów, którzy nie uważają za konieczne przystąpienia do strefy euro. Na przykład, zdaniem byłego wiceprezesa Narodowego Banku Czech, Mojmira Hampla, możliwość prowadzenia własnej polityki pieniężnej w ostatnich latach przyniosła Czechom jedynie korzyści.

— Teraz wiem o dwóch krajach, którym spieszy się do strefy euro – są to Bułgaria i Chorwacja. Moim zdaniem oba kraje są gotowe i oba kraje zostaną wpuszczone do "poczekalni" w tym roku. Reszta krajów się nie spieszy, to ich sprawa, to nie znaczy, że zgadzam się z ich stanowiskiem. Na dłuższą metę – myślę, że wszyscy członkowie Unii Europejskiej będą członkami strefy euro. W krótkim okresie – ktoś postanowił przełożyć (ten krok – red.), ale dla Bułgarii bardziej opłaca się tam być. To prawda, że Czechy mają się dobrze pod względem gospodarczym i bez strefy euro. To kwestia czasu, że pewnego dnia inny czeski rząd zdecyduje, że jest to dla nich dobre, a potem wszystko się zmieni, ale nie stanie się to bardzo szybko.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Soros dał Budapesztowi milion euro: „Pamiętam, jak to jest żyć w ekstremalnych czasach”
UE przeznaczy 20 miliardów euro na walkę z COVID-19 poza Europą
Bułgaria: tylko jeden przypadek zakażenia koronawirusem. Czy to koniec epidemii?
Bułgaria: Potrzebujemy respiratorów czy F-16?
Tagi:
Bojko Borisow, Unia Gospodarcza i Walutowa, kryzys gospodarczy, Komisja Europejska, finanse, finansowanie, pomoc finansowa, strefa euro, Europe, euro, Bułgaria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz