21:29 07 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
Wybory prezydenckie 2020 (102)
63314
Subskrybuj nas na

„My w dalszym ciągu uważamy, że najlepszym rozwiązaniem jest ogłoszenie stanu klęski żywiołowej, który w Polsce faktycznie jest. I wtedy wybory prezydenta RP odbędą się w terminie, który będzie bezpieczny dla Polaków, w terminie konstytucyjnym, w odpowiednim czasie po zakończeniu stanu klęski żywiołowej”.

Znana działaczka SLD, posłanka na Sejm IV, V, VI i IX kadencji, od 2009 do 2014 posłanka do Parlamentu Europejskiego, profesor nauk ekonomicznych Joanna Senyszyn odpowiada na pytania komentatora Agencji Sputnik Leonida Swiridowa.

— Zobaczyłem na stronie internetowej Sejmu, w ogóle o tym piszą wszędzie w Internecie, że Pani – jedna z nielicznych posłów SLD – zagłosowała we wtorek przeciw wszystkim nowym zmianom, które wprowadził PiS w związku z wyborami prezydenckimi. Dlaczego Pani zagłosowała przeciw?

— Lewica jest na stanowisku, że wybory prezydenta RP muszą być przeprowadzone demokratycznie, wybory muszą być zgodne z prawem, zgodne z konstytucją. Lewica zaproponowała „okrągły stół”, żeby o tym porozmawiać. I rzeczywiście, w środę taki „okrągły stół się odbył. Ale we wtorek Klub Lewicy wstrzymał się od głosu przy głosowaniu rządowego projektu ustawy. Natomiast ja uznałam, że to głosowanie zostało zrobione za wcześnie.

Wybory do PE
© AP Photo / Czarek Sokolowski
Trzeba było najpierw podjąć rozmowy z partią rządzącą, zapoznać się z projektem ustawy, a dopiero potem głosować, zwłaszcza, że w czwartek też jest posiedzenie Sejmu. A więc można było przeprowadzić rozmowy, dokonać pewnych ustaleń i wprowadzić zmiany, które będą korzystne dla zgodności z Konstytucją. I wtedy dopiero przeprowadzić głosowanie.

W związku z tym ja uznałam, że, skoro tak się nie stało, skoro partia rządząca nie wyciągnęła żadnych wniosków z tego, że 10 maja wybory się nie odbyły, i znowu prze do jak najszybszych wyborów 28 czerwca, to nie będę popierać.

— Jak Pani ocenia sytuację, że wybory niby się odbyły, a faktycznie się nie odbyły, że karty do głosowania były wydrukowane? Nie tylko najbliższe otoczenie Polski, to znaczy – Niemcy, Rosja, Litwa, Czechy, Słowacja, Białoruś – czyta, patrzy na to wszystko, co dzieje się w Warszawie, ale tak naprawdę cały świat ze zdziwieniem patrzy na Polskę. Jak można było tak zorganizować wybory prezydenta RP, żeby ich nie przeprowadzić i nie zorganizować? To dziwne...

— My też ze zdziwieniem patrzymy na to, jak partia rządząca PiS łamie prawo, nie liczy się z Konstytucją. Było bardzo proste rozwiązanie: my postulowaliśmy wprowadzenie stanu klęski żywiołowej, ponieważ stan klęski żywiołowej faktycznie istnieje w Polsce od połowy marca. Trzeba było ten stan zalegalizować poprzez formalne wprowadzenie go, i wtedy, oczywiście, wybory automatycznie były by przesunięte na czas po klęsce żywiołowej.

My ciągle nie wiemy, kiedy ta epidemia koronawirusa się skończy. We wtorek była najwyższa liczba stwierdzonych zarażeń. Więc nie wykluczone, że jesteśmy jeszcze przed szczytem pandemii. A skoro tak, to wybory 28 czerwca mogą być tak samo nierealne, jak te 10 czerwca.

Dziennikarz MIA „Rossiya segodnya” Leonid Swiridow
© AP Photo / Alik Keplicz
Dlatego my w dalszym ciągu uważamy, że najlepszym rozwiązaniem jest ogłoszenie stanu klęski żywiołowej, który w Polsce faktycznie jest. I wtedy wybory prezydenta RP odbędą się w terminie, który będzie bezpieczny dla Polaków, w terminie konstytucyjnym, w odpowiednim czasie po zakończeniu stanu klęski żywiołowej.

PiS ma świadomość, że im dłużej będzie trwała pandemia, tym notowania zarówno partii rządzącej, jak i prezydenta będą spadać, w związku z tym w jakimś szaleńczym uporze prze do wyborów jak najszybszych. Najpierw przecież wicepremier Sasin twierdził, że wybory można zorganizować bezpiecznie 10 maja. Nieco wcześniej minister zdrowia Szumowski mówił, że wybory można zorganizować dopiero za dwa lata, za rok, sam nie wiedział, kiedy. Teraz też   twierdził, że 10 maja – termin bezpieczny. Bezprawnie drukowano pakiety wyborcze. To miały być pseudowybory. Bardzo dobrze, że się nie odbyły.

Natomiast Polacy, oczywiście, są zawiedzeni. Polacy powinni wybrać prezydenta w sposób zgodny z prawem.

Zgodnie z prawem, to znaczy, tylko trzeba ogłosić stan klęski żywiołowej i robić wybory równe dla wszystkich wtedy, kiedy już będzie po epidemii, kiedy można będzie bezpiecznie prowadzić kampanię, kiedy wszyscy będą mieć jednakowe możliwości spotykania się z wyborcami, a wyborcy będą mieli możliwość poznania poglądów kandydatów.

— Czy w planach Lewicy jest zmiana kandydata w wyborach prezydenckich? Bo, na przykład, Platforma Obywatelska, być może, zmieni kandydata?

— My, oczywiście, będziemy wystawiać w dalszym ciągu Roberta Biedronia, to jest bardzo dobry kandydat.

Jeżeli jakieś partie mają plany dokonania zmian, to już jest sprawa tych partii, jeśli uznają, że dotychczasowy kandydat się nie sprawdził.

Nasz kandydat Robert Biedroń miał bardzo dobre oceny wystąpień w debatach wyborczych, to jest jedynym kandydatem na miarę XXI wieku. Absolutnie nigdy nie mieliśmy takich planów, żeby dokonywać zmian, bo nie ma powodów.

— Jak w czasie pandemii koronawirusa czuje się Pani osobiście? Czy Pani korzysta z maseczki, jak często Pani chodzi do sklepu, bo takie są też pytania naszych czytelników?

— Akurat jestem w grupie zagrożenia, dlatego, że miałam zawał. Jestem ostatnio po kilku operacjach ortopedycznych, w związku z tym zrobiłam sobie taką dobrowolną izolację i właściwie od ośmiu tygodni praktycznie nie wychodzę z domu.

Na szczęście, odziedziczyłam po mojej mamie kilkadziesiąt lat temu dom z ogrodem, tak że mam ogród, mam możliwość zaczerpnięcia świeżego powietrza i mam przyjaciół, którzy o nas dbają, robią zakupy.

Mój mąż też pracuje tylko zdalnie, ma kancelarię adwokacką.

Ja, oczywiście, też zdalnie pracuję, piszę felietony, prowadzę Facebooka, jestem aktywna w mediach społecznościowych, Facebook, Twitter.

Pracuję w Sejmie, są zdalne głosowania, cały czas obserwuję też obrady. We wtorek właśnie mieliśmy posiedzenie i mieliśmy głosowania. Mam 100% uczestnictwa w głosowaniach teraz w czasie tych zmian trybu pracy Sejmu.

— Bardzo dziękuję za rozmowę i komentarz, i życzymy z Moskwy zdrowia.

— Ja również czytelnikom Sputnika i redakcji Sputnika życzę zdrowia! Obyśmy się wszyscy uchronili przed zarazą, i żebyśmy wszyscy bezpiecznie doczekali wynalezienia szczepionek. Żeby świat znowu stał się bezpieczny.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Wybory prezydenckie 2020 (102)

Zobacz również:

Polska dziennikarka pyta ministra Ławrowa
„Od premiera do hejtera”. Donald Tusk powinien być dyscyplinarnie wykluczony z PO
Agencja bezprzykładnego wariactwa
„Kursk” ratuje historyczną pamięć Polski i Europy
Dzień Zbawienia i Wyzwolenia 9 maja stał się dla Żydów religijną kontynuacją Dnia Zwycięstwa
Facebook usuwał zdjęcia ze Sztandarem Zwycięstwa nad Reichstagiem. Tłumaczy to „błędem technicznym”
Tagi:
Lewica, Prawo i Sprawiedliwość, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Rząd RP, wybory prezydenckie, koronawirus, Joanna Senyszyn, polityka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz