21:06 14 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
6444
Subskrybuj nas na

Jeśli w Runecie pojawi się widowiskowe wideo z kabiny rodzimego samolotu wojskowego, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zamieścił je bloger Fighterbomber, a następnie media je spopularyzowały.

„Wybuch rzadkiej rosyjskiej bomby IAB-500”, „MiG-31K z naddźwiękowym Kindżałem został sfilmowany”, „Wykorzystanie bojowe Tu-160 w Syrii na widowiskowym wideo” – powodem publikacji z podobnymi chwytliwymi tytułami często są materiały Fighterbombera.

Jednak to, kim jest i skąd czerpie takie unikalne materiały wideo oraz fotografie, pozostaje tajemnicą. Bloger wykorzystuje wszystkie popularne platformy – Vkontakte, Telegram, YouTube, Instagram, ale niczego poza nickiem „Ivan Ivanov” (który raczej przypomina kapryśny pseudonim podkreślający bezosobowość autora) nie można się o nim dowiedzieć z otwartych źródeł.

Rosyjskie wielozadaniowe myśliwce piątej generacji Su-57 na Międzynarodowym Salonie Lotniczym i Kosmicznym MAKS 2019 w Żukowskim pod Moskwą
© Sputnik . Vladimir Astapkovich
Korespondent Sputnika w rozmowie z Fighterbomberem próbował otrzymać odpowiedź na pytania, czy piloci dostali nagany za kręcenie wideo, a także ustalić, czy można się rozpraszać podczas lotu.

– Jest Pan kolektywnym autorem, byłym pilotem wojskowym, aktywnym pilotem, a może, jak napisano na portalu Vkontakte, „niezbyt komunikatywnym emerytem”? Po co taka anonimowość? Niektóre posty zmuszają do zastanowienia się nad tym, czy ma Pan bezpośredni związek z siłami powietrznymi. Na przykład szczegółowo opisuje Pan zasadę działania katapulty, co nie wygląda na materiał skopiowany z internetu. Kim Pan jest?

– Jestem niezbyt komunikatywnym emerytem ze złym charakterem. Anonimowość jest w tej chwili dla mnie wygodniejsza. Ta anonimowość jest bardzo „umowna”.

Regularnie spotykam się z wieloma subskrybentami. Oczywiście po pewnym czasie dojdzie do odejścia od anonimowości i oczywiście odpowiem na pytania dotyczące tego, w jaki sposób jestem związany z lotnictwem i czy jestem z nim w ogóle związany.

Osobiście pozycjonuję się jako beauty bloger prowadzący kanał o zegarkach, niezobowiązująco piszący o lotnictwie wojskowym. To, jak inni mnie pozycjonują, zależy od nich.

– Na Pana kanałach często bywa tak, że najpierw pojawia się mocne wideo, takie jak to, na którym Ił-38 „pozdrawia” amerykański lotniskowiec „George Washington” i jego grupę lotniczą. Następnie, dzięki komentarzom subskrybentów, wideo zaczyna obrastać w szczegóły. Czy nie peszy Pana to, że odbiorcy nie otrzymują od razu wystarczającej ilości informacji, kiedy powstało wideo, o okolicznościach jego powstania? Przecież istnieje ryzyko, że bardzo stary i nieaktualny materiał wideo zostanie uznany przez odbiorców za nowość?

– Błędnie interpretuje Pan mój portal jako informacyjny. Najczęściej nawet ci, którzy przesyłają materiały, nie mają pełnych informacji na temat tego, co przedstawia zdjęcie lub film, skąd w takim razie ja miałbym mieć taką wiedzę? Zazwyczaj zdjęciom lub filmom towarzyszą komentarze autorów, które, wykorzystując moje doświadczenie, wyjaśniam i „przeżuwam” dla czytelników, a dopiero później piszą do mnie prywatne wiadomości lub zostawiają komentarze uczestnicy tych wydarzeń i historia nabiera rozpędu. Kto ryzykuje?

W zasadzie nigdy nie podaję gdzie, kto i kiedy zrobił dane zdjęcie lub wideo. W większości przypadków nie są to wczorajsze wiadomości, a stare materiały, które są dla mnie interesujące bez względu na datę powstania lub które mogą zilustrować to, o czym chcę opowiedzieć w danej chwili.

Kwestia aktualności jest ważna dla mediów, opierają się one na dzisiejszych wydarzenia i kanałach informacyjnych, a ja nie jestem ani dziennikarzem, ani mediami, jestem blogerem. Gorące wiadomości i informacje poufne nie dotyczą mnie, po prostu opowiadam o pracy pilotów wojskowych według własnego uznania. Chociaż zdarza się, że jako pierwszy publikuję jakieś informacje lub komentuję bieżący program, ale nie jest to dla mnie najważniejsze.

– Zawsze interesowała mnie kwestia techniczna. Jak te filmy są nagrywane z kabin samolotów wojskowych: przy użyciu telefonu czy prawdziwej kamery zamocowanej na hełmie? Niektóre nagrania mają kilka planów – jak to się robi? Czy rozpraszanie się na działania niezwiązane bezpośrednio z pilotowaniem samolotu jest niebezpieczne?

– Nie trzeba się rozpraszać podczas lotu, mamy XXI wiek. Niech zajmuje się tym członek załogi, który nie pilotuje samolotu. Na przykład inżynier pokładowy lub nawigator albo dziennikarz zabrany na pokład. W jednoosobowych samolotach nagrywa się na kamery sportowe przymocowane do hełmu lub jakiegoś elementu samolotu. To wszystko jest całkowicie bezpieczne.

– Często dodaje Pan wzmiankę „przysłał subskrybent”, „wideo od subskrybenta”. Kim są te osoby, w jakim celu przysyłają te treści? Dlaczego nie mogą stworzyć własnej strony i mieć swojej minuty sławy?

– Prawdopodobnie nie chcą. Przypuszczalnie przysyłają je emerytowani wojskowi. Nie przedstawiają mi się.

– Jeśli takie nagrania wideo przysyłają Panu, na przykład, czynni piloci, to jak reaguje na to ich dowództwo? Na tym nagraniu widzimy, jak pilot MiG-31 uwiecznił spotkanie z F-16, pokazał mu kciuk i pomachał do niego… Czy nie jest to naruszenie jakichś wewnętrznych zasad? I, nawiasem mówiąc, natowski samolot F-16 zademonstrował rosyjskiemu pilotowi swoje uzbrojenie. Czy to był jakiś powitalny manewr?

– Na tym nagraniu F-16 nieco odsunął się od MiG-31. W tym celu musiał się przechylić. Broń demonstruje się poprzez bardziej energiczny przechył. I nie ma sensu pokazywać broni komuś, kto sam jest uzbrojony. Cóż, pokazał swoją broń i co z tego?

Pomachanie w powietrzu załodze innego samolotu nie jest naruszeniem zasad.

Dowództwo patrzy na takie nagrania z entuzjazmem, obecnie prawie wszyscy (w dowództwie - red.) to subskrybenci mojego kanału. Co wcale nie uniemożliwia im nałożenia kary dyscyplinarnej na takich pilotów za publikowanie filmów w sieci. Jest to jeden z powodów, dlaczego mam tak mało świeżych materiałów, a większość z nich została nagrana przez profesjonalnych dziennikarzy oraz służby prasowe.

Opowiadać o zawodzie pilota wojskowego można i trzeba. Tym bardziej że jest o czym mówić. Pojawia się tu bardzo delikatna kwestia zachowania tajemnicy państwowej. Bloger, który chce pisać na tematy wojskowe, powinien wyraźnie tego przestrzegać. Ale zabranianie pilotom w ogóle nagrywać jest niewłaściwe.

Proszę popatrzeć, ile fajnych zdjęć i nagrań wideo mają na swoim koncie zachodni piloci wojskowi. Jednocześnie nie przypominam sobie, aby ujawnili jakąś tajemnicę za pośrednictwem takich blogów. Jeśli coś „wypłynie”, to z reguły w publikacjach medialnych. A akrobacje, ryzykowne manewry, piękne widoki i pracę – można i trzeba pokazać. Na moim blogu przeprowadziłem wywiad z jednym z najbardziej znanych operatorów fotografii lotniczej w Rosji – byłym pilotem myśliwca Arturem Sarkisjanem. On też uważa, że zabranianie tego jest złe, należy opracować zasady i zadbać o bezpieczeństwo takiego filmowania.

– A co z kontrowersyjnymi interpretacjami tego, co widzimy na ekranie? Na przykład nagranie dotyczące polskiego F-16, który wypuścił podwozie po tym, jak zobaczył rosyjski samolot. Wielu użytkowników zinterpretowało to zachowanie jako wezwanie rosyjskiego samolotu do lądowania na określonym lotnisku, dlatego niektóre media uznały działania Polaka za „nieodpowiedni manewr”. Co prawda, później w komentarzach zaczęły pojawiać się opinie (i niektórzy eksperci wypowiadali się w podobnym duchu), że w ten sposób polski pilot próbował zwolnić, ponieważ F-16, w przeciwieństwie do rosyjskich Ił-38 i Su-27, ma problemy z lataniem na niewielkich prędkościach. Co jest dla Pana ważniejsze – widowiskowość i liczenie na „czynnik wow” (też patriotyczny) czy jasna i dokładna ekspertyza, analiza danego wydarzenia w powietrzu?

– Z kontrowersyjnymi interpretacjami nic nie można zrobić. Jeśli ten, kto interpretuje, ma na celu pokazanie zdarzenia w potrzebnym mu świetle, zrobi to, ignorując wszystkie fakty, które nie są odpowiednie dla jego podstępnych planów.

W komentarzach do tego filmu napisałem czarno na białym, że pilot F-16 najprawdopodobniej zwolnił podwozie, aby wygodniej było mu latać przy niskich prędkościach, ale większość mediów podkreśliła drugi akapit, w którym napisałem, że ten sygnał oznacza również wymóg lądowania. To pytanie nie powinno być skierowane do mnie, ale do dziennikarzy i ich etyki zawodowej.

– W Internecie temat samolotów jest bardzo często poruszany, ale Pan znalazł swoją niszę. Czym się wyróżnia Fighterbomber?

- Niczym się nie wyróżnia. Piszę o lotnictwie wojskowym w przystępnym i zrozumiałym języku. Piszę w taki sposób, aby było to interesujące zarówno dla profesjonalistów, jak i laików w temacie lotnictwa.

85% subskrybentów Fighterbombera to ludzie, którzy nie mają nic wspólnego z lotnictwem. Oczywiście, tam gdzie jest to właściwe, piszę z dużym poczuciem humoru, bez którego nie można się obejść ani w życiu codziennym, ani w armii.

– Fighterbomber to projekt patriotyczny? Czy ma Pan jakieś informacje poufne z Ministerstwa Obrony Rosji?

– Fighterbomber to gawędziarz o najlepszych na świecie pilotach najlepszego na świecie kraju i najlepszej pracy. Oczywiście jestem patriotą. Nie mam informacji poufnych z Ministerstwa Obrony.

– Na zakończenie kilka szybkich pytań. Który jest lepszy: F-35 czy Su-57 (kiedy pojawi się realny prototyp)? Który samolot w rosyjskich siłach powietrznych jest najlepszy? Kiedy po raz pierwszy wzniesie się w powietrze Perspektywiczny Kompleks Latający dla Lotnictwa Dalekiego Zasięgu (PAK DA)?

– Nie można porównywać tego, co już istnieje, z tym, czego nie ma. Gdy Su-57 trafi na uzbrojenie, wówczas zobaczymy. Ale Su-57 należy porównywać z F-22, a nie z jego „okrojoną wersją” F-35, który ma obniżone dane techniczne w celu obniżenia kosztów. Najlepszym samolotem w rosyjskich siłach powietrznych jest śmigłowiec Mi-8, bo jest to działająca i niezawodna maszyna, bez której nie można sobie wyobrazić wojny ani wojskowej codzienności. W ogóle, moim zdaniem, „top” rosyjskiego lotnictwa szturmowego to Su-35, Su-34, Su-25 i Tu-160.

Kiedy odbędzie się pierwszy lot PAK DA? Nie wiem. Może już powoli gdzieś lata. Już przecież wypuścił (Tupolew - red.) zegarek z firmową symboliką.

Посмотреть эту публикацию в Instagram

Сегодня у меня очень необычные часы. Во первых они с неделю как появились в продаже. Друзья ФБ из Часового Завода Ракета (@raketawatches) пошли на смелый шаг и месяц назад выделили ФБ часы которые ещё почти никто не видел. Во вторых они российские. От браслета до последнего винтика. И сборка тоже наша. В третьих посмотрите внимательно на циферблат. На нём 24 часа, вместо привычных всем 12. Это специальные часы. Изначально такие часы были разработаны для полярников, которые не могут определять время просто взглянув за окно. Затем такие часы получили подводники, космонавты и наконец летчики. Логотип намекает, что в разработке часов принимало участие КБ Туполева. Думаю вы скоро увидите эти часы на руках лучших летчиков Ту-160, Ту-95мс и ПАК ДА. (именно ПАК ДА носит обозначение "Изделие 80" 😎) Что я увидел в часах за месяц их эксплуатации? Первое это конечно особенности 24-часового циферблата. К нему надо привыкать. Минуты считываются привычно, а вот с часами засада. Только один из восьми опрошенных мной летчиков смог сходу правильно сказать время по часам. 😁 Часы механические с автоподзаводом. За месяц я ни разу их не подзаводил. Снятыми шли 43ч.23 мин. Стрелки и цифры циферблата хорошо читаемы и в ДПМУ и НУМП, а если в кабине есть УФ подсвет, то часы станут похожи на прибор. Причём стрелки богато покрыты люминофором голубого свечения, а цифры зелёного. Стрелки замечательно видно даже под утро. Цифры видно чуть тусклее. Заводная головка завинчивается, что даёт уверенность в том что заявленная водонепроницаемость в 200 метров честная. Циферблат закрыт сапфировым стеклом (чуть выступает, что не есть хорошо) а полюбоваться работой механизма можно через минеральное стекло на задней крышке. И обязательно надо послушать как они ходят. 😏 Точность хода для механических часов из коробки выше всех похвал и составила 1,2сек. в сутки (!!!) Не зря завод так оберегает тайну своего узла спираль-баланс. 😏 Ремень в комплекте идёт один из кожи, и жаль что не из метала. 20 атмосфер будут простаивать. Из 200 часов лимитированной серии большая часть сразу уйдёт коллекционерам и КБ Туполева. Но часы с номером 62 достанутся победителю конкурса щщей уже совсем скоро. 😎

Публикация от Ivan Ivanov (@fighter_bomber_)

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„W wojnie przeciwko koronawirusowi będzie jeden zwycięzca i nie będą nim Stany Zjednoczone”
„Teraz mam młodszego brata”. Jak Polak uratował życie rosyjskiemu chłopcu
Publicysta: Stalin chciał koalicji z zachodnimi demokracjami, ale został zmuszony do innego sojuszu
Tagi:
Ministerstwo Obrony Rosji, Kindżał, F-22, F-35, F-16, Su-57, lotnictwo, bloger, Rosja, Rosyjskie siły powietrzne
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz