02:02 09 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
75. rocznica Zwycięstwa (117)
20358
Subskrybuj nas na

8 maja w Niemczech odbędą się uroczystości z okazji 75. rocznicy wyzwolenia Europy spod nazizmu. Jak dziś w Niemczech zachowywana jest pamięć o wojnie, czy trzeba bać się rewizji historii i dlaczego nie należy upolityczniać zwycięstwa?

Na te pytania w wywiadzie dla Sputnika odpowiedział niemiecki dyplomata, były kierownik departamentu międzynarodowego Komitetu Centralnego rządzącej w NRD Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec (SPJN), obecnie członek rady starszych niemieckiej partii lewicowej „LINKE” Bruno Mahlow.

— Czy Pana zdaniem istnieje dziś niebezpieczeństwo rewizji historii II wojny światowej w Niemczech?

— Gdy tylko w Niemczech pojawiła się wiadomość o kwarantannie w związku z koronawirusem, w niemieckich mediach przeczytałem, że akt państwowy z okazji 75. rocznicy wyzwolenia nie odbędzie się. Natychmiast pomyślałem: gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą… Byłem oburzony. Szczerze mówiąc, byłem nawet zaskoczony, gdy później dowiedziałem się, że zamknięta i skrócona ceremonia z udziałem Steinmeiera i Merkel odbędzie się jednak w Berlinie.

Moim zdaniem w Niemczech już rewidowana jest historia II wojny światowej. Niedawno w mediach pojawiła się wiadomość, że Ukraińcy wyzwolili Berlin w maju 1945 roku na tej podstawie, że do niemieckiej stolicy wkroczyły wojska 1 Frontu Ukraińskiego.

Radzieccy żołnierze w Polsce, 1944 rok
© Sputnik . Peter Bernstein
Innym przykładem okropnego kłamstwa jest porównywanie odpowiedzialności Hitlera i Stalina, Niemiec i ZSRR za wybuch II wojny światowej. W 1933 roku ZSRR przyjął rezolucję w sprawie walki o bezpieczeństwo zbiorowe. Moskwa weszła do Ligi Narodów i próbowała zawrzeć międzynarodowy sojusz wymierzony w nazistowskie Niemcy. Ale dzisiaj o tym nie piszą, ale dziękują byłym sojusznikom ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji za wyzwolenie Europy. W sierpniu 1939 roku zarówno Londyn, Paryż, jak i Waszyngton opuściły ZSRR, by sam radził sobie z Hitlerem. Anglia chciała bezpośredniego starcia między nazistowskimi Niemcami a ZSRR. Nieprzypadkowo Hitler powiedział, że wszystko, co robi, robi przeciwko Rosji. Zachodni sojusznicy weszli do koalicji antyhitlerowskiej tylko wówczas, gdy wpłynęło to na ich własne interesy i bezpieczeństwo. A drugi front otwarto dopiero w 1944 roku.

— Dlaczego kwestia poszanowania faktów z historii wojny jest obecnie tak ważna?

— Wychowałem się w Związku Radzieckim, dokąd moi rodzice wyemigrowali z Niemiec w 1933 roku, bo byli komunistami. I mam bardzo nieprzychylny stosunek do wszystkiego, co dotyczy wypaczania historii największego i najcięższego zwycięstwa narodu radzieckiego w walce o zapobiegnięcie końca cywilizacji. Nie chodziło tylko o konflikt między państwami. W programowej książce Hitlera „Mein Kampf” został przedstawiony program eksterminacji narodów i ludobójstwa. Program ten dotyczył nie tylko osób narodowości żydowskiej, ale przede wszystkim narodów ZSRR, które planowano zniszczyć lub zniewolić.

Młode pokolenie Niemców mówi teraz: nie mamy z tym nic wspólnego, czas zakończyć dyskusję na ten temat, to było tak dawno temu. Zawsze mówię tak: za to, co było, nie jesteście odpowiedzialni, ale za znajomość historii tak, m.in. za to, aby to się nie powtórzyło.

— W Niemczech oskarżają mieszkańców byłej NRD o wspieranie prawicowych ekstremistów, tej samej partii „Alternatywa dla Niemiec”, która uzyskała bardzo dobre wyniki podczas ostatnich wyborów regionalnych na wschodzie kraju. Jak to Pan wytłumaczy?

Czołg w Gdańsku. II Wojna Światowa
© Sputnik . Peter Bernstein
— Nie uważam, aby było to związane ze specjalnymi nastrojami nacjonalistycznymi na wschodzie Niemiec. Takich nastrojów tam nie było i nie ma. To konsekwencja rozczarowania się władzami.

Apelowałbym jednak o nie lekceważenie tej sytuacji. W Niemczech obserwujemy obecnie tendencje do wzrostu nastrojów prawicowych. Surowe środki izolacji, które rząd podjął w związku z koronawirusem, są — moim zdaniem — wykorzystywane do ograniczenia demokracji i zdobyczy społecznych. W 2016 roku, cztery lata temu, Instytut Roberta Kocha ogłosił, że system opieki zdrowotnej w Niemczech nie poradzi sobie z epidemiami. Jednak po tym fundusze na służbę zdrowia zostały ponownie zmniejszone, rozpoczęła się prywatyzacja na wzór amerykańskiego systemu opieki zdrowotnej. Być może kryzys systemu kapitalistycznego został nieco odepchnięty przez naszą porażkę w zimnej wojnie, ale było to nieuniknione.

— Ambasador Ukrainy w Berlinie odmówił udziału w uroczystościach poświęconych 75. rocznicy wyzwolenia Berlina, powołując się na brak możliwości współudziału w obchodach z ambasadorem Rosji w Niemczech. Czy dzielenie się zwycięstwem jest w porządku? Jakie jest podejście do takich démarche w Niemczech?

— Uważam, że świętowanie zwycięstwa nie może zależeć od sytuacji politycznej. Kryzys na Ukrainie, który rozpoczął się w 2013 roku, nie ma nic wspólnego z wielkim czynem żołnierzy radzieckich, którzy wyzwolili Berlin, Niemcy, Europę i cały świat spod faszyzmu.

Oczywiście udział Niemiec w obecnych wydarzeniach na Ukrainie, obecność aktualnego prezydenta i byłego ministra spraw zagranicznych Steinmeiera w Kijowie w 2014 roku rodzi pytania. Hitler podczas opracowywania planu Barbarossa podkreślał, że Niemcy potrzebują Ukrainy, aby nie dopuścić do zamorzenia Niemców głodem, jak miało to miejsce podczas I wojny światowej. Wydaje się, że idee z czasów I i II wojny światowej wciąż mają znaczenie w oczach zachodnioniemieckich elit politycznych. Na tym tle hasła America First i inne hasła amerykańskie są prezentowane jako super dar demokracji, chociaż w rzeczywistości jest to oczywiście typowy nacjonalizm, odzwierciedlający pragnienie dominacji nad światem.

Ale chciałbym zakończyć naszą rozmowę na dobrej nucie. Moi koledzy z rady starszych partii LINKE uzgodnili, że spotkają się 8 maja w Treptower Park. Oczywiście w wąskim gronie z powodu koronawirusa, aby złożyć kwiaty i oddać hołd pamięci poległym. Jestem przekonany, że przedstawiciele rosyjskiej diaspory w Niemczech, mieszkańcy Berlina, nie łamiąc prawa, przyjdą do Treptower Park w Dzień Zwycięstwa i złożą kwiaty pod pomnikiem Żołnierzy-Wyzwolicieli. To nasz wspólny obowiązek i nie zapominamy o tym.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
75. rocznica Zwycięstwa (117)

Zobacz również:

Operacja „Unthinkable”. Jak sojusznicy chcieli bombardować ZSRR od razu po Zwycięstwie
II wojna światowa w kolorowych kadrach
Parada Zwycięstwa vs. koronawirus. Łukaszenka: Ludzie chcą
Tagi:
rocznica, II wojna światowa, Wielka Wojna Ojczyźniana, ZSRR, neofaszyści, faszyzm, Hitler, rewizja historii, historia, rocznica zakończenia II wojny światowej, Niemcy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz